Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybór inwestycji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybór inwestycji. Pokaż wszystkie posty

15 sierpnia 2019

33 Inwestycja w spółki dywidendowe

Obraz z napisem dywidends
Źródło: https://pixabay.com/

"Lepiej jest godzinę pomyśleć o swoich pieniądzach, niż tydzień na nie pracować" – Andre Costolany
  1. Słowo wstępu

  2. Artykuł piszę z punktu widzenia inwestora na GPW, inwestującego w spółki giełdowe wypłacające dywidendy.
  3. Czym jest dywidenda?

  4. Dywidenda jest wypłatą ze spółki na rzecz akcjonariuszy.
  5. Jak jest uchwalana dywidenda?

  6. Dywidendę uchwala walne zgromadzenie akcjonariuszy.
    Warunkami wypłaty dywidendy w spółkach kapitałowych są:
    • zakończenie roku obrotowego (dopuszcza się wypłaty zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy),
    • sporządzenie sprawozdania finansowego oraz zbadanie go przez biegłego rewidenta, przy czym opinia biegłego rewidenta musi być co najmniej „bez zastrzeżeń” lub „z zastrzeżeniami”, 
    • zatwierdzenie sprawozdania finansowego przez walne zgromadzenie,
    • podjęcie decyzji o podziale zysku i wypłacie dywidendy.
    Dywidenda nie może przekroczyć sumy zysku netto za zakończony okres obrotowy oraz sumy niepodzielonych zysków z lat poprzednich oraz kapitału zapasowego lub kapitałów rezerwowych (jeśli powstały z zysku spółki).
  7. Jak jest rozliczana dywidenda?

  8. Dywidenda wypłacana jest przez spółkę i za pośrednictwem biura maklerskiego trafia na rachunek inwestora w dniu nazywanym potocznie dniem wypłaty dywidendy.
    Kolejnym ważnym terminem jest dzień dywidendy. Jest to dzień w którym od kursu spółki na GPW odejmowana jest dywidenda (następuje korekta kursu w dół).
    Należy pamiętać że z uwagi na to, iż KDPW (depozyt papierów wartościowych) rozlicza transakcje w terminie T+2 dni robocze, to aby uzyskać prawo do dywidendy akcje należy kupić na dwie sesje giełdowe przed dniem dywidendy.
  9. Podatek od dywidendy

  10. W Polsce dywidendy są opodatkowane podatkiem od zysków kapitałowych w wysokości 19%.
    Warto pamiętać, że podatku tego można uniknąć inwestując indywidualnie przez konta IKE i IKZE.
  11. Strategie inwestycyjne związane z dywidendami

  12. Podstawowa długoterminowa strategia to zakup dodatkowych udziałów, za wypłaconą dywidendę. Takie podejście, dla spółek rozwijających się, powoduje wystąpienie efektu wykładniczego wzrostu zainwestowanego kapitału z uwagi na reinwestowanie zysków.
    Innym sposobem wykorzystywania spółek dywidendowych jest tworzenie tarczy podatkowej, przez zakup akcji spółek w celu odebrania dywidendy, a następnie ich sprzedaż po wypłacie dywidendy. Działanie to ma na celu wygenerowanie straty podatkowej na sprzedaży akcji, a jednocześnie uzyskanie podobnej ilości gotówki z tytułu dywidendy. Inwestor w założeniu ma nadal taką samą ilość gotówki jak przed operacją, ale dodatkowo posiada aktywo w postaci straty podatkowej. Uwaga: realnie inwestor powinien średnio rzecz biorąc wejść w stratę w wysokości odprowadzonego podatku od dywidendy, także nie polecam tego sposobu.

  13. Ciekawostki związane z dywidendami


  • W większości przypadków dywidenda wypłacana jest w postaci gotówkowej, jednakże możliwe są także wypłaty w formie rzeczowej, w formie akcji lub przez podniesienie wartości nominalnej akcji, (patrz np PGNIG w 2008),
  • Kilka spółek na GPW posiada akcje uprzywilejowane co do dywidendy, które otrzymują inną kwotę na jedną akcje, niż akcje nie uprzywilejowane,
  • Większość spółek wypłacających dywidendy wypłaca je raz do roku, choć są wyjątki (patrz np SANTANDER).

7 sierpnia 2019

32 Jak pobrać dane giełdowe do excela


Schematyczny obraz prezentujący wykres i dane
Źródło: https://pixabay.com/vectors/gui-interface-internet-program-2311261/
 "Jest tylko jeden sposób, który pozwoli ci utrzymać bogactwo: wydawaj mniej niż zarabiasz, a różnicę inwestuj" – Ayn Rand

Jak automatycznie pobrać dane giełdowe do Excela?

Otwieramy program Excel tworząc nowy arkusz. Następnie wchodzimy na zakładkę Dane, gdzie wybieramy opcję "Pobierz dane", następnie wybieramy opcję "Z innych źródeł", by ostatecznie wybrać pozycję "Z sieci Web".

Ukazanie gdzie rozwiniętego menu z podświetloną właściwą opcją


Dane chcemy pobrać ze strony https://www.bankier.pl/gielda/notowania/akcje

Strona z której będziemy pobierać dane


Po wybraniu opcji "Z sieci Web" pojawi się okno w które należy wpisać interesujący nas adres URL, klikamy OK.

Okno wprowadzenia adresu URL


Następnie czekamy chwilę, aż strona zostanie pobrana. Po chwili system wyświetli kolejne okno Nawigatora:

Okno Nawigatora


W panelu po lewej szukamy elementu który jest tabelą (gdy po lewej znajdziemy właściwy element to po prawej stronie w zakładce "Widok tabeli" powinna pojawić się interesująca nas lista).

Okno nawigatora z wybraną właściwą tabelą


Wybieramy na dole opcję "Załaduj", czekamy chwilę, aż program załaduję tabelę do arkusza, pokazując gotowy efekt.


Efekt końcowy - dane zostały załadowane do arkusza


Odświeżanie danych

Mamy już plik Excel z danymi, teraz wyjaśnię jak odświeżać dane automatycznie, bez potrzeby ładowania ich za każdym razem.


Najpierw otwieramy przygotowany wcześniej plik.


Wybór opcji "Zapytania i połączenia"


Wchodzimy w zakładkę "Dane", tam wybieramy opcję "Zapytania i połączenia". Po jej wybraniu po prawej stronie pojawi się panel "Zapytania i połączenia". Najeżdżamy myszką na stworzone przez nas wcześniej połączenie (ładowanie danych tworzy je automatycznie) i po prawej stronie od nazwy połączenia klikamy małą ikonkę odśwież:


Umiejscowienie przycisku odśwież


Program sam pobiera jeszcze raz dane i przeładowuje dane znajdujące się w pliku Excel.

6 kwietnia 2019

30 Jakich strategii inwestycyjnych na start lepiej nie stosować - część 3

Gra w szachy
Źródło: https://pixabay.com/

"Większość ludzi nigdy nie wygrywa, gdyż bardzo boi się przegrać. Uczymy się chodzić upadając. Jeśli nigdy nie upadniemy, nigdy nie będziemy chodzić. Większość ludzi nie jest bogata, gdyż boją się przegranej" – Robert Kiyosaki

Poniżej przedstawiam kilka wybranych strategii inwestycyjnych które właściwie są anty-strategiami. Moja mała rada, cokolwiek robisz inwestując absolutnie nie rób tego w opisany poniżej sposób.
Niniejszy post jest drugą częścią cyklu postów o anty-strategiach inwestycyjnych.

Zapraszam także do drugiej części postu o złych strategiach inwestycyjnych.


Brak strategii


Kupiłeś akcje i zastanawiasz się czy je sprzedać, dokupić lub nie. Co gorsza zdałeś sobie sprawę z tego, że nie wiesz czy cena akcji pójdzie w górę czy w dół. Niestety muszę Ci powiedzieć, że właśnie realizujesz strategię, która nazywa się "Brak strategii". Szanuj się, najlepiej sprzedaj te akcje natychmiast, nawet jeśli stracisz na tym parę procent. Tak będzie lepiej dla twojego zdrowia fizycznego i umysłowego. Następnym razem jeszcze przed zakupem akcji opracuj porządną strategię i mniej zapisane odpowiedzi i scenariusze na wypadek wzrostu i spadku cen.

"Spekulacja na większego głupca"


Tak potoczenie nazywa się strategię, w której inwestor kupuje akcje, bo uważa że ich cena wzrośnie. Realnie, trzeba znaleźć kogoś innego kto za jakiś czas np miesiąc/rok kupi te akcje za wyższą cenę. Popatrzmy na to zjawisko z innego punktu widzenia, idziesz do sklepu i kupujesz jakiś towar, np odkurzacz. Co musiało by się stać, abyś był w stanie sprzedać ten odkurzacz komuś bez problemu za miesiąc,rok za wyższą cenę? Musiałaby pewnie zapanować jakaś super moda na te odkurzacze, tak że producent nie nadążałby ze zwiększeniem produkcji. Każda moda mija, więc jeśli kupujesz odkurzacz, który jest modny, to musisz się liczyć ze sporym ryzykiem, że zostaniem z drogim odkurzaczem na którego moda już minęła. Bardzo podobnie jest z kupowaniem akcji dlatego, że trwa na nie moda.
Realnie to jest zwykła spekulacja cenowa, która z inwestowaniem ma nic wspólnego.
Dla mnie inwestowanie to kupowanie części spółki, ze względu na wzrost wartości firmy spowodowany jej rozwojem, lub ze względu na spodziewany zysk z inwestycji w postaci regularnych dywidend.

Na podstawie wyceny biura maklerskiego


Wiele osób inwestuje na podstawie wycen biura maklerskiego. Osobiście uważam że wyceny i analizy tworzone przez biura maklerskie za cenne źródło informacji. Jednocześnie inwestowanie tylko na podstawie tego że dane biuro wydało taką a nie inną rekomendację uważam za totalną porażkę. Szczególnie jeśli ktoś odbiera wyceny tworzone przez biura maklerskie jako samo spełniające się przepowiednie. Cóż, historia zna więcej sytuacji kiedy te wyceny się nie spełniły. Poniżej garść informacji dlaczego tak jest.

Co to właściwie jest cena docelowa


Jest to wycena jaka została wyliczona z modelu wyceny przedsiębiorstwa. Biura maklerskie posługują się głównie dwoma metodami analizą DCF oraz analizą porównawczą.
Analiza DCF to nic innego jak stworzenie prognozy rachunku zysków i start, bilansu i  zestawienia przepływów finansowych na parę lat w przód. By tego dokonać należny przyjąć całe mnóstwo arbitralnych założeń co do cen, wielkości sprzedaży, poziomów kosztów pracy, energii, transportu, długu, itd. Każde z tych założeń jest obarczone istotną niepewnością. Na koniec magicznie wychodzi nam docelowa cena akcji. Niektóre biura maklerskie podają, a nie które nie, perspektywę czasową dla dojścia ceny akcji do ceny docelowej. Pamiętajmy także że każde przyjęte założenie obarczone jest błędem, które następnie się propagują, tworząc coraz to większą niepewność. Na koniec dostajemy jedną liczbę, bez dookreślenia potencjalnego obszaru pewności. Każdy inżynier złapał by się za głowę, że ktoś tak podchodzi do obliczeń w których występuje niepewność. Fakt jest taki, że gdyby ktoś chciał wyliczyć faktycznie w ten sposób cenę akcji podając jednocześnie obszar to okazałoby się że wyliczona cena wynosi 60 zł +-50% (czyli jest gdzieś pomiędzy 30 zł a 90 zł). I taka rekomendacja właściwie nic nie mówi jeśli dziś akcje kosztują 50 zł. Właściwie nie wiadomo jaką rekomendację stworzyć. Biura wolą podać 60 zł cena docelowa w stosunku do 50 zł obecnie i ogłosić "kupujcie".

Przykład - rekomendacja dla KGHM, co trzeba wiedzieć aby wyliczyć zysk KGHM za 3 lata:

  • koszty pracy za 3 lata - zarówno w Polsce, Kanadzie jak i w Chile (sama historia tych prognoz pokazuje, że to tyko prognozy, a nie rzeczywistość),
  • koszt energii, głównie prądu - wiadomo będą rosły, ale ile dokładnie wyniesie cena jaką KGHM będzie płacił za 3 lata?,
  • cena miedzi, srebra i innych pozyskiwanych pierwiastków, KGHM sprzedaje je firmom przez kontrakty w których cena jest ustalana na podstawie odwzorowywania ceny miedzy na giełdzie - ktoś zna dokładną cenę miedzi za 3 lata? Oczywiście można zabezpieczać poziom cen, ale to się robi na okres paru miesięcy w przód, a nie na wiele lat w przód, z praktycznych i kosztowych powodów,
  • miedź sprzedajemy w USD. Ktoś zna dokładną cenę USD za 3 lata? Co do zabezpieczania cen to jak wyżej,
  • Do tego dochodzą jeszcze koszty podatków, transportu, i wielu wielu innych elementów, nie mówiąc już o takich ryzykach jak ryzyko strajku, problemów geologicznych itd,...
Analityk tworząc prognozę do każdego z tych założeń podaje bardzo konkretną liczbę, która jest opisana w rekomendacji. Ilość tych założeń jakie trzeba poczynić jest zwyczajnie olbrzymia, każde z nich wnosi swoją niepewność i sumaryczny wynik czyli nasz zysk za 3 lata ma naprawdę gigantyczną niepewność liczoną w dziesiątkach procentów w każdą stronę.

Interes biur maklerskich w tworzeniu analiz


Biura maklerskie tworzą rekomendację nie dlatego, że lubią to robić, tylko aby zarobić. O ile robią wyceny na zlecenie, to jest sprawa pomiędzy zlecającym a biurem. Jeśli biuro tworzy analizę samo z siebie to tak naprawdę spodziewa się, że w ich następstwie zwiększy obrót. Tak można też myśleć o tym jako o tworzeniu wartościowych treści dla klientów. Czy też jako swego rodzaju wartość dodaną czy promocję. Tą wartość dodaną i promocję tworzy się po to, aby zwiększyć zyski, a te pochodzą z obrotu. Biuro liczy na to, że dzięki wydawanym rekomendacjom zachęci klientów do kupna lub sprzedaży danego waloru. Tak naprawdę nie ma to znaczenia czy to będzie kupno czy sprzedaż, biuro przecież otrzyma i tak prowizję od obrotu akcjami. Chodzi tylko o wygenerowanie dodatkowego impulsu pobudzającego do zwiększenia obrotu.

17 marca 2019

28 Czym jest dywidenda i jak jest opodatkowana

Napis Dywidendy
Źródło: https://pixabay.com/

"Oczekiwana przez inwestora wielkość zysku powinna zależeć od tego, czy woli dobrze jeść, czy spać" – J. Kenfield Morley.

Czym jest dywidenda

Artykuł ten piszę z punktu widzenia inwestora giełdowego, w takim kontekście dywidenda jest środkami pieniężnymi wypłacanymi akcjonariuszom przez przedsiębiorstwo. Dywidenda jest wypłacana z zysku przedsiębiorstwa po opodatkowaniu, przy czym sumaryczna dywidenda może ten zysk przekraczać, w takiej sytuacji jej pozostała cześć pochodzi z kapitałów zapasowych lub rezerwowych pochodzących z zysków z lat wcześniejszych.

Możliwa jest także tzw zaliczka na poczet dywidendy, czyli część dywidendy wypłacana za zysk danego roku jeszcze w trakcie jego trwania.

O wypłacie dywidendy decyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy, przy czym to zarząd firmy rekomenduje jej określoną wysokość (akcjonariusze mogą wnieść swoją własną propozycję do porządku obrad).

Uchwała o wypłacie dywidendy przewiduje parę elementów:

  • dzień ustalenia prawa do dywidendy - jest to dzień w którym należy posiadać akcje aby nabyć prawo do dywidendy (dokładnie chodzi koniec dnia),
  • kwota dywidendy przypadająca na jedną akcję,
  • dzień wypłaty dywidendy - jest to dzień w którym dywidendy zostaną wypłacone, przez przelew na rachunek maklerski akcjonariuszy.
Wypłata dywidendy następuje w kwocie jednostkowej dywidendy na akcję, pomnożonej przez ilość akcji jakie dany akcjonariusz posiadał w dniu ustalenia prawa do dywidendy, minus podatek.

Jak dywidenda jest opodatkowywana


Dywidendy są opodatkowywane automatycznie. Jest to podatek odprowadza za akcjonariuszy automatycznie dom maklerski, my widzimy przelew kwoty netto. Tym samym dywidend nie uwzględnia się w PIT-8C i PIT-38.

Dywidendy są opodatkowane zwykłym podatkiem od zysków kapitałowych w wysokości 19%.

Wyjątek na IKE i IKZE


W wypadku rachunków IKE i IKZE przelewana nam jest całość dywidendy, podatek nie jest potrącany i nie trzeba go rozliczać. Ewentualne rozliczenie następuje w wypadku rozwiązania umowy na IKE czy IKZE lub chęci wypłaty środków z IKE lub IKZE.

Istotne zagadnienia związane z dywidendą


Z dywidendą powiązanych jest jeszcze wiele pochodnych zagadnień, wymienię i omówię kilka z nich:

  • Stopa dywidendy - jest to stosunek dywidendy przypadającej na jedną akcję, do aktualnej ceny zakupu akcji, wyrażamy ją w %. Akcje spółki z długą historią stabilnych dywidend można traktować jak obligację wypłacającą co rok oprocentowanie w wysokości stopy dywidendy. 
  • Procent dywidendy - jest to stosunek całości dywidendy do osiągniętego zysku netto przez przedsiębiorstwo. Mówi nam jaki procent zysku jest przeznaczany na dywidendę, a jaki procent zysków jest zachowywany w przedsiębiorstwie.
  • Reinwestowanie dywidendy - jest to bardzo popularna strategia inwestycyjna w której za zyski z dywidendy wypłacanej przez spółkę dokupujemy jej akcję.


16 lutego 2019

24 Joel Greenblatt

Grafika z napisem strategia
Źródło: https://www.pexels.com/

 “Sekret inwestowania to poznanie wartości czegoś, a następnie zapłacenie za to zdecydowanie mniej” - Joel Greenblatt

Joel Greenblatt jego strategia inwestycyjna oraz recenzje dwóch książek


The little book that still Beats the Market


Zacznę od książki o polskim tytule: "Mała książka, która wciąż pokonuje rynek". Joel przedstawia bardzo prostą strategię rynkową , która daje lepsze wyniki niż rynek, pokonując długoterminowo inwestycję w indeks spółek z których wybiera spółki.
Książka jest napisana naprawdę prostym językiem, autora piszę ją dla swoich małych dzieci, dlatego nikt nie powinien mieć problemów z jej zrozumieniem. Joel tłumaczy także dlaczego ta strategia działa w długim terminie (4 lata  i więcej). Dodatkowo co jeszcze ważniejsze tłumaczy dlaczego strategia nie zawsze działa w krótkim terminie (3 lata i krócej).

Strategia Joela Greenblatta - w jakie spółki należy inwestować:

  1. Wybierz spółki o określonej wielkości. Jeśli masz dużo środków do zainwestowania musisz inwestować w odpowiednio duże i płynne akcje.
  2. Następnie odrzuć firmy o wskaźniku Cena/Zysk mniejszym niż 5.
  3. Usuń wszystkie firmy z sektora bankowego i finansowego (ubezpieczycieli także).
  4. Następnie ustaw te firmy w porządku od najniższego do najwyższego wskaźnika Cena/Zysku i przydziel punkty:  pierwszej 1 , drugiej 2 , trzeciej 3 itd.
  5. Następnie jeszcze raz ustaw te firmy od najwyższej do najniższej tym razem po wskaźniku ROE  i znów przydziel punkty: pierwszej 1, drugiej 2, trzeciej 3, itd.
  6. Następnie dodaj punkty przydzielone w krokach 3 i 4 dla każdej z firm.
  7. Następnie jeszcze raz ustaw listę firm od najniższej liczby do najwyższej liczby po wyliczonej sumie punktów.
W ten sposób uzyskałeś listę firm, które ułożone są w hierarchiczny sposób, gdzie firmy na górze, to te w które warto inwestować. Jednocześnie na dole są firmy w które zdecydowanie nie warto inwestować. 

Strategia Joela Greenblatta - jak inwestować:


  1. Kupujemy 30 pierwszych firm z listy, w każdą z nich inwestujemy 1/30 kapitału. Przy czym w pierwsze trzy firmy inwestujemy w pierwszym miesiącu, w kolejne 3 w kolejnym miesiącu, itd.
  2. Akcje każdej z firm trzymamy dokładnie rok. Po roku je sprzedajemy i kupujemy inne akcje z zaktualizowanej listy.

W tym miejscu należy się wyjaśnienie, dlaczego Joel podjął takie a nie inne kroki. Odpowiedzi udzielił sam, ponieważ w USA podatek od zysków kapitałowych jest wyższy jeśli sprzedajemy udziały po mniej niż 1 roku posiadania i odpowiednio niższy jeśli sprzedajemy je po więcej niż roku posiadania. Stąd w celu optymalizacji podatkowej Joel, wyjaśnia, że jeśli na danych akcjach mamy stratę to należy je sprzedać parę dni przed terminem 1 roku. W ten sposób generujemy wyższa poduszkę podatkową. Zaś jeśli na danych akcjach mamy zysk sprzedajemy je parę dni po 1 roku. W ten sposób do zysku zapłacimy niższy podatek. W Polsce mamy inny system podatkowy, tzn jedną stawkę podatku, a podatek płaci się w okresach pełnych lat.

Co ważne taka strategia na przestrzeni wielu lat przynosi przynosi lepsze rezultaty niż inwestycja w index, co więcej na przestrzeni 10 lat od wydania pierwszej edycji książki, ta strategia także pobiła index. Dlaczego? Jak sam autor tłumaczy, ponieważ strategia czasem nie działa w krótkich okresach, przynosząc gorsze wyniki niż rynek. Z pomocą danych historycznych Joel pokazał nawet 3 letnie okresy w których strategia się nie sprawdzała. Potrzeba zatem ogromnej wytrwałości, aby strategia przynosiła oczekiwany rezultat.

Niestety nie znalazłem tej pozycji w polskich księgarniach, widocznie nakład się skończył. Podrzucam link do Amazon, gdzie można ją jeszcze zamówić.


The big secret for the Small Investor.


Polski tytuł to "Wielki Sekret dla Małych Inwestorów" jest trochę kontynuacją tej pierwszej książki, w której Joel nawiązuje do  wcześniejszej strategii, opowiadając również o innych jej wariantach. Na przykład autor proponuje zamiast wskaźnika ROE, można wykorzystać wskaźnik sprzedaż do kapitalizacji, przepływy pieniężne do kapitalizacji i inne. Joel omawia także problemy indeksów giełdowych i przedstawia szereg pomysłów na stworzenie lepszych indeksów giełdowych. Omawiane indeksy zdaniem Joela lepiej odzwierciedlają stan rynków finansowych, a także lepiej nadają się do inwestowania pasywnego. Przedstawia także zalety inwestowania w fundusze typu ETF. Wymienia nawet parę funduszy typu ETF, które wykorzystują wspomniane wcześniej ulepszone indeksy.

Ważnym elementem książki jest także omówienie sytuacji inwestora indywidualnego na rynku.
Zdaniem Joela inwestor indywidualny posiada znaczną przewagę nad zarządzającymi funduszami akcji. Joel wskazuje na trudności w zarządzaniu funduszami wynikające z regulacji prawnych, ogromnej krótkowzroczności i ciągłego patrzenia wyłącznie na wyniki  z ostatniego miesiąca. W jego ocenie zarządzający funduszami właściwie nie mogą stosować żadnej realnej strategii długoterminowej, która nie działa także w krótkim terminie, co bardzo wiąże im ręce.

Dla mnie to była świetna pozycja. Bardzo ją polecam, jako małe uzupełnienie, a także przypomnienie strategii autora.

Niestety nie znalazłem tej pozycji w polskich księgarniach, widocznie nakład się skończył. Podrzucam link do Amazon, gdzie można ją jeszcze zamówić:


9 lutego 2019

23 Błędy początkującego inwestora

Pusty Notatnik
Źródło: https://www.pexels.com/
"Wiedz co posiadasz i wiedz dlaczego to posiadasz." – Peter Lynch

Jakie błędy popełnia większość początkujących inwestorów? Jakie ryzyka czekają na początkującego adepta sztuki inwestowania na giełdzie?

Poniżej przedstawiam kilka moim zdaniem najczęściej popełnianych błędów przez początkujących inwestorów. Muszę się też przyznać, że wiele z nich odczułem własnej skórze. Przedstawiam je abyście mieli ich świadomość i starali się ich unikać.

Myślenie wyłącznie o szybkich zyskach

Początkujący inwestor myśli wyłącznie o zyskach, przecież czytał już o tym w książkach. Wielu znanych inwestorów uczy inwestowania, mówiąc że inwestowanie jest łatwe, że jest to droga do zysków. Wszystko się zgadza. Tylko o ile inwestowanie jest faktycznie łatwe w wykonaniu to osiąganie zysków już wcale takie nie jest. Co gorsza zyski przeważnie nie przychodzą od tak. Większość inwestorów na pierwszej inwestycji traci. Inwestowanie jest naprawdę ryzykowne.
Warto także wiedzieć, że większość inwestorów, którzy zarobili na giełdzie naprawdę duże pieniądze zarobiła je przez długie lata. Nikt nie pomnożył majątku w dzień, tydzień, miesiąc, czy rok. Giełda tak nie działa. Jeśli ktoś chce bardzo szybko pomnożyć swój majątek to polecam hazard.

Zaczynanie od najryzykowniejszych aktywów

Bardzo odradzam wszystkim rozpoczynającym inwestowanie zaczynanie od rynku Forex. Rynek akcji jest ryzykowny, sam nie raz się o tym przekonałem, zaś Forex jest jeszcze bardziej ryzykowny. Naprawdę nie warto od niego zaczynać, większość takich starów kończy się stratami całości oszczędności.
Jeśli przypadkiem bardzo chcesz spróbować Forex, to zalecam minimum rok inwestowania w akcje na giełdzie. Dopiero potem inwestowanie w jeszcze bardziej ryzykowniejsze instrumenty.
Warto pamiętać ważną zasadę:. Im ryzykowniejszy instrument tym możliwe straty są bardziej prawdopodobne oraz bardziej dotkliwe!

Szybki zakup za całość środków

Co robi początkujący inwestor na giełdzie Inwestuje, od razu całość swoich oszczędności. To jest poważny błąd. Na giełdzie nikt poważny, ani mała ani duża instytucja nie inwestuje całego swojego kapitału naraz. Takie działanie jest obarczone bardzo dużym ryzykiem i nikt nie chce go podejmować. Dużo mądrzejszym zachowaniem jest dokonanie szeregu mniejszych transakcji rozłożonych w czasie.
Na przykład firmy skupujące swoje akcje potrafią skupować bardzo niewielkie ilości akcji każdego dnia przez całe miesiące. Zwyczajnie wolą każdego dnia kupić akcje tanio, niż szybko bardzo drogo.
Jeśli chcesz rozpocząć inwestowanie, zalecam inwestowanie 1/10 Twojego kapitału i nie więcej niż 10 000 zł na start. Dopiero po tym jak nabierzesz doświadczenia możesz zwiększać kwotę.

Brak nawet szczątkowej dywersyfikacji

Dywersyfikacja to słowo które powinien znać każdy początkujący inwestor zanim zacznie inwestowanie. Dywersyfikacja to zakup wielu akcji, w celu ograniczenia ryzyka, poważnej utraty kapitału przez pojedynczą złą inwestycję. Przyznam, że sam nie jestem specjalnym fanem szerokiej dywersyfikacji. Jednak zalecam każdemu początkującemu inwestorowi rozłożenie swoich oszczędności na minimum 5-10 rożnych walorów. Przy czym im trudniej Ci podać np 10 dobrych firm, tym bardziej należy się trzymać liczby 10, a nie 5.

Rzeczą naprawdę skrajnie niebezpieczną jest kupowanie akcji tylko jednej firmy za całość środków.

Nawet Warren Buffet, który znany jest z powiedzenia "Dywersyfikacja jest ochroną przed ignorancją. Ma ona niewielki sens dla tych, co nie wiedzą, co czynią" ma w swoim portfolio co najmniej parędziesiąt różnych firm, z czego parę największych stanowi większość portfel. Sam portfel można śledzić na bieżąco tutaj.

Modelowanie i matematyzowanie

Nie istnieje żadna matematyczna formuła, która określi czy dane akcje wzrosną czy spadną. Przewidywanie przyszłości to naprawdę kiepski biznes. Zaś zabawa w Excelu w rożne wskaźniki to całkiem ciekawa sprawa i możliwe, że dobra podpowiedz. Nie mniej jednak nigdy nie będzie to gwarancją sukcesu.

Brak strategii

Inwestor powinien posiadać strategię przed zakupem. Taka najprostsza strategia na start powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
  1. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną rosnąć?
  2. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną bardzo spadać?
  3. Jaki jest data po której wyjdę z inwestycji?

Pytania inwestora do samego siebie - co zrobić?

"Kupiłem akcje one teraz spadły. Co mam teraz zrobić? Powinienem je trzymać, czy może powinienem je sprzedać?"

Jeśli zadajesz sobie takie pytanie to wróć parę linijek wyżej. Najważniejsze to abyś trzymał się tych pytań i wcześniej ustalonych odpowiedzi, zmienianie ich pochopnie to jedna z głupszych rzeczy jakie można zrobić.

"Kupiłem akcje one teraz spadły nisko tak, że zaraz uaktywni mi się stop loss. Co mam teraz robić? Powinienem zostawić stop loss w spokoju, czy może go odwołać?"

Cóż, a co jak za chwilę jeszcze bardziej spadną i już nigdy przez następne 10 lat nie wzrosną? Też będziesz cały ten czas myślał, że już za chwile wzrosną? Może kiedyś wzrosną, a może nie, firma upadnie i stracisz pieniądze? Inwestowanie jest kupowaniem jutra bez wiedzy jakie to jutro będzie. Myślę jednak, że skoro postanowiłeś kiedyś je sprzedać po określonej cenie to lepiej trzymać się tej decyzji. Lepiej ponieść stratę działając zgodnie ze swoim planem, niż zmieniać co chwila zdanie.

"Kupiłem akcje, one teraz wzrosły, ale trochę. Zgodnie z moją strategią chciałem je sprzedać za dużo więcej. Czy nie powinienem ich sprzedać już teraz, a co jeśli spadną? Nie lepiej mieć wróbla w garści niż gołębia na dachu?"

Inwestorzy to ludzie którzy wolą oddać wróbla, którego mieli w ręce za całe stado gołębi na dachu i dobry pomysł jak ich przynajmniej kilka złapać. Inwestycją trzeba dać czas aby rosły. Mądrzejszą decyzją będzie podnieść lekko próg stop loss.

"Włożyłem już tyle wkładu nie wycofam się teraz, zaraz odbije, ale nie odbija, zaraz odbije, ale nie odbija, itd..."

Inwestorzy nie tylko początkujący często popełniają ten sam błąd. Ciężko nam się przyznać do porażki. Szczególnie trudno jeśli włożyliśmy w tą inwestycje bardzo dużo wkładu i wysiłku. Warto jednak pamiętać, że jesteśmy inwestorami, a nie zbawicielami danej inwestycji. Inwestycja może nie wypalić, może upaść, ale my mamy wciąż stać twardo na ziemi. To inwestycje są dla nas, a nie my dla nich, nie musimy ich ratować, możemy i powinniśmy z nich czasem wychodzić. Zadaniem inwestora jest ratować kapitał, a nie inwestycję.

Zapraszam również do pierwszej części tego artykułu opisującego kiepskie strategie inwestycyjne.

26 stycznia 2019

20 Dostępne narzędzia w poszukiwaniu spółek wartych dalszej analizy

Dwa znaki wyboru w dwie różne strony
Źródło: https://pixabay.com/
"Szeroka dywersyfikacja jest wymagana tylko wtedy, gdy inwestorzy nie rozumieją, co robią.” – Warren Buffett


Jak znaleźć akcje które spełniają kryteria aby warto je przejrzeć dokładniej.

W tym artykule opowiem o prostych sposobach poszukiwania okazji inwestycyjnych i o stronach www z których sam korzystam.


Niskie Cena


Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że jeśli akcje danej firmy są tanie to mogą być okazją inwestycyjną. Oczywiście nie chodzi o samą cenę, a o cenę w porównaniu do cen danych akcji z np roku wstecz. Na przykład jeśli akcje są najtańsze od roku to warto się im przyjrzeć bliżej i dowiedzieć się dlaczego tak potaniały? Może zmieniła się sytuacja gospodarcza, może branża stała się ryzykowniejsza, może zyski spadają, albo na firmie ciążą inne ryzyka, powodów może być bardzo wiele. Znając je dokładnie możemy nakreślić perspektywę. Czy może ten wpływ właśnie się kończy i warto zainwestować, bo cena akcji niedługo powinna powrócić na właściwe tory.
Jak zatem wyszukać firmy których cena zbliża się do minimum z ostatniego roku? Można to zrobić używając na przykład skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Kurs i obrót", tam wybieramy wskaźnik "Min 52 tyg. [%]".

Pokazuje on o ile procent obecny kurs akcji jest wyższy od minimum ceny akcji z okresu 52 tygodni. Zatem jeśli wskaźnik wynosi 0% to właśnie akcje firmy osiągnęły 52 tygodniowe minimum. Jeśli zaś wynosi 5% to znaczy że obecna cena akcji jest o 5% wyższa od minimum z 52 tygodni.

Niskie P/E

Do niskich cen akcji można podejść inaczej tzn szukając spółek o niskim wskaźniku Cena do Zysk. Przy czym niskie jako porównanie do jego wysokości na przestrzeni na przykład ostatniego roku.
Jak zatem wyszukać firmy których wskaźnik Cena do Zysku zbliża się do minimum z ostatniego roku? Nie znalazłem gotowego narzędzia w tym zakresie. Sam tworzę  tu własną bazą danych, w której zbieram dane o kwartalnych zyskach z spółek i wrzucam dane o cenach akcji spółek. W ten sposób wyliczam za każdym razem wskaźnik Cena do Zysku. Dzięki temu obserwuję jak wskaźnik zmienia się w czasie dla każdej spółki.

Dodatkowo polecam tu stronę: https://stooq.com/, gdzie możemy dla wielu akcji obejrzeć tabelę z kolumną wskaźnika P/E (cena do zysk). Dodatkowo każdy link z wykresu danej akcji np https://stooq.com/q/?s=acp wystarczy wzbogacić na końcu o dopisek: "_pe", aby obejrzeć wykres zmian wskaźnika. Czyli link https://stooq.com/q/?s=acp_pe prowadzi do tego wykresu.

Wysokie ROE, ROA


Firmy, które osiągają wysoki wskaźnika ROE i ROA to przeważnie bardzo dobre inwestycje. Przy czym ważna jest tu cena zakupu oraz to jak długo firma będzie w stanie je utrzymać. Tylko firmy z naprawdę silną i trudną do skopiowania przewagą konkurencyjną są wstanie utrzymać je dość długo.

Jak zatem znaleźć firmy posiadające wysoki wskaźnik ROA i ROE? Można to zrobić używając na przykład skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Wskaźniki rentowności", następnie wybieramy wskaźniki ROA i ROE, później szukamy firm, które mają stosunkowo wysokie oba wskaźniki.

UWAGA: Posiadanie stosunkowo wysokiego ROE i stosunkowo niskiego ROA. Wskazuje na wysokie zadłużenie firmy. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że takie zadłużenie może być bardzo niebezpieczne.

Bardzo istotny wpływ na wskaźniki ROA i ROE ma branża. Istnieją branże bardzo kapitało chłonne (np przemysł) oraz branże nie wymagające wysokich wydatków kapitałowych (np produkcja oprogramowania). Właśnie dla tego wskaźnik ROE i ROA należy odnosić do innych firm działających w tej samej branży.

Rosnące przychody i zyski

Firmy, których przychody i zyski rosną są na pewno firmami którym warto bliżej się przyjrzeć i być może zainwestować, jeśli ich akcje są w dobrej cenie. Zatem jak znaleźć takie firmy?

Można to zrobić używając na przykład skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Finanse: RZiS", następnie wskaźniki:
  • Przychody ze sprzedaży kwart k/k [%],
  • Przychody ze sprzedaży kwart r/r [%],
  • Przychody ze sprzedaży O4K k/k [%],
  • Przychody ze sprzedaży O4K r/r [%],
  • Zysk netto kwart k/k [%],
  • Zysk netto kwart r/r [%],
  • Zysk netto O4K k/k [%],
  • Zysk netto O4K r/r [%].
Warto zwrócić uwagę na sezonowość biznesu wtedy bardziej polecane będą wskaźniki r/r, niż k/k, oraz te O4K niż kwart.

Powyżej opisałem kilka wybranych strategii inwestycyjnych w oparciu o które można wyszukać spółki warte dalszego zainteresowania. Warto jednak pamiętać , że samo spełnianie przez spółkę nawet wszystkich tych kryteriów naraz nie jest żadną gwarancją sukcesu.

Wiesz już jak szukać akcji pod zakup, w kolejny, artykule opowiadam kiedy i jak dokonać zakupu akcji.

15 stycznia 2019

17 Strategie - jakich strategii na start lepiej nie stosować


Rosnący kwiat
Źródło: https://www.pexels.com/
"Nie trzeba być wybitnym naukowcem. Inwestowanie to nie gra, w której facet o ilorazie inteligencji 160 wygrywa z innym o ilorazie 130. Najważniejszy jest rozsądek" – Warren Buffett.

Parę naprawdę złych pomysłów na temat tego jak inwestować na start

Parę postów temu przedstawiłem parę strategii inwestowania znanych inwestorów, który odnieśli niezwykły sukces. W tym poście chciałbym Ci chwilę opowiedzieć o tym jak nie inwestować na giełdzie. I jakich strategii powinno się wystrzegać.

  1. Kupię akcje firmy bo są tanie, na pewno zaraz będą droższe.
  2. Wiele podejść do inwestowania zakłada kupowanie akcji tanich, w rozumieniu tańszych niż dotychczas, tanich w rozumieniu wskaźników cena/zysk czy cena/czegokolwiek. Jednak to za mało. Gdyż wszystkie znane mi rozsądne strategie inwestycyjne mówią że to dopiero połowa sukcesu i to ta mniej istotna. Musisz pierw ustalić dlaczego te akcje są obecnie tanie, musisz znać dokładnie przyczynę. 
    Popatrzy na przykład bardziej z życia. Jesteś w sklepie i widzisz chleb za 2 zł, który zawsze kosztował 3 zł. Nawet jak myślisz, super dziś kupię taniej, to jednak myślisz, że może jest tu gdzieś haczyk. Sprawdzasz czy aby chleb nie jest już czerstwy. Jak jest świeży to upewniasz się jeszcze raz czy to aby na pewno ten sam chleb który zawsze był za 3 zł, może zmniejszono mu wagę i teraz realnie kupujesz pół tamtego chleba. Sprawdzasz czy producent aby nie użył gorszych składników, itd.
    Tak samo powinno być z zakupem tańszych akcji. Czasem akcje także są na prawdziwej wyprzedaży. I wtedy warto je kupić taniej. Jednak znacznie częściej niska cena wynika z braku wiary w zyski firmy w przeszłości. Firma zwyczajnie przeżywa kłopoty, może nawet przynosi straty i nikt nie chce być właścicielem takiej firmy, więc akcje są bardzo bardzo tanie. Na przykład akcje firmy które są najtańsze w danym sektorze, nie wzrosną magicznie tylko dlatego, że są najtańsze. Giełda zwyczajnie tak nie działa. Inwestorzy o grubszych portfelach tak nie myślą, więc nie kupią akcji tej firmy, więc cena jej akcji nie wzrośnie.

  3. Kupie akcje firmy już tyle urosły, kupie bo mnie ominie okazja.
  4. Jest to jedna z modniejszych i jedna z tych najgłupszych rzeczy jakie inwestor może zrobić. Twoim zadaniem jako inwestora jest kupować tanio i sprzedawać drogo. Więc ostatnią rzeczą jaką powinieneś zrobić to kupować akcje, które mocno urosły bo na 99% one są już zwyczajnie drogie. 
    Ostatnio dobrym przykładem takiej sytuacji była spółka CD Projekt. W czasie jej szczytów przy cenach ponad 200 zł za akcję, właściwie nie było dnia abym nie widział jakiegoś artykułu na jej temat. Wszystkie opisywały gigantyczne wzrosty cen akcji,  nowe informacje, czy przecieki informacji na temat kolejnych produkcji, świetlane perspektywy wzrostu zysków, itp. Muszę przyznać osobiście uważam, że to świetna firma i naprawdę cieszy mnie jej międzynarodowy sukces. Nie mniej uważam także, że ilość szumu jaki jest wokoło tworzony nie służy realności wycen firmy na giełdzie. Takie działania tworzą jedynie bańkę która prędzej czy później pęknie. Wiele osób, które podjęły decyzje zakupowe opierając się na tym szumie straciły swoje oszczędności.
    Nie kupuj akcji firmy dlatego że już tyle urosły, nie ominie Cię okazja. Ona już Cię ominęła, te akcje już urosły, okazja już minęła. Teraz może Cię ominąć co najwyżej rozczarowanie i utrata masy gotówki, wystarczy, że tych akcji nie kupisz.

  5. Kupie akcje firmy bo już tyle spadły, na pewno teraz zaczną rosnąć.
  6. Jest to tak zwana strategia łapania spadającego noża. Pewnie nazwano ją tak dlatego, że stosując ją można się głównie poranić, a nie zarobić. Akcje mają to do siebie, że jak wiele spadły to istnieje spora szansa, że spadną jeszcze bardziej. Tak naprawdę nie da się dobrze złapać spadającego noża. Trzeba mu pozwolić spaść i wtedy go podnieść z ziemi. Podobnie powinno być z akcjami. Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest kupować gdy akcje już ustabilizowały się na niskim poziomie. Akcje nigdy nie spadają ciągle do wtorku, a od środy już tylko zawsze rosną, to tak nie działa. Więc nie ma sensu zastanawiać się za długo czy już mamy wtorek, czy środę, bo takich dni zwyczajnie nie ma. Ważniejsze jednak jest to że decyzja o zakupie akcji nie powinna być podyktowana czynnikami wewnątrz firmy, od tego czy sytuacja idzie ku dobremu, czy firma zwiększa zyski, czy branża notuje wzrosty, czy koniunktura uległa poprawie.
    Naprawę ostatnią rzeczy przy zakupie akcji jest to czy nam się wydaje, że mamy w wtorek czy środę, czy w naszej ocenie jeszcze spadną czy już raczej wzrosną.

  7. Kupie akcje firmy bo ktoś mi polecił firmę, lub przeczytałem, że to dobra firma, lub biuro maklerskie wydało rekomendację kupuj z ceną docelową dużo wyższą niż obecna.
  8. W jednym z swoich wykładów znany inwestor giełdowy Peter Lynch zwrócił uwagę, że ci sami ludzie, którzy uwielbiają wyszukiwać promocje w najróżniejszych sklepach i całymi miesiącami badać rynek przygotowując się do zakupu auta, lodówki, pralki czy telewizora (w końcu trzeba wybrać produkt firmy oferującej najlepszą relację jakości do ceny), zachowują się kompletnie nieracjonalnie podczas zakupów na giełdzie. Gdy inwestują swoje oszczędności, kupują akcje firmy bo gdzieś przeczytali lub usłyszeli, że Y to dobra firma, beż żadnego analizowania czym firma Y się zajmuje i na czym zarabia. Na koniec podkreślił, iż w jego ocenie to jest główny powód dla którego ludzie tracą pieniądze na giełdzie.

O tym jak poszukiwać spółek do inwestycji piszę na przykład w tekście "Dostępne narzędzia w poszukiwaniu spółek pod inwestycję".

Zapraszam również do drugiej części tego artykułu mówiącej o błędach początkujących inwestorów.

4 stycznia 2019

15 Akcje czy fundusze akcyjne

Tablet z wyświetlonymi wykresami
Zródło: https://www.pexels.com/

Inwestowanie na giełdzie, co wybrać akcje czy fundusz akcyjny?

Uważam że bezpośrednie inwestowanie na giełdzie to lepsze rozwiązanie, niż kupno funduszu inwestycyjnego. Prześledźmy skąd wzięła się u mnie taka opinia, sprawdźmy:
  1. Opłaty,
  2. Dostępną wiedzę umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu,
  3. Efektywność funduszy konta efektywność rynku akcji.

1. Opłaty.

Porównajmy opłaty związane inwestycją w akcje i w fundusz akcyjny.

Rodzaj opłaty Inwestycja w akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Kupno Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć nawet 0,13%  Zwykle 4% jednorazowo. Czasem 2% przy kupnie i 2% przy sprzedaży. Choć istnieją wyjątki, że opłaty te wynoszą 0%
Sprzedaż Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć do nawet 0,13%
Zarządzanie/Obsługa 0% - z dokładnością do Twojego czasu Zwykle 4% rocznie

Jak dla mnie to zwyczajnie fundusze są zwyczajnie drogie w utrzymaniu. Cóż, idźmy dalej może jak będę mógł wybrać porządny fundusz z dobrymi wynikami to warto będzie za niego zapłacić, aż tyle.

W tym roku, dokładnie w 3 stycznia 2018 r. weszło w życie rozporządzenie ministra finansów w zakresie maksymalnych opłat za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi, które trochę ureguluję kwestie tych opłat. Jednakże fundusze akcji najpewniej nadal utrzymają maksymalne opłaty dopuszczone przez to rozporządzenie oraz wprowadzą dodatkowe opłaty od wyniku (tzw succes fee).

Więcej o kosztach inwestowania w akcje znajdziesz tutaj.

2. Dostępna wiedza umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu.

Ok, to jak wybrać akcję lub fundusz? Porównajmy jakimi danymi dysponujemy w obu sytuacjach:

Rodzaj danych Inwestycja akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Dostępność danych historycznych na temat wycen Tak pełna Tak pełna
Dostępność danych dotyczących powodów dlaczego wycena wynosi tyle ile wynosi Tak częściowa, są dostępne historyczne dane finansowe firm, można prześledzić sytuację firmy, branż, giełdy, gospodarki Brak – fundusze nie publikują pełnych danych na temat posiadanych akcji
Dostępność danych mogących być podstawą do estymacji przyszłych cen Tak, w większości przypadków znane są strategie czy plany inwestycyjne firm, można je podać weryfikacji, można podać je ocenie Właściwie brak, prospekt dostarcza jedynie bardzo ogólnych informacji jak fundusz zamierza działać
Dane bieżące Tak, firmy mają obowiązek informować w oficjalnych komunikatach o każdym istotnym zdarzeniach biznesowych. Reguły są bardzo precyzyjne i przewidziano kary za ich nie stosowanie Minimalne dane, np. w zakresie przekraczania określonych progów udziałów w danym przedsiębiorstwie (np. próg 5%)

Jak dla mnie kupowanie funduszu akcyjnego to kupowanie kota w worku. Właściwie nie wiesz co kupiłeś. Możesz się dowiedzieć odrobinę na temat tego jak twoje pieniądze będą inwestowane (polityka inwestycyjna). Poza tym nic więcej nie wiesz. Wiem, że kupowanie akcji firmy także można tak odbierać. Jednak inwestowanie w akcje na ślepo to nie inwestowanie, to granie w ruletkę. Inwestując w akcje z głową ilość wiedzy jaką można bez problemu pozyskać w tym zakresie jest nieporównywanie większa niż inwestując w fundusz.

Zatem może wyniki takich funduszy są takie świetne, że nie powinienem się tym przejmować, w końcu pracują tam prawdziwi profesjonaliści, prawda?

3. Efektywność funduszy vs rynek

Sprawdźmy zatem jak radzą sobie fundusze versus rynek. Gdy piszę te słowa mamy 3 grudnia 2018r., sam post pewnie zostanie opublikowany z opóźnieniem.

Przyjmijmy 3 letni okres inwestycji. 3 grudnia 2018r. indeks WIG zakończył dzień na poziomie 59 176,60 pkt. 3 lata temu w dniu 3 grudnia 2015r. indeks WIG zakończył dzień na poziomie 46 693,09 pkt. Przez 3 lata indeks WIG wzrósł o 26,735%. Ile zatem w tym samym okresie wzrosły fundusze?

Posłużę się tu zewnętrznym wsparciem. Poniżej załączam tablę zaczerpniętą z portalu analizy.pl. Ograniczyłem listę do uniwersalnych funduszy akcyjnych działających w Polsce. Posortowałem także listę po wielkość zwrotu za ostatnie 36 miesięcy. Zrzut wykonałem po zamknięciu sesji giełdowej w dniu 3 grudnia.

Tabela z wynikami funduszy inwestycyjnych inwestujących w akcje
Źródło: https://www.analizy.pl/

Na rynku działa 49 funduszy, które istnieją od co najmniej 36 miesięcy. Dokładnie zero, powtarzam zero z nich, przebiło rynek (to jest zarobiło więcej niż średnio zarobił rynek). Powtarzam jeszcze raz, ani jeden z 49 funduszy nie przebił rynku. Czyli wszystkie fundusze zarobiły w tym okresie mniej niż ślepa inwestycja w indeks. Ba jest jeszcze gorzej. Gdy rynek wzrósł o ponad 26%, to w tym samym czasie aż 16 z 49 funduszy przyniosło swoim inwestorom straty!!! Jedna trzecia funduszy przyniosła swoim inwestorom straty, podczas gdy giełda w tym czasie wzrosła średnio o 26%! Jak widzisz zarządzający funduszami to prawdziwi spece od inwestowania ...

Jak to możliwe? Cóż, na to pytanie nie znam dokładnej odpowiedzi. Oczywiście nie może być tak że wszystkie fundusze są lepsze niż rynek, to jest nie możliwe, ale któreś powinny wystawać ponad średnią, ale niestety fundusze akcji to tacy słabsi przeciętniacy na tle rynku. Istotnym z podstawowych czynników są tu absurdalnie wysokie opłaty za zarządzanie. Przecież przez te 3 lata każdy z tych funduszy swoje wynagrodzenie sobie pobrał, nie ważne czy przyniósł swoim inwestorom zysk czy stratę. Jak wiesz fundusz najpierw pobiera z środków jakie w nim są opłatę dla siebie, on zawsze zarabia.

Podsumowanie: akcje czy fundusz akcyjny

Fundusze są:
  • Bardzo drogie - opłaty za zarządzanie dosłownie zjadają twoje pieniądze,
  • Właściwie kupujesz kota w worku,
  • Osiągają beznadziejne wyniki, że nawet najlepsze są poniżej średniej rynku.
Może to tylko ja i moje poglądy. Wcale nie muszę się znać najlepiej. Posłuchajmy co na temat funduszy giełdowych, mówi i myśli, ktoś bardziej doświadczony:
"Podczas kiedy inwestorzy na Wall Street pobierają sowite opłaty za zarządzanie bilionami dolarów, zwykle to właśnie oni osiągają najlepsze zyski, nie ich klienci" - Warren Buffet
Cóż Wall Street nie jest tu wyjątkiem, na GPW w Polsce jest dokładnie tak samo.

Jest jeszcze alternatywa, jeśli całkowicie nie masz czasu na zajmowanie się samemu giełdą. Rozwiązaniem jest zakup fundusz typu ETF. Tego typu fundusze obierają minimalne opłaty za zarządzanie (rzędu np 0,5%). Dodatkowo nie starają się być mądrzejsze niż rynek, one wiernie odwzorowują wybrany indeks. Czyli kupują dokładnie tyle akcji i takich akcji jakich jest w danym indeksie giełdowym. Dzięki temu wycena funduszu ETF rośnie i spada dokładnie tam samo jak indeks giełdowy. Taki fundusz zapewnia zarobek/stratę na poziomie średniej rynku. Czyli taki prosty ETF na indeks WIG za ostatnie 3 lata przebił by wszystkie fundusze zarządzane przez specjalistów. O funduszach typu ETF i ich dostępności w Polsce będzie osobny dedykowany post w przyszłości.

30 grudnia 2018

14 John Neff

"Nigdy nie kupiłem akcji, która w mojej ocenie nie byłaby na wyprzedaży" - John Neff

John Neff wyniki i strategia inwestycyjna


John Neff w ciągu 31 lat pomiędzy rokiem 1964 a 1995, jako zarządzający funduszem Windsor osiągnął zwrot rzędu 13,7% rocznie. W tym czasie indeks S&P500 wrósł w tych latach o 10,6% rocznie.

TRM - Total Return Margin

John w swojej książce "John Neff on Investing" opisuje dość dokładnie swoją strategię inwestycyjną. Jej głównym elementem było kupowanie tanich akcji. John podaje wzór jaki stosował przy określaniu które akcje są tanie. Dzięki niemu szybko wiedział czy akcje są warte dalszej uwagi czy nie. Wymagane obliczenia można zapisać w paru krokach:
  • Wyliczamy średni roczny wzrost zysku danej firmy na przestrzeni paru lat wstecz,
  • Wyliczamy stosunek wypłacanej przez spółkę dywidendy do ceny akcji,
  • Dodajemy obie poprzednio wyliczone liczby,
  • W ostatnim kroku dzielimy uzyskaną sumę przez wskaźnik "Cena/ Zysku", John nazwał ten współczynnik jako Total Return Margin w skrócie TRM
Dla Johna jeśli uzyskana liczba była wyższa niż 1,7 to przystępował do dalszej analizy. Jeśli liczba była wyższa, uważał firmę za zbyt drogą aby w nią inwestować.

Przykład obliczeń TRM

Rozważana firma na przestrzeni ostatnich paru lat powiększała zyski w tempie 5% rocznie. Dodatkowo wypłaca regularną dywidendę, która w ostatnim roku wyniosła 5 zł na akcję. Obecna cena akcji to 50 zł. Czyli"dywidenda na akcję" jest na poziomie 10%, zatem suma obu wskaźników to 15%.

Rozważmy teraz dwa warianty:
  1. Wariant 1 0 gdy wskaźnik cena/zysku wynosi np 15, TRM wynosi zatem 1. Zdaniem Johna akcje firmy są zbyt drogie, aby je kupić.
  2. Wariant 2 - gdy wskaźnik cena/zysku wynosi np 8, TRM wynosi zatem 1,875. Zdaniem Johna akcje firmy na pierwszy rzut oka są okazją i warto im się dobrze przyjrzeć.
Oczywiście sam wskaźnik to jedynie wskazówka. Trzeba jeszcze znaleźć odpowiedz na pytania dotyczących stabilności wzrostu zysków, stabilności dywidendy i wielu innych czynników.

25 grudnia 2018

13 Warren Buffet

Warren Buffet
Źródło: https://commons.wikimedia.org/
"Naszym ulubionym horyzontem inwestycyjnym jest nieskończoność" - Warren Buffet

Warren Buffet - wyniki i strategia

Warren Buffet główny właściciel Berkshire Hathaway, który wraz ze swoim wspólnikiem osiągnął sukces w. Cena akcji BH w latach 1965-2017 wzrastała średnio o 20,9%.W tym samym czasie indeks S&P500 rósł średnio jedynie o 9,9% rocznie.

Warren w swoich początkowych inwestycjach korzystał ze strategii kupowania spółek poniżej wartości ich majątku. Jego zdaniem kupno taniej spółki faktycznie daje istotną premię, gdyż:
  • wartość w księgach często odbiega od realnej wartości, za jaką można by sprzedać dany majątek firmy,
  • firma która ma problemy z sprzedażą swoich produktów lub z wygórowanymi kosztami produkcji, będzie tracić gotówkę. Straty szybko pochłoną jakiekolwiek początkowe dyskonto.
W późniejszym okresie Warren zmienił pojęcie inwestowania w wartość. Dla niego jest to inwestowanie w firmy, które posiadają silną i stabilną przewagę kompetencyjną. Tak silna i stabilna przewaga często ociera się lub wprost wynika z swego rodzaju monopolu jaki posiada dana firma. Warren inwestował jedynie w te firmy, które mają historię bardzo stabilnych i rosnących przychodów i zysków. Innym wskaźnikiem istotnej przewagi są wysokie wskaźniki ROE i ROA. Akcje takich firm w większości przypadków należą do najdroższych. Najdroższe w rozumieniu relacji ceny akcji do zysków generowanych przez firmę. Jednakże Warren wykazuje się tutaj wielką cierpliwością i kupuje akcje takich firm głównie w czasach złej koniunktury giełdowej (bessy). W tym okresie inni inwestorzy w panice sprzedają swoje akcje w obawie o dalsze spadki cen. Jednocześnie Warren ma dość cierpliwości aby nie inwestować w czasach, kiedy jego zdaniem wyceny były zbyt wysokie. On woli przeczekać okres hossy, gromadząc gotówkę, czekając na czas zakupów.

W jakie firmy inwestował Warren?
Głównie jest znany z swojej inwestycji w Coca-Cola, Gillette, Geico. Inwestował też w wiele lokalnych gazet. Szczególnie upodobał sobie takie, które były jedynymi gazetami drukowanymi w danym mieście. W czasach kryzysu w roku 2008-2009 mocno inwestował w bardzo przecenione wtedy banki. Zaś ostatnimi laty zainwestował potężne ilości gotówki w akcje Apple.

Metoda Warrena Buffeta 

W książkach Mery Buffet np "Buffetology" podany jest sposób porównywania spółek jaki stosuje Warren. Wygląda to tak:
  • Sprawdzamy roczny zysk firmy za ostatni rok - nazwijmy go A,
  • Wyliczamy średni roczny wzrost zysku danej firmy na przestrzeni 10 lat wstecz - nazwijmy go B,
  • Wyliczamy minimalny wskaźnik cena/zysk dla danej akcji na przestrzeni ostatnich 10 lat wstecz - nazwijmy go C
  • Obliczamy współczynnik wzrostu zysków jako (1+B)^10, (ten znaczek ^ to symbol potęgi), - wynik nazwijmy D,
  • Wyliczamy spodziewany roczny zysk firmy za 10 lat, jako obecny roczny zysk firmy pomnożony przez D - nazwijmy ten wynik E
  • Obliczamy spodziewaną cenę akcji za 10 lat jako E podzielony przez liczbę akcji i pomnożony przez C - wynik nazwijmy F,
  • Sprawdzamy dywidendę przypadającą na 1 akcję wypłaconą przez firmę w ostatnim roku - nazwijmy go G,
  • Obliczamy skumulowaną dywidendę za okres 10 lat. Przyjmujemy brak wzrostu dywidendy, czyli 10*G - wynik nazwijmy H,
  • Obliczamy skumulowaną wartość F+H - wynik nazwijmy I,
  • Sprawdzamy obecną cenę akcji - nazwijmy ją J,
  • Na koniec wyliczamy liczbę I/J i ją pierwiastkujemy pierwiastkiem stopnia 10. Następnie odejmujemy od niej 1 i zapisujemy jako procent. Otrzymana liczba to spodziewany średnio roczny zwrot z inwestycji w akcje.

Prześledźmy to obliczenie na przykładzie:
  • Firma zarobiła za ostatni rok 100 mln zł, A = 100 mln zł,
  • Średni roczny wzrost zysku firmy na przestrzeni 10 lat wstecz to 7%, B = 7%,
  • Firma jest notowana na giełdzie od 10 lat i minimalny wskaźnik cena/zysk w tym czasie dla firmy to 10, C=10,
  • Współczynnik wzrostu zysków to (1+0,1)^10 czyli ok 2,59, D = 2,49,
  • Spodziewany roczny zysk za 10 lat to 100 mln zł * 2,49 = 249 mln zł, E = 249 mln zł,
  • Spodziewana cena akcji za 10 lat  (liczba akcji firmy to 10 mln akcji) to 249 mln zł / 10 mln akcji * 10 = 249 zł, F = 249 zł,
  • Dywidenda na 1 akcję wynosi 7 zł. Firma to 10 mln akcji. Zatem całkowita dywidenda to 70 mln zł z 100 zł zysku, G = 7 zł,
  • Skumulowana dywidenda za 10 lat to 7 zł *10 = 70 zł, H = 70 zł,
  • Skumulowana wartość to 249 zł + 70 zł = 319 zł, I = 319 zł,
  • Sprawdzamy obecną cenę akcji J = 100 zł. Czyli własnie mamy 10 letnie minimum wskaźnika cena do zysk, J = 100 zł,
  • Na koniec wyliczamy 319 zł/ 100 zł = 3,19. Pierwiastek dziesiątego stopnia z 3,19 to 1,123. Następnie od tej liczby odejmujemy 1 i zapisujemy ją jako procent, zatem wynik to 12,3%. Nasza inwestycja w akcje tej firmy dałaby 12,3% rocznego zysku w każdym z dziesięciu lat.

Podsumowanie

Znaleźć na GPW firmę, która ma 10 letnią historię stałych, a przynajmniej względnie stałych wzrostów zysków nie jest tak łatwo. Naprawdę tylko firmy o wybitnej przewadze konkurencyjnej są w stanie w tak długich okresach stale powiększać skalę działania, zachowując przy tym ciągle rosnące zyski. Firmy posiadające tak sile przewagi konkurencyjne są bardzo wysoko wyceniane, powyżej przyjętego w przykładzie wskaźnika cena/zysk równego 10. Jednakże na przykład w czasie recesji nawet doskonałe firmy o świetnych wynikach notują spadki cen swoich akcji. Warren zawsze czeka na takie okazje z pełnym portfelem. 

17 grudnia 2018

12 Benjamin Graham

Benjamin Graham
Źródło: https://en.wikipedia.org/
“W krótkim okresie, rynek jest jak jednoręki bandyta, ale w dłuższej perspektywie działa jak waga.”Benjamin Graham

Benjamin Graham

Wielu autorów przypisuje Grahamowi strategię inwestycyjną opartą na inwestowaniu w spółki o cenie poniżej wartości księgowej. Zatem szukamy spółek, których wskaźnik cena akcji/wartość księgowa na akcję jest niższy od 1.
Można by rzec, że kupujemy firmę za mniej niż jest warta. Tak są takie firmy nawet na GPW i jest ich całkiem sporo. W tym rozumieniu kupujemy firmę, a dokładniej jej majątek z pewnym dyskontem. Ta różnica jest swego rodzaju bonusem jaki zyskujemy. W tej metodzie szukamy akcji o możliwie niskim wskaźniku "Cena akcji" / "Wartość Księgowa na akcję".

Zanim zaczniesz ich szukać musisz wiedzieć, że w wielu wypadach wycena majątku firmy zapisana w księgach handlowych mocno odstaje od ich rzeczywistej wartości, gdyby chcieć ten majątek sprzedać. Dodatkowym problemem jest to, że wiele z tych firm przynosi straty. Każda strata to zmniejszenie majątku firmy. Może się więc okazać, że wcale nie było żadnego dyskonta, bo strata firmy wyniosła jeszcze więcej.

Intrinsic Value - Wartość wewnętrzna

Graham stosował bardziej wymyślną metodę, która oparta o tak zwaną wartość wewnętrzną akcji "intrinsic value", szacował ją jako:

V = EPS * ( 8,5 +2*g ) , gdzie:

  • EPS to "Ernings Per Share" - zysk przypadający na pojedynczą akcję. Przy czym Graham uwzględniał zysk z ostatnich 12 miesięcy,
  • g - to długoterminowy średni roczny wzrost zysków firmy.


Zobaczy przykład:
Akcje firmy X kosztują obecnie 100 zł. Zysk firmy X w ostatnich 12 miesiącach wyniósł 100 mln zł i rozwija się w tempie 7% rocznie. Firma składa się z 10 mln akcji.
Zatem:
V = 100 mln / 10 mln * ( 8,5 + 2*7 ) = 225 zł

Zgodnie z wzorem Grahama taka firma to okazja inwestycyjna.

Główna niepewność związana z wyceną akcji przez ten wzór dotyczy oszacowania przyszłego tempa wzrostu zysków firmy.

14 grudnia 2018

11 Peter Lynch

Peter Lynch
Źródło: https://en.wikipedia.org/
“Doznasz recesji i upadków na giełdzie. Jeśli nie rozumiesz, że to się wydarzy to znaczy, że nie jesteś gotowy, nie poradzisz sobie dobrze na rynkach.”Peter Lynch

Peter Lynch - wyniki i strategia inwestycyjna


Peter Lynch zarządzający funduszem Magellan w lataach 1977-1990 osiągnął zwrot rzędu 29,2% rocznie. W tym samym czasie indeks S&P500 rósł w tych latach jedynie o 15,8% rocznie.

Peter w swoich książkach opisuje strategię inwestycyjną, w której skupia się  na dogłębnej analizie przedsiębiorstwa, sektorze i sytuacji rynkowej, aby móc dobrze przewidzieć przyszłe zyski firmy. Następnie by porównać wskaźnik cena/zysku do wzrostu zysków.
Poniżej przykład, w którym czasem droższe akcje są lepszym wyborem niż, tańsze akcje.

Zobaczmy taką analizę na przykładzie:
Rozważamy inwestycję w jedną z dwóch firm:
  • Pierwsza z nich rozwija się w tempie 5% rocznie,
  • Druga z nich rozwija się w tempie 10% rocznie.
Załóżmy, że obie firmy będą dalej się rozwijać w tym tempie przez kolejnych 5 lat. Wyobraźmy sobie, że:
  • Akcje pierwszej z firm możesz kupić przy wskaźniku cena/zysku na poziomie 6 (czyli stosunkowo tanio),
  • Akcje drugiej z firm możesz kupić przy wskaźniku cena/zysku przy poziomie 10 (czyli tak średnio, ani tanio ani drogo).
Jeśli chciałbyś zainwestować na 5 lat, to którą powinieneś wybrać?

Policzmy jak to by widział Peter Lynch:
  • 5% wzrost przez 5 lat spowoduje wzrost zysków o 27,6% (procent składany),
  • 10% wzrostu przez 5 lat spowoduje wzrost zysków o 61,1% (procent składany),

Założymy, że akcje nadal będą wyceniane przy tych samych poziomach cena/zysk. Pytanie, ile wtedy wyniosą ceny akcji:
  • Dla pierwszej z firm cena akcji wzrośnie o dokładnie 27,6%,
  • Zaś cena akcji drugiej firmy wzrośnie o 61,1%.

Jak widać kluczowa w tej analizie jest umiejętność przewidywania przyszłych zysków przedsiębiorstwa. Konieczna jest zatem bardzo dokładana analiza przedsiębiorstwa, jego otoczenia, produktów, konkurentów, klientów, sektora, gospodarki, itd.

Taka analiza jest także kluczowa dla inwestowania w spółki cykliczne. Czyli spółki, które notują wyraźne cykliczne wzrosty i spadki zysków silnie związane ze stanem gospodarki. Peter uwielbiał je kupować w "dołkach "i sprzedawać na "górkach". Przykładami takich spółek cyklicznych są np:
  • spółki górnicze,
  • spółki sektora użyteczności publicznej,
  • linie lotnicze,
  • branża samochodowa. 

12 grudnia 2018

10 Które akcje wybrać - czym jest strategia inwestycyjna

Podejmowanie decyzji biznesowej
Źródło: https://www.pexels.com/
“Inwestowanie powinno być raczej jak oglądanie schnącej farby lub rosnącej trawy. Jeśli chcesz emocji, weź 800 dolarów i ruszaj do Las Vegas.” – Paul Samuelson

Chce inwestować w akcje, ale w które?

Dlaczego akcje, skoro  można przecież wybrać inne instrumenty finansowe jakie oferuje giełda. Piszę o akcjach bo się na nich znam.
Warto także opowiedzieć o funduszach inwestycyjnych, opowiadam o nich w poście: Akcje czy fundusze akcyjne?

Zatem jakie wybrać akcje? Na GPW w dniu 30 listopada 2018 jest notowanych 467 spółek. Kolejnych 387 spółek jest notowanych na rynku NewConnect. NewConnect najogólniej mówiąc, to wydzielona część giełdy dla mniejszych spółek. W sumie spółek jest tyle, że nie da się już wszystkich ogarnąć.
Trzeba znaleźć jakieś "sito" i przesiać ten gąszcz, aby wybrać z niego perełki. A gdy już wiemy, które firmy to perełki to trzeba się zastanowić czy kupić je po obecnej cenie. Strategia inwestycja odpowiada na wszystkie z tych pytań.
W tym poście chcę Cię zaprosić do lektury dalszych postów, w których będę omawiać strategie inwestycyjne znanych inwestorów giełdowych.

Strategie inwestycje wybranych znanych inwestorów

Opowiem krótko o strategiach inwestycyjnych takich inwestorów jak:
  1. Peter Lynch,
  2. Benjamin Graham,
  3. Warren Buffet,
  4. John Neff,
  5. Joel Greenblatt.

10 grudnia 2018

8 W co inwestować - dlaczego wybrałem akcje i nieruchomości

Dom na sprzedaż
Źródło: https://www.pexels.com/

Mój wybór to akcje i nieruchomości

Chciałbym Ci wytłumaczyć dlaczego podjąłem taki wybór, a nie inny? Czyli dlaczego obecnie skupiam się na akcjach a w przyszłości chciałbym dodać do portfela także nieruchomości.

Przede wszystkim jest co najmniej kilka powodów takiego wyboru, gdyż oba aktywa:
  • mają całkiem sensowne stopy zwrotu,
  • poziom ryzyka jest dla mnie  do przyjęcia,
  • wymagają wiedzy i doświadczenia, a w niewielkim stopniu polegają na losowości,
  • ceny zmieniają się w zgodnie z cyklem gospodarczym,
  • nie podlegają zbytnio "modom".
Zwróć uwagę, że cały ten blog dotyczy inwestowania w długim okresie. W krótkim terminie ceny akcji podlegają istotnym fluktuacją. Przewidywanie ceny akcji w dłuższym terminie to próba odpowiedzi na pytanie jakie zyski dana firma będzie przynosić w przyszłości. Takie zagadnienie można już poddać wnikliwej analizie, a następnie na podstawie wyników tej analizy podjąć przemyślaną decyzję inwestycyjną.

Różnice w inwestowaniu w akcje i w nieruchomości

Co różni akcje i nieruchomości. Dla inwestora indywidualnego ważna jest:.
  • Bariera wejścia związana z wielkością inwestycji:.
    • Akcje mają naprawdę minimalny próg wejścia kapitałowego. Jest co najmniej parę biur maklerskich gdzie zarówno otworzenie jak i obsługa rachunku maklerskiego jest bezpłatna. Jednocześnie prowizje przeważnie to 0,39%, nie mniej niż 5 zł. Można znaleźć biura jeszcze tańsze. Łatwo policzyć, że prowizję 5 zł zapłacisz za transakcję o wartości około 1282 zł. I To już całość kosztów finansowych. Więcej na ten temat w rankingu najtańszych rachunków maklerskich.
    • Nieruchomości to już dużo większe inwestycje. W Krakowie gdzie mieszkam najtańsze mieszkania to koszt rzędu 200 tys zł. Nawet kupując na kredyt, to minimalny wkład w inwestycję to jakieś 20-40 tys zł.
  • Bariera wejścia związana z niezbędną wiedzą i doświadczeniem:.
    • To przez akcje - trzeba rozumieć zasady rachunkowości, w szczególności pojęcie bilansu, rachunku zysków i strat. Konieczna staje się wiedza o cyklach gospodarczych. Musisz rozumieć zasady handlu akcjami. I przede wszystkim bardzo dobrze znać daną firmę.
    • Nieruchomości - to wiedza o cyklach gospodarczych. Do tego dochodzą  kwestie prawa związane z nieruchomościami, czyli notariusz, księga wieczysta, hipoteka itd. Wiedza o opłatach związanych z utrzymaniem nieruchomości, oraz wiedza o lokalnych poziomach cen, wiedza z zakresu produktów bankowych związanych z kredytowaniem nieruchomości.
  • Możliwy zysk :.
    • W akcjach można oczekiwać zysków w granicach 10% rocznie. W długim okresie powinno to być kilka punktów procentowych ponad średni wzrost gospodarczy. Przyjmuję procent powyżej wzrostu całej gospodarki, z uwagi że firmy na giełdzie to swoista śmietanka. Przedsiębiorstwa te cieszą się lepszą opinią, są bardziej znane i mają przez to silniejsze marki. Po przez giełdę mają dostęp do dodatkowego finansowania. Stąd powinny przynosić wyższe stopy zwrotu niż średnia całej gospodarki.
    • W nieruchomościach w wynajmie można oczekiwać zysków rzędu 5-8% rocznie. Oczywiście przy zakupie nieruchomości za rozsądną cenę. Jednocześnie wartość nieruchomości powinna rosnąc mniej więcej w tempie inflacji.

7 W co inwestować - który rodzaj inwestycji jest najlepszy

Osoba zastanawiająca się nad decyzją
Źródło: https://www.pexels.com/

To który rodzaj inwestycji wybrać?

Na sam początek trzeba, wyjaśnić, że pytanie postawione w temacie, to jakieś nieporozumienie.

To jak pytać kogoś jakie owoce są najlepsze, albo jaki kolor jest najładniejszy. Takie pytanie nie ma sensu, gdyż odpowiedź właściwie w całości zależy od opinii konkretnej osoby.

Autorzy wielu tekstów w sieci oraz znanych książek wprost piszą, że to ich rodzaj inwestycji jest najlepszy. W pełni zgadzam się z każdym z nich. Dla każdego z nich ten rodzaj inwestycji jest najlepszy, ponieważ na tym temacie się znają. Jednakże dla czytelnika nie koniecznie jest to najlepszy rodzaj inwestycji.

To tak jakbym ktoś chciał Ci powiedzieć, że banany to najlepsze owoce, bo:
  • sam kupuje codziennie banany,
  • jem banany każdego dnia,
  • nie mam żadnych problemów z żołądkiem,
  • czasami jem banany jak są jeszcze zielone, a czasem jak są już brązowe,
  • banany mają jeszcze wiele innych ważnych i pożytecznych cech,
  • a co najważniejsze banany od gruszek różnią się tym, że rosną w ciepłych krajach.
Rozumiem, że już mi wierzysz, że banany są najlepszymi owocami? Dokładnie tak samo jest z opowiadaniem o najlepszym rodzaju inwestycji. Oczywiście trochę przesadzam, ale tylko trochę.

Przykład inwestycji w nieruchomość

Wczoraj czytałem książkę: "Jak kupować nieruchomości poniżej ich wartości rynkowej" Marcina Marczaka. Autor stawia w niej tezę, że inwestowanie w nieruchomości jest lepszą inwestycją niż inwestowanie w akcje. Czyli takie" banany są lepsze od gruszek". Co gorsza autor uzasadnia tą tezę  tym, że akcje mogą stracić całkiem na wartości np w skutek upadłości firmy, a nieruchomość zawsze będzie coś warta. To oczywiście prawda, tylko że to jedynie pół prawda. Faktycznie firma może upaść np w skutek zadłużenia i wtedy twoje akcje najpewniej stracą całkowicie na wartości. Twoja strata wyniesie więc 100%. Tyle, że zadłużona nieruchomość może być jeszcze gorszą inwestycją. Bo co z tego, że nieruchomości zawsze są coś warte, jeśli w trudnej sytuacji możesz być zmuszony ją sprzedać poniżej wartości kredytu. Uzyskana kwota w wyniku sprzedaży nie pokryje całości zadłużenia. A twoja strata na tej inwestycji wyniesie wtedy nawet więcej niż 100%. Tracisz cały wkład własny i jeszcze na koniec zostaje Ci dług do spłacenia.

Kiedy zatem można powiedzieć, że dana inwestycja jest najlepsza

Może to jednak akcje są lepszą inwestycją? No nie, żadne z dwojga nie jest lepszą inwestycją. W pytaniu co jest lepszą inwestycją zawsze właściwą odpowiedzią jest: "To zależy". Pytanie ma sens tylko w dwóch sytuacjach:.
  1. Gdy mówimy o sytuacji porównywania dwóch inwestycji. Pierwsza dotyczy inwestycji w nieruchomość. Znamy tą nieruchomość, jej cenę, koszt remontu, wiemy za ile można ją sprzedać, czy wynająć. Znamy wszelkie opłaty, horyzont inwestycji. Druga zaś dotyczy inwestycji w akcje firmy X. Znamy firmę X, jej parametry finansowe, rentowność, dług, zyski, znamy jej historię, zarząd, innych akcjonariusz, branżę, otoczenie gospodarcze, wiemy jak firma się rozwija. Wreszcie znamy jej produkty, mamy wiedzę o ich cenach, jakości i innych istotnych czynnikach, znamy ryzyko działalności firmy, itd. Odpowiedz w takim wypadku będzie zależała od wyboru czynnika decydującego. Może nim być rentowność obu inwestycji w danym okresie albo ocena ryzyka obu inwestycji lub innych parametrów.
  2. Gdy mówimy o konkretnym inwestorze. Gdy inwestor z znanych nam względów wybiera jedne inwestycje od drugich. Inwestor, który skupia się w danym typie inwestycji zawsze będzie je zachwalał ponad inne.

Jakie inwestycja powinienem wybrać?

Sam musisz zdecydować które rodzaje inwestycji Ci bardziej odpowiadają. Musisz lubić to co robisz. Praca inwestora wymaga ogromnej wiedzy i wkładu czasu. Kiedy lubisz to co robisz łatwiej o motywację.

Na koniec mała przestroga. Nie ufaj nikomu kto mówi lub piszę, że proponowany przez niego typ inwestycji jest najlepszy. Tak jest najlepszy dla tej osoby, ale już nie koniecznie dla Ciebie.

5 grudnia 2018

6 W co inwestować - rodzaje inwestycji

Podejmowanie decyzji inwestycyjnej
Żródło: https://www.pexels.com/
 "Nigdy nie inwestuj w biznes, którego nie rozumiesz" - Warren Buffet

W co inwestować, jest tyle możliwości...

Inwestować można na wiele różnych sposobów. Pomysłów jest tyle, że nawet nie będę się starał wymienić ich wszystkich. Poniżej podaję tylko kilka najpopularniejszych np:
  • Lokaty,
  • Obligacje,
  • Akcje,
  • Fundusze,
  • Szeroko pojęte produkty pochodne,
  • Szeroko pojęte surowce,
  • Nieruchomości,
  • Antyki i dzieła sztuki,
  • Przedmioty kolekcjonerskie,
  • Przedmioty rzadkie.
W moim blogu będę skupiał się głównie na akcjach i nieruchomościach. Czasami wspomnę o lokatach, obligacjach i funduszach. O pozostałych inwestycjach nie będę pisał w ogóle.
W tym miejscu chce powiedzieć, że słowa z cytatu powyżej odnoszą się do każdego z nas. Nie ważne czy dopiero myślisz o rozpoczęciu inwestowania, ledwie zacząłeś czy inwestujesz już parę lub więcej lat.

Potrzebna jest wiedza, aby inwestować

Chcę przez to podkreślić jak istotna jest wiedza na temat inwestycji jaką zamierzasz zrealizować. By być świadomym inwestorem i podejmować dobre decyzję, potrzeba mieć szeroką wiedzę, o:
  • tym czym tak naprawdę jest dana inwestycja,
  • sposobach kupna inwestycji, 
  • podatkach,
  • opłatach,
  • prowizjach,
  • prawodawstwie.
Nie przecenione i ogromne znaczenie ma też doświadczenie. Doświadczenie nie da się zdobyć "na sucho". Trzeba podjąć pierwszą inwestycję, a potem następną.

Kiedy rozpoczynałem pierwszą inwestycję na GPW. Wydawało mi się, że już sporo wiem. Byłem po lekturze wielu ogólnych książek i paru blogów o inwestowaniu. Można powiedzieć, że miałem dobrą wiedzę teoretyczną. Nie mniej o tym jak cenne jest praktyczne doświadczenie, szybko przekonałem się na własnej skórze. Właściwie to odczułem moją ignorancję i głupotę na stanie mojego konta. Choć nie straciłem za wiele, czułem dyskomfort, przecież inwestowanie miało być takie proste. No ale to jest opowieść na osobny post i na pewno taki w przyszłości powstanie.

Dziś z perspektywy czasu uważam, że ta sytuacja wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim zrozumiałem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.

Złote myśli o inwestowaniu

Moja rada:. Zanim zaczniesz inwestować, postaraj się zdobyć dużą wiedzę o kierunku w którym zamierzasz inwestować. Co ważniejsze, ile byś się nie uczył i tak z biegiem czasu okaże się, że to i tak jest za mało. Nawet jeśli poświęciłeś już na naukę i rozpoznanie rynku wiele czasu, a mimo to nadal czujesz niepewność, nie przejmuj się. Trema zawsze powinna być z Tobą. Właściwie to powinieneś zacząć się naprawdę mocno obawiać gdy przestaniesz ją odczuwać. Wtedy popełnia się największe błędy.

Skończę własną złotą myślą:
"Gdy nie widzisz ryzyka w inwestycji to pamiętaj:. Ono tam jest, tylko Twoja wiedza i doświadczenie jest tak małe, że jeszcze go nie dostrzegasz."

30 listopada 2018

1 Blog o inwestowaniu indywidualnym dla inwestorów indywidualnych

Nie jestem typem pisarza, jestem inwestorem. Stąd nie będzie tu, lania wody, ani też długich wywodów na nie wiadomo jaki temat. Za cel stawiam sobie pisanie w taki sposób, aby całość była jasna, spójna i krótka.

Piszę blog o:
  • Inwestowaniu w akcje i nieruchomości,
  • Tematach pokrewnych (podatki, prawo, finansowanie, opłaty, szukanie okazji, itp),
  • Sławnych inwestorach i ich podejściu do inwestycji (czego szukali, na jakie dane patrzyli),
  • Mojej drodze inwestora.
A także o:
  • Książkach o podobnej tematyce. Przeczytałem już ich ponad setkę więc wiem, że mogę Ci coś polecić,
  • Narzędziach, które wspomagają proces inwestycyjny - obiecuję Ci załączniki (np Excele z możliwością pobrania),
  • Innych stronach o podobnej tematyce, które mogę Ci polecić. Znam ich wiele i niektóre są naprawdę świetnym źródłem wiedzy, danych, itp.

W Blogu będę skupiał się na inwestowaniu w aktywa, które "wnoszą wartość", czyli takich, które niosą za sobą posiadanie części biznesu (np akcje), lub posiadają realną wartość (np nieruchomość).


Czego nie będzie:
  • Wszelkiej maści produktów pochodnych, kontraktów, opcji itd...,
  • Spekulacji, czyli inwestycji w akcje na krócej niż 3 miesiące,
  • Analizy technicznej, którą osobiście uważam za bajki.

Zatem zapraszam do lektury kolejnych postów.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2018- Stanisław Gurgacz » Inwestor indywidualny