Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Typy inwestycji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Typy inwestycji. Pokaż wszystkie posty

14 września 2019

37 Czego słucham/oglądam po angielsku regularnie

Mikrofon, w tle wykres głosu ludzkiego na monitorze
Źródło: https://pixabay.com/

"Na giełdzie za jednomyślność płaci się bardzo wysoką cenę" – Warren Buffett

  1. The acquirers podcast - Tobias Carlisle
  2. Świetne miejsce dla każdego zainteresowanego inwestowaniem w wartość. Każdy odcinek to około godzinna rozmowa Tobiasa z nowym gościem na temat podejścia do inwestowania, szczegółów strategii inwestycyjnej. Podcasty z zapisem wideo są także dostępne na Youtube.

  3. The investing for beginers podcast - Andrew Sather and Dave Ahern
  4. Bardzo wartościowy podcast dla początkujących, choć poruszanymi tematami i wartościowymi dyskusjami z zapraszanymi gośćmi zainteresują każdego. Poruszana tematyka dotyczy rożnych aspektów inwestowania, czasem bieżących wydarzeń, różnych strategii i podejść. Właśnie to stosunkowo duże zróżnicowanie tematów powoduje że cenie sobie ten podcast.

  5. We Study Billionaires  - Preston Pysh and Stig Brodersen
  6. Podcast nastawiony głównie na gości i omawianie z nimi ich podejścia do inwestowania, czasem pojawiają się inne wątki tematyczne związane z określonymi strategiami, branżami, czy wydarzeniami. Dla mnie to jeden z lepszych podcastów na temat inwestowania jakie znam.

  7. Capital Allocators - Ted Seides
  8. Moim zdaniem zdecydowanie numer jeden wśród podcatów na temat inwestowania z pośród tych które znam i słucham. Mocno koncentruje się na tematyce alokacji kapitałów, tworzenia portfolio i funduszach typu hedge. Prowadzący zadaje naprawdę wartościowe pytania, szczególnie docieka dlaczego jego rozmówca stosuję takie, a nie inne rozwiązanie, jakie jego doświadczenia z przeszłości wpłynęły na takim a nie inny sposób postrzegania świata.
    Gorąco Polegam. Swoją drogą, Ted Seides jest właśnie tym inwestorem hedge od słynnego 10 letnie zakładu z W. Bufetem na temat SP500 i portfolio funduszy Hedge.

  9. Investors at Talks at Google
  10. Zapisy ze spotkań znanych inwestorów, autorów książek, oraz innych postaci z inwestycyjnego świata. Dla mnie to świetne źródło informacji o nowych książkach czy koncepcjach, różnorodność gości daje także świetny przegląd różnych spojrzeń na inwestowanie.

15 sierpnia 2019

33 Inwestycja w spółki dywidendowe

Obraz z napisem dywidends
Źródło: https://pixabay.com/

"Lepiej jest godzinę pomyśleć o swoich pieniądzach, niż tydzień na nie pracować" – Andre Costolany
  1. Słowo wstępu

  2. Artykuł piszę z punktu widzenia inwestora na GPW, inwestującego w spółki giełdowe wypłacające dywidendy.
  3. Czym jest dywidenda?

  4. Dywidenda jest wypłatą ze spółki na rzecz akcjonariuszy.
  5. Jak jest uchwalana dywidenda?

  6. Dywidendę uchwala walne zgromadzenie akcjonariuszy.
    Warunkami wypłaty dywidendy w spółkach kapitałowych są:
    • zakończenie roku obrotowego (dopuszcza się wypłaty zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy),
    • sporządzenie sprawozdania finansowego oraz zbadanie go przez biegłego rewidenta, przy czym opinia biegłego rewidenta musi być co najmniej „bez zastrzeżeń” lub „z zastrzeżeniami”, 
    • zatwierdzenie sprawozdania finansowego przez walne zgromadzenie,
    • podjęcie decyzji o podziale zysku i wypłacie dywidendy.
    Dywidenda nie może przekroczyć sumy zysku netto za zakończony okres obrotowy oraz sumy niepodzielonych zysków z lat poprzednich oraz kapitału zapasowego lub kapitałów rezerwowych (jeśli powstały z zysku spółki).
  7. Jak jest rozliczana dywidenda?

  8. Dywidenda wypłacana jest przez spółkę i za pośrednictwem biura maklerskiego trafia na rachunek inwestora w dniu nazywanym potocznie dniem wypłaty dywidendy.
    Kolejnym ważnym terminem jest dzień dywidendy. Jest to dzień w którym od kursu spółki na GPW odejmowana jest dywidenda (następuje korekta kursu w dół).
    Należy pamiętać że z uwagi na to, iż KDPW (depozyt papierów wartościowych) rozlicza transakcje w terminie T+2 dni robocze, to aby uzyskać prawo do dywidendy akcje należy kupić na dwie sesje giełdowe przed dniem dywidendy.
  9. Podatek od dywidendy

  10. W Polsce dywidendy są opodatkowane podatkiem od zysków kapitałowych w wysokości 19%.
    Warto pamiętać, że podatku tego można uniknąć inwestując indywidualnie przez konta IKE i IKZE.
  11. Strategie inwestycyjne związane z dywidendami

  12. Podstawowa długoterminowa strategia to zakup dodatkowych udziałów, za wypłaconą dywidendę. Takie podejście, dla spółek rozwijających się, powoduje wystąpienie efektu wykładniczego wzrostu zainwestowanego kapitału z uwagi na reinwestowanie zysków.
    Innym sposobem wykorzystywania spółek dywidendowych jest tworzenie tarczy podatkowej, przez zakup akcji spółek w celu odebrania dywidendy, a następnie ich sprzedaż po wypłacie dywidendy. Działanie to ma na celu wygenerowanie straty podatkowej na sprzedaży akcji, a jednocześnie uzyskanie podobnej ilości gotówki z tytułu dywidendy. Inwestor w założeniu ma nadal taką samą ilość gotówki jak przed operacją, ale dodatkowo posiada aktywo w postaci straty podatkowej. Uwaga: realnie inwestor powinien średnio rzecz biorąc wejść w stratę w wysokości odprowadzonego podatku od dywidendy, także nie polecam tego sposobu.

  13. Ciekawostki związane z dywidendami


  • W większości przypadków dywidenda wypłacana jest w postaci gotówkowej, jednakże możliwe są także wypłaty w formie rzeczowej, w formie akcji lub przez podniesienie wartości nominalnej akcji, (patrz np PGNIG w 2008),
  • Kilka spółek na GPW posiada akcje uprzywilejowane co do dywidendy, które otrzymują inną kwotę na jedną akcje, niż akcje nie uprzywilejowane,
  • Większość spółek wypłacających dywidendy wypłaca je raz do roku, choć są wyjątki (patrz np SANTANDER).

6 kwietnia 2019

30 Jakich strategii inwestycyjnych na start lepiej nie stosować - część 3

Gra w szachy
Źródło: https://pixabay.com/

"Większość ludzi nigdy nie wygrywa, gdyż bardzo boi się przegrać. Uczymy się chodzić upadając. Jeśli nigdy nie upadniemy, nigdy nie będziemy chodzić. Większość ludzi nie jest bogata, gdyż boją się przegranej" – Robert Kiyosaki

Poniżej przedstawiam kilka wybranych strategii inwestycyjnych które właściwie są anty-strategiami. Moja mała rada, cokolwiek robisz inwestując absolutnie nie rób tego w opisany poniżej sposób.
Niniejszy post jest drugą częścią cyklu postów o anty-strategiach inwestycyjnych.

Zapraszam także do drugiej części postu o złych strategiach inwestycyjnych.


Brak strategii


Kupiłeś akcje i zastanawiasz się czy je sprzedać, dokupić lub nie. Co gorsza zdałeś sobie sprawę z tego, że nie wiesz czy cena akcji pójdzie w górę czy w dół. Niestety muszę Ci powiedzieć, że właśnie realizujesz strategię, która nazywa się "Brak strategii". Szanuj się, najlepiej sprzedaj te akcje natychmiast, nawet jeśli stracisz na tym parę procent. Tak będzie lepiej dla twojego zdrowia fizycznego i umysłowego. Następnym razem jeszcze przed zakupem akcji opracuj porządną strategię i mniej zapisane odpowiedzi i scenariusze na wypadek wzrostu i spadku cen.

"Spekulacja na większego głupca"


Tak potoczenie nazywa się strategię, w której inwestor kupuje akcje, bo uważa że ich cena wzrośnie. Realnie, trzeba znaleźć kogoś innego kto za jakiś czas np miesiąc/rok kupi te akcje za wyższą cenę. Popatrzmy na to zjawisko z innego punktu widzenia, idziesz do sklepu i kupujesz jakiś towar, np odkurzacz. Co musiało by się stać, abyś był w stanie sprzedać ten odkurzacz komuś bez problemu za miesiąc,rok za wyższą cenę? Musiałaby pewnie zapanować jakaś super moda na te odkurzacze, tak że producent nie nadążałby ze zwiększeniem produkcji. Każda moda mija, więc jeśli kupujesz odkurzacz, który jest modny, to musisz się liczyć ze sporym ryzykiem, że zostaniem z drogim odkurzaczem na którego moda już minęła. Bardzo podobnie jest z kupowaniem akcji dlatego, że trwa na nie moda.
Realnie to jest zwykła spekulacja cenowa, która z inwestowaniem ma nic wspólnego.
Dla mnie inwestowanie to kupowanie części spółki, ze względu na wzrost wartości firmy spowodowany jej rozwojem, lub ze względu na spodziewany zysk z inwestycji w postaci regularnych dywidend.

Na podstawie wyceny biura maklerskiego


Wiele osób inwestuje na podstawie wycen biura maklerskiego. Osobiście uważam że wyceny i analizy tworzone przez biura maklerskie za cenne źródło informacji. Jednocześnie inwestowanie tylko na podstawie tego że dane biuro wydało taką a nie inną rekomendację uważam za totalną porażkę. Szczególnie jeśli ktoś odbiera wyceny tworzone przez biura maklerskie jako samo spełniające się przepowiednie. Cóż, historia zna więcej sytuacji kiedy te wyceny się nie spełniły. Poniżej garść informacji dlaczego tak jest.

Co to właściwie jest cena docelowa


Jest to wycena jaka została wyliczona z modelu wyceny przedsiębiorstwa. Biura maklerskie posługują się głównie dwoma metodami analizą DCF oraz analizą porównawczą.
Analiza DCF to nic innego jak stworzenie prognozy rachunku zysków i start, bilansu i  zestawienia przepływów finansowych na parę lat w przód. By tego dokonać należny przyjąć całe mnóstwo arbitralnych założeń co do cen, wielkości sprzedaży, poziomów kosztów pracy, energii, transportu, długu, itd. Każde z tych założeń jest obarczone istotną niepewnością. Na koniec magicznie wychodzi nam docelowa cena akcji. Niektóre biura maklerskie podają, a nie które nie, perspektywę czasową dla dojścia ceny akcji do ceny docelowej. Pamiętajmy także że każde przyjęte założenie obarczone jest błędem, które następnie się propagują, tworząc coraz to większą niepewność. Na koniec dostajemy jedną liczbę, bez dookreślenia potencjalnego obszaru pewności. Każdy inżynier złapał by się za głowę, że ktoś tak podchodzi do obliczeń w których występuje niepewność. Fakt jest taki, że gdyby ktoś chciał wyliczyć faktycznie w ten sposób cenę akcji podając jednocześnie obszar to okazałoby się że wyliczona cena wynosi 60 zł +-50% (czyli jest gdzieś pomiędzy 30 zł a 90 zł). I taka rekomendacja właściwie nic nie mówi jeśli dziś akcje kosztują 50 zł. Właściwie nie wiadomo jaką rekomendację stworzyć. Biura wolą podać 60 zł cena docelowa w stosunku do 50 zł obecnie i ogłosić "kupujcie".

Przykład - rekomendacja dla KGHM, co trzeba wiedzieć aby wyliczyć zysk KGHM za 3 lata:

  • koszty pracy za 3 lata - zarówno w Polsce, Kanadzie jak i w Chile (sama historia tych prognoz pokazuje, że to tyko prognozy, a nie rzeczywistość),
  • koszt energii, głównie prądu - wiadomo będą rosły, ale ile dokładnie wyniesie cena jaką KGHM będzie płacił za 3 lata?,
  • cena miedzi, srebra i innych pozyskiwanych pierwiastków, KGHM sprzedaje je firmom przez kontrakty w których cena jest ustalana na podstawie odwzorowywania ceny miedzy na giełdzie - ktoś zna dokładną cenę miedzi za 3 lata? Oczywiście można zabezpieczać poziom cen, ale to się robi na okres paru miesięcy w przód, a nie na wiele lat w przód, z praktycznych i kosztowych powodów,
  • miedź sprzedajemy w USD. Ktoś zna dokładną cenę USD za 3 lata? Co do zabezpieczania cen to jak wyżej,
  • Do tego dochodzą jeszcze koszty podatków, transportu, i wielu wielu innych elementów, nie mówiąc już o takich ryzykach jak ryzyko strajku, problemów geologicznych itd,...
Analityk tworząc prognozę do każdego z tych założeń podaje bardzo konkretną liczbę, która jest opisana w rekomendacji. Ilość tych założeń jakie trzeba poczynić jest zwyczajnie olbrzymia, każde z nich wnosi swoją niepewność i sumaryczny wynik czyli nasz zysk za 3 lata ma naprawdę gigantyczną niepewność liczoną w dziesiątkach procentów w każdą stronę.

Interes biur maklerskich w tworzeniu analiz


Biura maklerskie tworzą rekomendację nie dlatego, że lubią to robić, tylko aby zarobić. O ile robią wyceny na zlecenie, to jest sprawa pomiędzy zlecającym a biurem. Jeśli biuro tworzy analizę samo z siebie to tak naprawdę spodziewa się, że w ich następstwie zwiększy obrót. Tak można też myśleć o tym jako o tworzeniu wartościowych treści dla klientów. Czy też jako swego rodzaju wartość dodaną czy promocję. Tą wartość dodaną i promocję tworzy się po to, aby zwiększyć zyski, a te pochodzą z obrotu. Biuro liczy na to, że dzięki wydawanym rekomendacjom zachęci klientów do kupna lub sprzedaży danego waloru. Tak naprawdę nie ma to znaczenia czy to będzie kupno czy sprzedaż, biuro przecież otrzyma i tak prowizję od obrotu akcjami. Chodzi tylko o wygenerowanie dodatkowego impulsu pobudzającego do zwiększenia obrotu.

4 stycznia 2019

15 Akcje czy fundusze akcyjne

Tablet z wyświetlonymi wykresami
Zródło: https://www.pexels.com/

Inwestowanie na giełdzie, co wybrać akcje czy fundusz akcyjny?

Uważam że bezpośrednie inwestowanie na giełdzie to lepsze rozwiązanie, niż kupno funduszu inwestycyjnego. Prześledźmy skąd wzięła się u mnie taka opinia, sprawdźmy:
  1. Opłaty,
  2. Dostępną wiedzę umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu,
  3. Efektywność funduszy konta efektywność rynku akcji.

1. Opłaty.

Porównajmy opłaty związane inwestycją w akcje i w fundusz akcyjny.

Rodzaj opłaty Inwestycja w akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Kupno Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć nawet 0,13%  Zwykle 4% jednorazowo. Czasem 2% przy kupnie i 2% przy sprzedaży. Choć istnieją wyjątki, że opłaty te wynoszą 0%
Sprzedaż Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć do nawet 0,13%
Zarządzanie/Obsługa 0% - z dokładnością do Twojego czasu Zwykle 4% rocznie

Jak dla mnie to zwyczajnie fundusze są zwyczajnie drogie w utrzymaniu. Cóż, idźmy dalej może jak będę mógł wybrać porządny fundusz z dobrymi wynikami to warto będzie za niego zapłacić, aż tyle.

W tym roku, dokładnie w 3 stycznia 2018 r. weszło w życie rozporządzenie ministra finansów w zakresie maksymalnych opłat za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi, które trochę ureguluję kwestie tych opłat. Jednakże fundusze akcji najpewniej nadal utrzymają maksymalne opłaty dopuszczone przez to rozporządzenie oraz wprowadzą dodatkowe opłaty od wyniku (tzw succes fee).

Więcej o kosztach inwestowania w akcje znajdziesz tutaj.

2. Dostępna wiedza umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu.

Ok, to jak wybrać akcję lub fundusz? Porównajmy jakimi danymi dysponujemy w obu sytuacjach:

Rodzaj danych Inwestycja akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Dostępność danych historycznych na temat wycen Tak pełna Tak pełna
Dostępność danych dotyczących powodów dlaczego wycena wynosi tyle ile wynosi Tak częściowa, są dostępne historyczne dane finansowe firm, można prześledzić sytuację firmy, branż, giełdy, gospodarki Brak – fundusze nie publikują pełnych danych na temat posiadanych akcji
Dostępność danych mogących być podstawą do estymacji przyszłych cen Tak, w większości przypadków znane są strategie czy plany inwestycyjne firm, można je podać weryfikacji, można podać je ocenie Właściwie brak, prospekt dostarcza jedynie bardzo ogólnych informacji jak fundusz zamierza działać
Dane bieżące Tak, firmy mają obowiązek informować w oficjalnych komunikatach o każdym istotnym zdarzeniach biznesowych. Reguły są bardzo precyzyjne i przewidziano kary za ich nie stosowanie Minimalne dane, np. w zakresie przekraczania określonych progów udziałów w danym przedsiębiorstwie (np. próg 5%)

Jak dla mnie kupowanie funduszu akcyjnego to kupowanie kota w worku. Właściwie nie wiesz co kupiłeś. Możesz się dowiedzieć odrobinę na temat tego jak twoje pieniądze będą inwestowane (polityka inwestycyjna). Poza tym nic więcej nie wiesz. Wiem, że kupowanie akcji firmy także można tak odbierać. Jednak inwestowanie w akcje na ślepo to nie inwestowanie, to granie w ruletkę. Inwestując w akcje z głową ilość wiedzy jaką można bez problemu pozyskać w tym zakresie jest nieporównywanie większa niż inwestując w fundusz.

Zatem może wyniki takich funduszy są takie świetne, że nie powinienem się tym przejmować, w końcu pracują tam prawdziwi profesjonaliści, prawda?

3. Efektywność funduszy vs rynek

Sprawdźmy zatem jak radzą sobie fundusze versus rynek. Gdy piszę te słowa mamy 3 grudnia 2018r., sam post pewnie zostanie opublikowany z opóźnieniem.

Przyjmijmy 3 letni okres inwestycji. 3 grudnia 2018r. indeks WIG zakończył dzień na poziomie 59 176,60 pkt. 3 lata temu w dniu 3 grudnia 2015r. indeks WIG zakończył dzień na poziomie 46 693,09 pkt. Przez 3 lata indeks WIG wzrósł o 26,735%. Ile zatem w tym samym okresie wzrosły fundusze?

Posłużę się tu zewnętrznym wsparciem. Poniżej załączam tablę zaczerpniętą z portalu analizy.pl. Ograniczyłem listę do uniwersalnych funduszy akcyjnych działających w Polsce. Posortowałem także listę po wielkość zwrotu za ostatnie 36 miesięcy. Zrzut wykonałem po zamknięciu sesji giełdowej w dniu 3 grudnia.

Tabela z wynikami funduszy inwestycyjnych inwestujących w akcje
Źródło: https://www.analizy.pl/

Na rynku działa 49 funduszy, które istnieją od co najmniej 36 miesięcy. Dokładnie zero, powtarzam zero z nich, przebiło rynek (to jest zarobiło więcej niż średnio zarobił rynek). Powtarzam jeszcze raz, ani jeden z 49 funduszy nie przebił rynku. Czyli wszystkie fundusze zarobiły w tym okresie mniej niż ślepa inwestycja w indeks. Ba jest jeszcze gorzej. Gdy rynek wzrósł o ponad 26%, to w tym samym czasie aż 16 z 49 funduszy przyniosło swoim inwestorom straty!!! Jedna trzecia funduszy przyniosła swoim inwestorom straty, podczas gdy giełda w tym czasie wzrosła średnio o 26%! Jak widzisz zarządzający funduszami to prawdziwi spece od inwestowania ...

Jak to możliwe? Cóż, na to pytanie nie znam dokładnej odpowiedzi. Oczywiście nie może być tak że wszystkie fundusze są lepsze niż rynek, to jest nie możliwe, ale któreś powinny wystawać ponad średnią, ale niestety fundusze akcji to tacy słabsi przeciętniacy na tle rynku. Istotnym z podstawowych czynników są tu absurdalnie wysokie opłaty za zarządzanie. Przecież przez te 3 lata każdy z tych funduszy swoje wynagrodzenie sobie pobrał, nie ważne czy przyniósł swoim inwestorom zysk czy stratę. Jak wiesz fundusz najpierw pobiera z środków jakie w nim są opłatę dla siebie, on zawsze zarabia.

Podsumowanie: akcje czy fundusz akcyjny

Fundusze są:
  • Bardzo drogie - opłaty za zarządzanie dosłownie zjadają twoje pieniądze,
  • Właściwie kupujesz kota w worku,
  • Osiągają beznadziejne wyniki, że nawet najlepsze są poniżej średniej rynku.
Może to tylko ja i moje poglądy. Wcale nie muszę się znać najlepiej. Posłuchajmy co na temat funduszy giełdowych, mówi i myśli, ktoś bardziej doświadczony:
"Podczas kiedy inwestorzy na Wall Street pobierają sowite opłaty za zarządzanie bilionami dolarów, zwykle to właśnie oni osiągają najlepsze zyski, nie ich klienci" - Warren Buffet
Cóż Wall Street nie jest tu wyjątkiem, na GPW w Polsce jest dokładnie tak samo.

Jest jeszcze alternatywa, jeśli całkowicie nie masz czasu na zajmowanie się samemu giełdą. Rozwiązaniem jest zakup fundusz typu ETF. Tego typu fundusze obierają minimalne opłaty za zarządzanie (rzędu np 0,5%). Dodatkowo nie starają się być mądrzejsze niż rynek, one wiernie odwzorowują wybrany indeks. Czyli kupują dokładnie tyle akcji i takich akcji jakich jest w danym indeksie giełdowym. Dzięki temu wycena funduszu ETF rośnie i spada dokładnie tam samo jak indeks giełdowy. Taki fundusz zapewnia zarobek/stratę na poziomie średniej rynku. Czyli taki prosty ETF na indeks WIG za ostatnie 3 lata przebił by wszystkie fundusze zarządzane przez specjalistów. O funduszach typu ETF i ich dostępności w Polsce będzie osobny dedykowany post w przyszłości.

10 grudnia 2018

8 W co inwestować - dlaczego wybrałem akcje i nieruchomości

Dom na sprzedaż
Źródło: https://www.pexels.com/

Mój wybór to akcje i nieruchomości

Chciałbym Ci wytłumaczyć dlaczego podjąłem taki wybór, a nie inny? Czyli dlaczego obecnie skupiam się na akcjach a w przyszłości chciałbym dodać do portfela także nieruchomości.

Przede wszystkim jest co najmniej kilka powodów takiego wyboru, gdyż oba aktywa:
  • mają całkiem sensowne stopy zwrotu,
  • poziom ryzyka jest dla mnie  do przyjęcia,
  • wymagają wiedzy i doświadczenia, a w niewielkim stopniu polegają na losowości,
  • ceny zmieniają się w zgodnie z cyklem gospodarczym,
  • nie podlegają zbytnio "modom".
Zwróć uwagę, że cały ten blog dotyczy inwestowania w długim okresie. W krótkim terminie ceny akcji podlegają istotnym fluktuacją. Przewidywanie ceny akcji w dłuższym terminie to próba odpowiedzi na pytanie jakie zyski dana firma będzie przynosić w przyszłości. Takie zagadnienie można już poddać wnikliwej analizie, a następnie na podstawie wyników tej analizy podjąć przemyślaną decyzję inwestycyjną.

Różnice w inwestowaniu w akcje i w nieruchomości

Co różni akcje i nieruchomości. Dla inwestora indywidualnego ważna jest:.
  • Bariera wejścia związana z wielkością inwestycji:.
    • Akcje mają naprawdę minimalny próg wejścia kapitałowego. Jest co najmniej parę biur maklerskich gdzie zarówno otworzenie jak i obsługa rachunku maklerskiego jest bezpłatna. Jednocześnie prowizje przeważnie to 0,39%, nie mniej niż 5 zł. Można znaleźć biura jeszcze tańsze. Łatwo policzyć, że prowizję 5 zł zapłacisz za transakcję o wartości około 1282 zł. I To już całość kosztów finansowych. Więcej na ten temat w rankingu najtańszych rachunków maklerskich.
    • Nieruchomości to już dużo większe inwestycje. W Krakowie gdzie mieszkam najtańsze mieszkania to koszt rzędu 200 tys zł. Nawet kupując na kredyt, to minimalny wkład w inwestycję to jakieś 20-40 tys zł.
  • Bariera wejścia związana z niezbędną wiedzą i doświadczeniem:.
    • To przez akcje - trzeba rozumieć zasady rachunkowości, w szczególności pojęcie bilansu, rachunku zysków i strat. Konieczna staje się wiedza o cyklach gospodarczych. Musisz rozumieć zasady handlu akcjami. I przede wszystkim bardzo dobrze znać daną firmę.
    • Nieruchomości - to wiedza o cyklach gospodarczych. Do tego dochodzą  kwestie prawa związane z nieruchomościami, czyli notariusz, księga wieczysta, hipoteka itd. Wiedza o opłatach związanych z utrzymaniem nieruchomości, oraz wiedza o lokalnych poziomach cen, wiedza z zakresu produktów bankowych związanych z kredytowaniem nieruchomości.
  • Możliwy zysk :.
    • W akcjach można oczekiwać zysków w granicach 10% rocznie. W długim okresie powinno to być kilka punktów procentowych ponad średni wzrost gospodarczy. Przyjmuję procent powyżej wzrostu całej gospodarki, z uwagi że firmy na giełdzie to swoista śmietanka. Przedsiębiorstwa te cieszą się lepszą opinią, są bardziej znane i mają przez to silniejsze marki. Po przez giełdę mają dostęp do dodatkowego finansowania. Stąd powinny przynosić wyższe stopy zwrotu niż średnia całej gospodarki.
    • W nieruchomościach w wynajmie można oczekiwać zysków rzędu 5-8% rocznie. Oczywiście przy zakupie nieruchomości za rozsądną cenę. Jednocześnie wartość nieruchomości powinna rosnąc mniej więcej w tempie inflacji.

7 W co inwestować - który rodzaj inwestycji jest najlepszy

Osoba zastanawiająca się nad decyzją
Źródło: https://www.pexels.com/

To który rodzaj inwestycji wybrać?

Na sam początek trzeba, wyjaśnić, że pytanie postawione w temacie, to jakieś nieporozumienie.

To jak pytać kogoś jakie owoce są najlepsze, albo jaki kolor jest najładniejszy. Takie pytanie nie ma sensu, gdyż odpowiedź właściwie w całości zależy od opinii konkretnej osoby.

Autorzy wielu tekstów w sieci oraz znanych książek wprost piszą, że to ich rodzaj inwestycji jest najlepszy. W pełni zgadzam się z każdym z nich. Dla każdego z nich ten rodzaj inwestycji jest najlepszy, ponieważ na tym temacie się znają. Jednakże dla czytelnika nie koniecznie jest to najlepszy rodzaj inwestycji.

To tak jakbym ktoś chciał Ci powiedzieć, że banany to najlepsze owoce, bo:
  • sam kupuje codziennie banany,
  • jem banany każdego dnia,
  • nie mam żadnych problemów z żołądkiem,
  • czasami jem banany jak są jeszcze zielone, a czasem jak są już brązowe,
  • banany mają jeszcze wiele innych ważnych i pożytecznych cech,
  • a co najważniejsze banany od gruszek różnią się tym, że rosną w ciepłych krajach.
Rozumiem, że już mi wierzysz, że banany są najlepszymi owocami? Dokładnie tak samo jest z opowiadaniem o najlepszym rodzaju inwestycji. Oczywiście trochę przesadzam, ale tylko trochę.

Przykład inwestycji w nieruchomość

Wczoraj czytałem książkę: "Jak kupować nieruchomości poniżej ich wartości rynkowej" Marcina Marczaka. Autor stawia w niej tezę, że inwestowanie w nieruchomości jest lepszą inwestycją niż inwestowanie w akcje. Czyli takie" banany są lepsze od gruszek". Co gorsza autor uzasadnia tą tezę  tym, że akcje mogą stracić całkiem na wartości np w skutek upadłości firmy, a nieruchomość zawsze będzie coś warta. To oczywiście prawda, tylko że to jedynie pół prawda. Faktycznie firma może upaść np w skutek zadłużenia i wtedy twoje akcje najpewniej stracą całkowicie na wartości. Twoja strata wyniesie więc 100%. Tyle, że zadłużona nieruchomość może być jeszcze gorszą inwestycją. Bo co z tego, że nieruchomości zawsze są coś warte, jeśli w trudnej sytuacji możesz być zmuszony ją sprzedać poniżej wartości kredytu. Uzyskana kwota w wyniku sprzedaży nie pokryje całości zadłużenia. A twoja strata na tej inwestycji wyniesie wtedy nawet więcej niż 100%. Tracisz cały wkład własny i jeszcze na koniec zostaje Ci dług do spłacenia.

Kiedy zatem można powiedzieć, że dana inwestycja jest najlepsza

Może to jednak akcje są lepszą inwestycją? No nie, żadne z dwojga nie jest lepszą inwestycją. W pytaniu co jest lepszą inwestycją zawsze właściwą odpowiedzią jest: "To zależy". Pytanie ma sens tylko w dwóch sytuacjach:.
  1. Gdy mówimy o sytuacji porównywania dwóch inwestycji. Pierwsza dotyczy inwestycji w nieruchomość. Znamy tą nieruchomość, jej cenę, koszt remontu, wiemy za ile można ją sprzedać, czy wynająć. Znamy wszelkie opłaty, horyzont inwestycji. Druga zaś dotyczy inwestycji w akcje firmy X. Znamy firmę X, jej parametry finansowe, rentowność, dług, zyski, znamy jej historię, zarząd, innych akcjonariusz, branżę, otoczenie gospodarcze, wiemy jak firma się rozwija. Wreszcie znamy jej produkty, mamy wiedzę o ich cenach, jakości i innych istotnych czynnikach, znamy ryzyko działalności firmy, itd. Odpowiedz w takim wypadku będzie zależała od wyboru czynnika decydującego. Może nim być rentowność obu inwestycji w danym okresie albo ocena ryzyka obu inwestycji lub innych parametrów.
  2. Gdy mówimy o konkretnym inwestorze. Gdy inwestor z znanych nam względów wybiera jedne inwestycje od drugich. Inwestor, który skupia się w danym typie inwestycji zawsze będzie je zachwalał ponad inne.

Jakie inwestycja powinienem wybrać?

Sam musisz zdecydować które rodzaje inwestycji Ci bardziej odpowiadają. Musisz lubić to co robisz. Praca inwestora wymaga ogromnej wiedzy i wkładu czasu. Kiedy lubisz to co robisz łatwiej o motywację.

Na koniec mała przestroga. Nie ufaj nikomu kto mówi lub piszę, że proponowany przez niego typ inwestycji jest najlepszy. Tak jest najlepszy dla tej osoby, ale już nie koniecznie dla Ciebie.

5 grudnia 2018

6 W co inwestować - rodzaje inwestycji

Podejmowanie decyzji inwestycyjnej
Żródło: https://www.pexels.com/
 "Nigdy nie inwestuj w biznes, którego nie rozumiesz" - Warren Buffet

W co inwestować, jest tyle możliwości...

Inwestować można na wiele różnych sposobów. Pomysłów jest tyle, że nawet nie będę się starał wymienić ich wszystkich. Poniżej podaję tylko kilka najpopularniejszych np:
  • Lokaty,
  • Obligacje,
  • Akcje,
  • Fundusze,
  • Szeroko pojęte produkty pochodne,
  • Szeroko pojęte surowce,
  • Nieruchomości,
  • Antyki i dzieła sztuki,
  • Przedmioty kolekcjonerskie,
  • Przedmioty rzadkie.
W moim blogu będę skupiał się głównie na akcjach i nieruchomościach. Czasami wspomnę o lokatach, obligacjach i funduszach. O pozostałych inwestycjach nie będę pisał w ogóle.
W tym miejscu chce powiedzieć, że słowa z cytatu powyżej odnoszą się do każdego z nas. Nie ważne czy dopiero myślisz o rozpoczęciu inwestowania, ledwie zacząłeś czy inwestujesz już parę lub więcej lat.

Potrzebna jest wiedza, aby inwestować

Chcę przez to podkreślić jak istotna jest wiedza na temat inwestycji jaką zamierzasz zrealizować. By być świadomym inwestorem i podejmować dobre decyzję, potrzeba mieć szeroką wiedzę, o:
  • tym czym tak naprawdę jest dana inwestycja,
  • sposobach kupna inwestycji, 
  • podatkach,
  • opłatach,
  • prowizjach,
  • prawodawstwie.
Nie przecenione i ogromne znaczenie ma też doświadczenie. Doświadczenie nie da się zdobyć "na sucho". Trzeba podjąć pierwszą inwestycję, a potem następną.

Kiedy rozpoczynałem pierwszą inwestycję na GPW. Wydawało mi się, że już sporo wiem. Byłem po lekturze wielu ogólnych książek i paru blogów o inwestowaniu. Można powiedzieć, że miałem dobrą wiedzę teoretyczną. Nie mniej o tym jak cenne jest praktyczne doświadczenie, szybko przekonałem się na własnej skórze. Właściwie to odczułem moją ignorancję i głupotę na stanie mojego konta. Choć nie straciłem za wiele, czułem dyskomfort, przecież inwestowanie miało być takie proste. No ale to jest opowieść na osobny post i na pewno taki w przyszłości powstanie.

Dziś z perspektywy czasu uważam, że ta sytuacja wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim zrozumiałem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.

Złote myśli o inwestowaniu

Moja rada:. Zanim zaczniesz inwestować, postaraj się zdobyć dużą wiedzę o kierunku w którym zamierzasz inwestować. Co ważniejsze, ile byś się nie uczył i tak z biegiem czasu okaże się, że to i tak jest za mało. Nawet jeśli poświęciłeś już na naukę i rozpoznanie rynku wiele czasu, a mimo to nadal czujesz niepewność, nie przejmuj się. Trema zawsze powinna być z Tobą. Właściwie to powinieneś zacząć się naprawdę mocno obawiać gdy przestaniesz ją odczuwać. Wtedy popełnia się największe błędy.

Skończę własną złotą myślą:
"Gdy nie widzisz ryzyka w inwestycji to pamiętaj:. Ono tam jest, tylko Twoja wiedza i doświadczenie jest tak małe, że jeszcze go nie dostrzegasz."

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2018- Stanisław Gurgacz » Inwestor indywidualny