Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryzyko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryzyko. Pokaż wszystkie posty

1 września 2019

35 Kiedy kupować akcje - czy dziś jest dobry moment

Wykres giełdowy, w tle twarz kobiety
Źródło: https://pixabay.com/
"Dyscyplina jest matką dobrobytu" – Ajschylos

Spojrzenie na dzisiejszy rynek akcji na GPW z lotu ptaka

Wielu inwestorów szczególnie tych nastawionych długoterminowo zastanawia się nad tym czy obecnie na rynku jest tanio czy drogo. Jednym z oczywistych wskaźników giełdowych które starają się odpowiedzieć na to pytanie jest PE (Price to Earnings Ratio, Wskaźnik Cena do Zysku). Jednakże analizowanie wskaźników dla wielu firm w celu określenia obecnej koniunktury dla całego rynku nastręcza wielu problemów, stąd istnieją serwisy jak stooq.com, które podają wyliczenia wskaźnika PE dla całego indeksu giełdowego WIG.

Zatem jak zachowywał się wskaźnik WIG_PE w ciągu ostatnich kilkunastu lat i gdzie znajduję się obecnie:
Wykres WIG_PE od 2007-10-19 do 2019-08-13 z zaznaczeniem średniej wartości a poziomie 14,69
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z stooq.com
Z danych, wykresu i obliczeń wyciągam trzy wnioski:
  1. Obecnie wskaźnik WIG_PE wynosi około 11,2 znajduje się on sporo poniżej średniej wynoszącej 14,69. Mamy zatem rynek okazyjny dla tych kupujących, który myślą długim terminie.
  2. Jednocześnie wyraźnie widać, że rynek miewał już okresy większej niż obecna wyprzedaży i nic nie stoi na przeszkodzie aby obecna wyprzedaż jeszcze się pogłębiła.
  3. Warto także odnotować, że jedynie przez 14,2% czasu rynek znajdował się na poziomie niższym niż obecny - co obrazuje stosunkowo niewielką szansę dalszej istotnej przeceny.


23 sierpnia 2019

34 Sztuka Spekulacji - Zenon Komar


Osoba z tabletem dokonuje transakcji online, w tle wykres giełdowy
Źródło: https://pixabay.com/

"Cały sekret sukcesu na giełdzie polega na tym, by tracić jak najmniej wtedy, gdy nie ma się racji" – William O’Neil.

Czego inwestor długoterminowy może nauczyć się z książki o spekulacjach giełdowych z sprzed ponad 25 lat?

"Sztuka spekulacji" Zenona Komara to pozycja bardzo stara jak na polskie standardy. Została wydana 1993 r., a więc w samych początkach istnienia giełdy papierów wartościowych w naszym kraju. Była jedną z pierwszych pozycji mówiących wprost o zarabianiu na giełdzie i można powiedzieć że jest swojego rodzaju klasykiem, dziś już do kupienia właściwie tylko w antykwariatach. Sam autor wydał jeszcze uaktualnienie książki w dwóch tomach pod nazwą "Sztuka spekulacji po latach".

Uważam, że to bardzo dobra pozycja, w prostych, krótkich rozdziałach mówi o wszystkim co istotne w procesie inwestowania, wiele uwagi skupia na psychologi inwestora giełdowego, przeżywanych przez niego emocjach, próbach radzenia sobie z sprzecznymi sygnałami za pomocą reguł zwanych przez autora aksjomatami. Poza tym najważniejszym wstępem autor omawia podstawy w zakresie analizy technicznej oraz fundamentalnej, porusza wątek cykli giełdowych oraz kryteria wyboru akcji pod inwestycję, po wykonanie samej transakcji. Cała treść jest niezwykle ponadczasowa i pomimo lat wciąż aktualna.

Wracając na koniec do pytania postawionego w nagłówku. Każdy inwestor nawet ten długoterminowy w myślach toczy boje z samym sobą. Stąd jest niezwykle cenna bowiem omawia zagadnienia psychologii inwestowania i w doskonały sposób obrazuje, iż żadne proste zasady (aksjomaty) nie są odpowiedzą na rozterki myślowe inwestora. Tworzą one zbyt szybko sprzeczny wewnętrznie system.

Książkę szczególnie polecam wszystkim tym którzy już są na rynku przynajmniej parę miesięcy, a także tym którzy wciąż szukają swojego sposobu inwestowania.

9 lutego 2019

23 Błędy początkującego inwestora

Pusty Notatnik
Źródło: https://www.pexels.com/
"Wiedz co posiadasz i wiedz dlaczego to posiadasz." – Peter Lynch

Jakie błędy popełnia większość początkujących inwestorów? Jakie ryzyka czekają na początkującego adepta sztuki inwestowania na giełdzie?

Poniżej przedstawiam kilka moim zdaniem najczęściej popełnianych błędów przez początkujących inwestorów. Muszę się też przyznać, że wiele z nich odczułem własnej skórze. Przedstawiam je abyście mieli ich świadomość i starali się ich unikać.

Myślenie wyłącznie o szybkich zyskach

Początkujący inwestor myśli wyłącznie o zyskach, przecież czytał już o tym w książkach. Wielu znanych inwestorów uczy inwestowania, mówiąc że inwestowanie jest łatwe, że jest to droga do zysków. Wszystko się zgadza. Tylko o ile inwestowanie jest faktycznie łatwe w wykonaniu to osiąganie zysków już wcale takie nie jest. Co gorsza zyski przeważnie nie przychodzą od tak. Większość inwestorów na pierwszej inwestycji traci. Inwestowanie jest naprawdę ryzykowne.
Warto także wiedzieć, że większość inwestorów, którzy zarobili na giełdzie naprawdę duże pieniądze zarobiła je przez długie lata. Nikt nie pomnożył majątku w dzień, tydzień, miesiąc, czy rok. Giełda tak nie działa. Jeśli ktoś chce bardzo szybko pomnożyć swój majątek to polecam hazard.

Zaczynanie od najryzykowniejszych aktywów

Bardzo odradzam wszystkim rozpoczynającym inwestowanie zaczynanie od rynku Forex. Rynek akcji jest ryzykowny, sam nie raz się o tym przekonałem, zaś Forex jest jeszcze bardziej ryzykowny. Naprawdę nie warto od niego zaczynać, większość takich starów kończy się stratami całości oszczędności.
Jeśli przypadkiem bardzo chcesz spróbować Forex, to zalecam minimum rok inwestowania w akcje na giełdzie. Dopiero potem inwestowanie w jeszcze bardziej ryzykowniejsze instrumenty.
Warto pamiętać ważną zasadę:. Im ryzykowniejszy instrument tym możliwe straty są bardziej prawdopodobne oraz bardziej dotkliwe!

Szybki zakup za całość środków

Co robi początkujący inwestor na giełdzie Inwestuje, od razu całość swoich oszczędności. To jest poważny błąd. Na giełdzie nikt poważny, ani mała ani duża instytucja nie inwestuje całego swojego kapitału naraz. Takie działanie jest obarczone bardzo dużym ryzykiem i nikt nie chce go podejmować. Dużo mądrzejszym zachowaniem jest dokonanie szeregu mniejszych transakcji rozłożonych w czasie.
Na przykład firmy skupujące swoje akcje potrafią skupować bardzo niewielkie ilości akcji każdego dnia przez całe miesiące. Zwyczajnie wolą każdego dnia kupić akcje tanio, niż szybko bardzo drogo.
Jeśli chcesz rozpocząć inwestowanie, zalecam inwestowanie 1/10 Twojego kapitału i nie więcej niż 10 000 zł na start. Dopiero po tym jak nabierzesz doświadczenia możesz zwiększać kwotę.

Brak nawet szczątkowej dywersyfikacji

Dywersyfikacja to słowo które powinien znać każdy początkujący inwestor zanim zacznie inwestowanie. Dywersyfikacja to zakup wielu akcji, w celu ograniczenia ryzyka, poważnej utraty kapitału przez pojedynczą złą inwestycję. Przyznam, że sam nie jestem specjalnym fanem szerokiej dywersyfikacji. Jednak zalecam każdemu początkującemu inwestorowi rozłożenie swoich oszczędności na minimum 5-10 rożnych walorów. Przy czym im trudniej Ci podać np 10 dobrych firm, tym bardziej należy się trzymać liczby 10, a nie 5.

Rzeczą naprawdę skrajnie niebezpieczną jest kupowanie akcji tylko jednej firmy za całość środków.

Nawet Warren Buffet, który znany jest z powiedzenia "Dywersyfikacja jest ochroną przed ignorancją. Ma ona niewielki sens dla tych, co nie wiedzą, co czynią" ma w swoim portfolio co najmniej parędziesiąt różnych firm, z czego parę największych stanowi większość portfel. Sam portfel można śledzić na bieżąco tutaj.

Modelowanie i matematyzowanie

Nie istnieje żadna matematyczna formuła, która określi czy dane akcje wzrosną czy spadną. Przewidywanie przyszłości to naprawdę kiepski biznes. Zaś zabawa w Excelu w rożne wskaźniki to całkiem ciekawa sprawa i możliwe, że dobra podpowiedz. Nie mniej jednak nigdy nie będzie to gwarancją sukcesu.

Brak strategii

Inwestor powinien posiadać strategię przed zakupem. Taka najprostsza strategia na start powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
  1. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną rosnąć?
  2. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną bardzo spadać?
  3. Jaki jest data po której wyjdę z inwestycji?

Pytania inwestora do samego siebie - co zrobić?

"Kupiłem akcje one teraz spadły. Co mam teraz zrobić? Powinienem je trzymać, czy może powinienem je sprzedać?"

Jeśli zadajesz sobie takie pytanie to wróć parę linijek wyżej. Najważniejsze to abyś trzymał się tych pytań i wcześniej ustalonych odpowiedzi, zmienianie ich pochopnie to jedna z głupszych rzeczy jakie można zrobić.

"Kupiłem akcje one teraz spadły nisko tak, że zaraz uaktywni mi się stop loss. Co mam teraz robić? Powinienem zostawić stop loss w spokoju, czy może go odwołać?"

Cóż, a co jak za chwilę jeszcze bardziej spadną i już nigdy przez następne 10 lat nie wzrosną? Też będziesz cały ten czas myślał, że już za chwile wzrosną? Może kiedyś wzrosną, a może nie, firma upadnie i stracisz pieniądze? Inwestowanie jest kupowaniem jutra bez wiedzy jakie to jutro będzie. Myślę jednak, że skoro postanowiłeś kiedyś je sprzedać po określonej cenie to lepiej trzymać się tej decyzji. Lepiej ponieść stratę działając zgodnie ze swoim planem, niż zmieniać co chwila zdanie.

"Kupiłem akcje, one teraz wzrosły, ale trochę. Zgodnie z moją strategią chciałem je sprzedać za dużo więcej. Czy nie powinienem ich sprzedać już teraz, a co jeśli spadną? Nie lepiej mieć wróbla w garści niż gołębia na dachu?"

Inwestorzy to ludzie którzy wolą oddać wróbla, którego mieli w ręce za całe stado gołębi na dachu i dobry pomysł jak ich przynajmniej kilka złapać. Inwestycją trzeba dać czas aby rosły. Mądrzejszą decyzją będzie podnieść lekko próg stop loss.

"Włożyłem już tyle wkładu nie wycofam się teraz, zaraz odbije, ale nie odbija, zaraz odbije, ale nie odbija, itd..."

Inwestorzy nie tylko początkujący często popełniają ten sam błąd. Ciężko nam się przyznać do porażki. Szczególnie trudno jeśli włożyliśmy w tą inwestycje bardzo dużo wkładu i wysiłku. Warto jednak pamiętać, że jesteśmy inwestorami, a nie zbawicielami danej inwestycji. Inwestycja może nie wypalić, może upaść, ale my mamy wciąż stać twardo na ziemi. To inwestycje są dla nas, a nie my dla nich, nie musimy ich ratować, możemy i powinniśmy z nich czasem wychodzić. Zadaniem inwestora jest ratować kapitał, a nie inwestycję.

Zapraszam również do pierwszej części tego artykułu opisującego kiepskie strategie inwestycyjne.

2 lutego 2019

22 The Black Swan The Impact of the Highly Improbable Nassim Nicholas Taleb



Zdjęcie Nassima Nicholasa Taleba
Źródło: https://commons.wikimedia.org

Tytuł oryginalny książki: The Black Swan The Impact of the Highly Improbable


Polski tytuł: Czarny Łabędź: O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń wydany nakładem Kurhaus Publishing

Cytat z książki który mi się bardzo spodobał:

"Z pięciuset największych firm amerykańskich w 1957 roku tylko siedemdziesiąt cztery nadal należały do ekskluzywnej grupy Standard and Poor's 500 czterdzieści lat później. Kilka zniknęło w wyniku fuzji; reszta straciła na znaczeniu albo upadła.Co ciekawe, prawie wszystkie wielkie korporacje, które upadły, działały na terenie najbardziej kapitalistycznego kraju na świecie, Stanów Zjednoczonych. Im bardziej socjalistyczne państwo, tym łatwiej było utrzymać się na powierzchni kapitalistycznym potworom."

Zdanie autora. W paru zdaniach:

  • Mylimy się co do szansy wystąpienia wielu zjawisk. W szczególności bardzo mylimy się co do prawdopodobieństwa wystąpienia zjawisk bardzo rzadkich (szacując je na dużo bardziej rzadkie niż są w rzeczywistości).
  • Wytłumaczenie dlaczego coś się stało zawsze się znajdzie i co gorsza będzie dobrze brzmieć, tylko szkoda że nikt nigdy go nie wymyślił przed.
  • Zawsze jest kilka osób które mówiły że coś złego się stanie, które przewidywały krach, dlaczego? Cóż tyle ludzi wieszczy krach każdego dnia, że w w końcu jak przyjdzie to którąś z tych osób będzie miała szczęście, gdyż jej prognoza się sprawdzi. Nie sprawia to jednak, że ta osoba jest lepsza w przewidywaniu niż inne, zwykłe szczęście odgrywa tu zbyt dużą rolę.
  • Świat jest dużo bardziej skomplikowany niż nam się wydaje. Modele, które mają opisywać rzeczywistość, w większości przypadków mają nie rzeczywiste założenia i są zbyt dużymi uproszczeniami. Szczególnie modele dotyczące życia społecznego i ekonomii. Wyciągając wnioski czy działając na ich podstawie często działamy całkowicie nieskutecznie.
  • Widzimy zwycięzców, a nie widzimy przegranych. Gdybyśmy widzieli jednych i drugich w pełni to zauważylibyśmy że mieli te same cechy, byli tak samo zmotywowani, ciężko pracujący. Stąd nie należy przywiązywać większej uwagi do cech osobowych zwycięscy, gdyż to nie one uczyniły go zwycięzcą.
  • Rzeczywistość społeczna czy ekonomiczna obejmuje także zdarzenia prawdziwie nieprzewidywalne. Takie zdarzenia autor nazywa czarnymi łabędziami, podając parę ich przykładów z przeszłości. Rzecz jasna każde z tych zdarzeń już po fakcie, ma całkiem dobre wyjaśnienie. Takimi zdarzeniami są krachy giełdowe (choć są łagodną formą, wszyscy wiedzą że nastąpią, tylko nikt nie wie dokładnie kiedy). Autor stara się nam pokazać, że czekają też na nas wydarzenia, których nikt obecnie się nie spodziewa, a mimo to się wydarzą.

Od autora bloga na temat książki:

Myślę, że książkę naprawdę warto przeczytać, choć to grubsza księga. Autor ma też dość specyficzny i jak dla mnie osobiście ciężki styl pisania: trochę buńczuczny, wyolbrzymiający, narcystyczny. Niemniej gdy już przywykniemy da się zrozumieć i wyłuskać z tekstu wiele dla siebie. Autor odkrywa przed nami granicę naszego rozumienia i postrzegania, w szczególności trudność modelowania świata. Choć sam autor daje w książce odpowiedz na pytanie "jak żyć?" to robi to bardzo skrótowo, bez szerszego objaśnienia. Zaleca inwestowanie 90% kapitału w bezpieczne aktywa (jak obligacje skarbowe) oraz 10% w aktywa możliwie najbardziej ryzykowne na przykład opcje.

Na koniec dodam, że książkę naprawdę warto przeczytać.

Jeśli chciałbyś ją kupić, tu znajdziesz najlepsze oferty:

26 stycznia 2019

20 Dostępne narzędzia w poszukiwaniu spółek wartych dalszej analizy

Dwa znaki wyboru w dwie różne strony
Źródło: https://pixabay.com/
"Szeroka dywersyfikacja jest wymagana tylko wtedy, gdy inwestorzy nie rozumieją, co robią.” – Warren Buffett


Jak znaleźć akcje które spełniają kryteria aby warto je przejrzeć dokładniej.

W tym artykule opowiem o prostych sposobach poszukiwania okazji inwestycyjnych i o stronach www z których sam korzystam.


Niskie Cena


Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że jeśli akcje danej firmy są tanie to mogą być okazją inwestycyjną. Oczywiście nie chodzi o samą cenę, a o cenę w porównaniu do cen danych akcji z np roku wstecz. Na przykład jeśli akcje są najtańsze od roku to warto się im przyjrzeć bliżej i dowiedzieć się dlaczego tak potaniały? Może zmieniła się sytuacja gospodarcza, może branża stała się ryzykowniejsza, może zyski spadają, albo na firmie ciążą inne ryzyka, powodów może być bardzo wiele. Znając je dokładnie możemy nakreślić perspektywę. Czy może ten wpływ właśnie się kończy i warto zainwestować, bo cena akcji niedługo powinna powrócić na właściwe tory.
Jak zatem wyszukać firmy których cena zbliża się do minimum z ostatniego roku? Można to zrobić używając na przykład skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Kurs i obrót", tam wybieramy wskaźnik "Min 52 tyg. [%]".

Pokazuje on o ile procent obecny kurs akcji jest wyższy od minimum ceny akcji z okresu 52 tygodni. Zatem jeśli wskaźnik wynosi 0% to właśnie akcje firmy osiągnęły 52 tygodniowe minimum. Jeśli zaś wynosi 5% to znaczy że obecna cena akcji jest o 5% wyższa od minimum z 52 tygodni.

Niskie P/E

Do niskich cen akcji można podejść inaczej tzn szukając spółek o niskim wskaźniku Cena do Zysk. Przy czym niskie jako porównanie do jego wysokości na przestrzeni na przykład ostatniego roku.
Jak zatem wyszukać firmy których wskaźnik Cena do Zysku zbliża się do minimum z ostatniego roku? Nie znalazłem gotowego narzędzia w tym zakresie. Sam tworzę  tu własną bazą danych, w której zbieram dane o kwartalnych zyskach z spółek i wrzucam dane o cenach akcji spółek. W ten sposób wyliczam za każdym razem wskaźnik Cena do Zysku. Dzięki temu obserwuję jak wskaźnik zmienia się w czasie dla każdej spółki.

Dodatkowo polecam tu stronę: https://stooq.com/, gdzie możemy dla wielu akcji obejrzeć tabelę z kolumną wskaźnika P/E (cena do zysk). Dodatkowo każdy link z wykresu danej akcji np https://stooq.com/q/?s=acp wystarczy wzbogacić na końcu o dopisek: "_pe", aby obejrzeć wykres zmian wskaźnika. Czyli link https://stooq.com/q/?s=acp_pe prowadzi do tego wykresu.

Wysokie ROE, ROA


Firmy, które osiągają wysoki wskaźnika ROE i ROA to przeważnie bardzo dobre inwestycje. Przy czym ważna jest tu cena zakupu oraz to jak długo firma będzie w stanie je utrzymać. Tylko firmy z naprawdę silną i trudną do skopiowania przewagą konkurencyjną są wstanie utrzymać je dość długo.

Jak zatem znaleźć firmy posiadające wysoki wskaźnik ROA i ROE? Można to zrobić używając na przykład skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Wskaźniki rentowności", następnie wybieramy wskaźniki ROA i ROE, później szukamy firm, które mają stosunkowo wysokie oba wskaźniki.

UWAGA: Posiadanie stosunkowo wysokiego ROE i stosunkowo niskiego ROA. Wskazuje na wysokie zadłużenie firmy. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że takie zadłużenie może być bardzo niebezpieczne.

Bardzo istotny wpływ na wskaźniki ROA i ROE ma branża. Istnieją branże bardzo kapitało chłonne (np przemysł) oraz branże nie wymagające wysokich wydatków kapitałowych (np produkcja oprogramowania). Właśnie dla tego wskaźnik ROE i ROA należy odnosić do innych firm działających w tej samej branży.

Rosnące przychody i zyski

Firmy, których przychody i zyski rosną są na pewno firmami którym warto bliżej się przyjrzeć i być może zainwestować, jeśli ich akcje są w dobrej cenie. Zatem jak znaleźć takie firmy?

Można to zrobić używając na przykład skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Finanse: RZiS", następnie wskaźniki:
  • Przychody ze sprzedaży kwart k/k [%],
  • Przychody ze sprzedaży kwart r/r [%],
  • Przychody ze sprzedaży O4K k/k [%],
  • Przychody ze sprzedaży O4K r/r [%],
  • Zysk netto kwart k/k [%],
  • Zysk netto kwart r/r [%],
  • Zysk netto O4K k/k [%],
  • Zysk netto O4K r/r [%].
Warto zwrócić uwagę na sezonowość biznesu wtedy bardziej polecane będą wskaźniki r/r, niż k/k, oraz te O4K niż kwart.

Powyżej opisałem kilka wybranych strategii inwestycyjnych w oparciu o które można wyszukać spółki warte dalszego zainteresowania. Warto jednak pamiętać , że samo spełnianie przez spółkę nawet wszystkich tych kryteriów naraz nie jest żadną gwarancją sukcesu.

Wiesz już jak szukać akcji pod zakup, w kolejny, artykule opowiadam kiedy i jak dokonać zakupu akcji.

10 grudnia 2018

8 W co inwestować - dlaczego wybrałem akcje i nieruchomości

Dom na sprzedaż
Źródło: https://www.pexels.com/

Mój wybór to akcje i nieruchomości

Chciałbym Ci wytłumaczyć dlaczego podjąłem taki wybór, a nie inny? Czyli dlaczego obecnie skupiam się na akcjach a w przyszłości chciałbym dodać do portfela także nieruchomości.

Przede wszystkim jest co najmniej kilka powodów takiego wyboru, gdyż oba aktywa:
  • mają całkiem sensowne stopy zwrotu,
  • poziom ryzyka jest dla mnie  do przyjęcia,
  • wymagają wiedzy i doświadczenia, a w niewielkim stopniu polegają na losowości,
  • ceny zmieniają się w zgodnie z cyklem gospodarczym,
  • nie podlegają zbytnio "modom".
Zwróć uwagę, że cały ten blog dotyczy inwestowania w długim okresie. W krótkim terminie ceny akcji podlegają istotnym fluktuacją. Przewidywanie ceny akcji w dłuższym terminie to próba odpowiedzi na pytanie jakie zyski dana firma będzie przynosić w przyszłości. Takie zagadnienie można już poddać wnikliwej analizie, a następnie na podstawie wyników tej analizy podjąć przemyślaną decyzję inwestycyjną.

Różnice w inwestowaniu w akcje i w nieruchomości

Co różni akcje i nieruchomości. Dla inwestora indywidualnego ważna jest:.
  • Bariera wejścia związana z wielkością inwestycji:.
    • Akcje mają naprawdę minimalny próg wejścia kapitałowego. Jest co najmniej parę biur maklerskich gdzie zarówno otworzenie jak i obsługa rachunku maklerskiego jest bezpłatna. Jednocześnie prowizje przeważnie to 0,39%, nie mniej niż 5 zł. Można znaleźć biura jeszcze tańsze. Łatwo policzyć, że prowizję 5 zł zapłacisz za transakcję o wartości około 1282 zł. I To już całość kosztów finansowych. Więcej na ten temat w rankingu najtańszych rachunków maklerskich.
    • Nieruchomości to już dużo większe inwestycje. W Krakowie gdzie mieszkam najtańsze mieszkania to koszt rzędu 200 tys zł. Nawet kupując na kredyt, to minimalny wkład w inwestycję to jakieś 20-40 tys zł.
  • Bariera wejścia związana z niezbędną wiedzą i doświadczeniem:.
    • To przez akcje - trzeba rozumieć zasady rachunkowości, w szczególności pojęcie bilansu, rachunku zysków i strat. Konieczna staje się wiedza o cyklach gospodarczych. Musisz rozumieć zasady handlu akcjami. I przede wszystkim bardzo dobrze znać daną firmę.
    • Nieruchomości - to wiedza o cyklach gospodarczych. Do tego dochodzą  kwestie prawa związane z nieruchomościami, czyli notariusz, księga wieczysta, hipoteka itd. Wiedza o opłatach związanych z utrzymaniem nieruchomości, oraz wiedza o lokalnych poziomach cen, wiedza z zakresu produktów bankowych związanych z kredytowaniem nieruchomości.
  • Możliwy zysk :.
    • W akcjach można oczekiwać zysków w granicach 10% rocznie. W długim okresie powinno to być kilka punktów procentowych ponad średni wzrost gospodarczy. Przyjmuję procent powyżej wzrostu całej gospodarki, z uwagi że firmy na giełdzie to swoista śmietanka. Przedsiębiorstwa te cieszą się lepszą opinią, są bardziej znane i mają przez to silniejsze marki. Po przez giełdę mają dostęp do dodatkowego finansowania. Stąd powinny przynosić wyższe stopy zwrotu niż średnia całej gospodarki.
    • W nieruchomościach w wynajmie można oczekiwać zysków rzędu 5-8% rocznie. Oczywiście przy zakupie nieruchomości za rozsądną cenę. Jednocześnie wartość nieruchomości powinna rosnąc mniej więcej w tempie inflacji.

5 grudnia 2018

6 W co inwestować - rodzaje inwestycji

Podejmowanie decyzji inwestycyjnej
Żródło: https://www.pexels.com/
 "Nigdy nie inwestuj w biznes, którego nie rozumiesz" - Warren Buffet

W co inwestować, jest tyle możliwości...

Inwestować można na wiele różnych sposobów. Pomysłów jest tyle, że nawet nie będę się starał wymienić ich wszystkich. Poniżej podaję tylko kilka najpopularniejszych np:
  • Lokaty,
  • Obligacje,
  • Akcje,
  • Fundusze,
  • Szeroko pojęte produkty pochodne,
  • Szeroko pojęte surowce,
  • Nieruchomości,
  • Antyki i dzieła sztuki,
  • Przedmioty kolekcjonerskie,
  • Przedmioty rzadkie.
W moim blogu będę skupiał się głównie na akcjach i nieruchomościach. Czasami wspomnę o lokatach, obligacjach i funduszach. O pozostałych inwestycjach nie będę pisał w ogóle.
W tym miejscu chce powiedzieć, że słowa z cytatu powyżej odnoszą się do każdego z nas. Nie ważne czy dopiero myślisz o rozpoczęciu inwestowania, ledwie zacząłeś czy inwestujesz już parę lub więcej lat.

Potrzebna jest wiedza, aby inwestować

Chcę przez to podkreślić jak istotna jest wiedza na temat inwestycji jaką zamierzasz zrealizować. By być świadomym inwestorem i podejmować dobre decyzję, potrzeba mieć szeroką wiedzę, o:
  • tym czym tak naprawdę jest dana inwestycja,
  • sposobach kupna inwestycji, 
  • podatkach,
  • opłatach,
  • prowizjach,
  • prawodawstwie.
Nie przecenione i ogromne znaczenie ma też doświadczenie. Doświadczenie nie da się zdobyć "na sucho". Trzeba podjąć pierwszą inwestycję, a potem następną.

Kiedy rozpoczynałem pierwszą inwestycję na GPW. Wydawało mi się, że już sporo wiem. Byłem po lekturze wielu ogólnych książek i paru blogów o inwestowaniu. Można powiedzieć, że miałem dobrą wiedzę teoretyczną. Nie mniej o tym jak cenne jest praktyczne doświadczenie, szybko przekonałem się na własnej skórze. Właściwie to odczułem moją ignorancję i głupotę na stanie mojego konta. Choć nie straciłem za wiele, czułem dyskomfort, przecież inwestowanie miało być takie proste. No ale to jest opowieść na osobny post i na pewno taki w przyszłości powstanie.

Dziś z perspektywy czasu uważam, że ta sytuacja wiele mnie nauczyła. Przede wszystkim zrozumiałem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.

Złote myśli o inwestowaniu

Moja rada:. Zanim zaczniesz inwestować, postaraj się zdobyć dużą wiedzę o kierunku w którym zamierzasz inwestować. Co ważniejsze, ile byś się nie uczył i tak z biegiem czasu okaże się, że to i tak jest za mało. Nawet jeśli poświęciłeś już na naukę i rozpoznanie rynku wiele czasu, a mimo to nadal czujesz niepewność, nie przejmuj się. Trema zawsze powinna być z Tobą. Właściwie to powinieneś zacząć się naprawdę mocno obawiać gdy przestaniesz ją odczuwać. Wtedy popełnia się największe błędy.

Skończę własną złotą myślą:
"Gdy nie widzisz ryzyka w inwestycji to pamiętaj:. Ono tam jest, tylko Twoja wiedza i doświadczenie jest tak małe, że jeszcze go nie dostrzegasz."

4 grudnia 2018

5 Regularne inwestowanie

Wzrost geometryczny
Źródło: https://www.pexels.com/
"Jeśli pragniesz być bogatym, musisz pozwolić pieniądzom pracować na ciebie. To, co otrzymujesz za swoją pracę, jest niczym w porównaniu z tym, co możesz zarobić pozwalając swoim pieniądzom zarabiać pieniądze" – John D. Rockefeller.

Inwestowanie długoterminowe

Poprzedni post był o oszczędzaniu, czyli o tym ile można oszczędzić regularnie odkładając. Przekonaliśmy się, że nawet przy minimalnej pensji w długim okresie kwoty robią się naprawdę zawrotne.

Teraz oszczędzane co miesiąc środki zainwestujemy i  pokażemy tak zwaną magię procentu składanego.

Lepiej zobrazuje to poniższy przykład:

Załóżmy że masz 25 lat i odkładasz co miesiąc 500 zł. Dla uproszczenia przyjmiemy, że nie będziesz zwiększał tej kwoty. Dalej zakładam, że będziesz przez całe życie pracował do emerytury czyli 65 roku życia.

Pytanie: Ile zatem wyniesie suma twoich inwestycji? Oczywiście to zależy od średniej zyskowności inwestycji. Ja chce pokazać bardzo konserwatywne podejście, w którym zakładam, że inwestycja przynosi naszemu bohaterowi jedynie 5% rocznie. Jeśli czytasz o tym ile można zarobić na giełdzie to przyznasz, że nie jest to przesadzona liczba. Nie mówię tu o jakiś bardzo ryzykownych inwestycjach. Choć wiele osób w tym miejscu przyjmują jakieś magiczne 20% i wyższe zwroty. Nie mniej my pozostańmy przy ziemi i załóżmy jedynie 5% rocznie.

Policzmy. W chwili przejścia na emeryturę będziesz dysponował kwotą:

Wzór na sumę ciągu geometrycznego

czyli 995 754,37 zł, niecałym milionem złotych.


Policz sam ile możesz uzyskać inwestując długoterminowo

Teraz możesz to samo obliczenie zrobić dla Twojej sytuacji. W pliku Excel wpisz swój wiek i miesięczną kwotę inwestycji. Excel policzy wartość inwestycji na Twoje 65 urodziny. Możesz też zmienić procent zwrotu z inwestycji.

Pytanie, które na koniec zamierzam Ci zadać, to ile zamierzasz inwestować? Droga do milionów wymaga jedynie wytrwałości.

Wystarczy na przykład 40 lat i 500 zł co miesiąc.

Pewnie się zastanawiasz, ile nasz bohater z tego miliona sam włożył, policzmy:
40 lat * 12 miesięcy * 500 zł = 150 000 zł

Czyli całkowity wkład własny naszego bohatera to 150 tysięcy złotych. Cała reszta to zysk i zysk od zysku i zysk od zysku zysku, itd, z tych magicznych małych 5% na przestrzeni 40 lat.

Być milionerem

Już wiesz, że każdy z nas ma potencjał, aby być milionerem. Kwota 500 złotych miesięcznie nie jest kwotą będącą całkiem poza zasięgiem. Oczywiście przyznaję, że dla niektórych nawet kwota 500 zł nie jest osiągalna. Sam oceń czy warto ponieść ten trud? Czy masz dość wytrwałości i silnej woli, aby faktycznie zostać milionerem? By podjąć ryzyko i wytrwać inwestując.

2 grudnia 2018

3 Inwestowanie a ryzyko


Ruletka
Źródło: https://www.pexels.com/

Inwestowanie to ryzykowanie.

Inwestowanie, jest ryzykowaniem i jest nim zawsze! Są to elementy, których nie da się rozdzielić, zwyczajnie nie ma czegoś takiego jak inwestycja bez ryzyka. Jeśli ktoś kiedyś, będzie Ci oferował taką inwestycję lepiej podziękuj i trzymaj się z daleka. Taka inwestycja pachnie oszustwem na kilometr!

Pamiętaj inwestując ryzykujesz i nie wolno Ci o tym zapomnieć. Musisz być świadomy i zawsze podejmować tylko te decyzje, które staranie przeanalizowałeś, i wiesz ile można na nich zarobić, a także przede wszystkim przeanalizowałeś, ile można na nich stracić i jakie jest ryzyko straty.


Prosty przykład kalkulacji ryzyka

Rozważmy taką sytuację:
Możesz zainwestować w tanią nieruchomość, która wymaga remontu, możesz ją kupić za 250 tysięcy złotych. Specjalnie pomijam inne koszta: notariusz, PCC, podatek, prowizje, itd. Wiesz także, że taka nieruchomość w dobrym stanie warta jest 350 tysięcy złotych.
Myślisz - "nieźle do zarobienia jest 100 tysięcy złotych" - błąd! Nieruchomość jest tania bo wymaga remontu. Zapytałeś fachowca o radę. Ten ocenił, że koszt remontu to 30 tysięcy złotych. Po czym dodał, że być może do wymiany jest także cała elektryka, wtedy koszt wzrosta, aż do 100 tysięcy złotych.

Podsumowując, Twój zysk z tej inwestycji to:
  • 70 tysięcy złotych przy dobrych wiatrach,
  • albo 0 złotych przy złych.
Znów błąd!
W obu tych przypadkach masz jeszcze co najmniej dwa koszty, których nie uwzględniłeś:
  • Koszt twojego czasu - formalności i remont to masa Twojego czasu,
  • Koszt alternatywny - mogłeś zainwestować w inną nieruchomość, z mniejszym ryzykiem.

Chcę Ci jeszcze powiedzieć coś więcej o samym ryzyku, jak to z nim jest dokładnie. Wiele osób myśli o ryzyku jako o loterii, dla mnie osobiście to bardzo złe porównanie.W standardowej loterii nie masz absolutnie żadnego wpływu na zwiększenie szansy wygrania. Każdy los ma dokładnie taką samą szansę wygrania i nic tego nie zmieni. Możesz co najwyżej kupić dodatkowy los, ale to tylko oznacza większy koszt.
Inwestując masz ogromy wpływ na zwiększenie szansy swojego sukcesu i minimalizację ryzyka. To jest naprawdę podstawowa i zasadnicza różnica! Oczywiście nie jest tak, że da się kompletnie pozbyć ryzyka, nie da się. Jednakże przez staranną analizę, wiedzę, doświadczenie i szczegółowe informacje można podejmować dużo lepsze decyzje.

Inwestowanie to podejmowanie ryzyka po przeprowadzeniu starannej analizy, po której znasz  możliwe zyski i straty, ich wysokość oraz prawdopodobieństwo.

1 grudnia 2018

2 Po co inwestować - czyli o motywacji do inwestowania


Motywacja
Źródło: https://www.pexels.com/

Po co inwestować?

Odpowiedz jest szalenie prosta, aby być bogatszym w przyszłości. Proste, nie?

Jednak, nie jest to takie proste. Gdyby było to tak proste, to wszyscy byliby inwestorami, a tak nie jest. Z mojego oglądu, wydaje mi się, że większość osób podchodzi do inwestowania na jeden z dwóch sposobów:
  • Nie mam czego inwestować, więc nie inwestuję,
  • Mam nadwyżki, więc inwestuję.
I tyle. Bez głębszego zastanawiania się, po co i dlaczego.


Można na to samo zagadnienie popatrzeć też z innej strony::
  • Nie mam oszczędności, więc dlaczego miałbym/miałabym jeszcze bardziej zaciskać pasa. Przecież już ledwie i tak mi starcza do pierwszego,
  • Mam oszczędności, więc lepiej kupie sobie coś za to: laptop, telefon, odzież, buty, sprzęt sportowy, coś do domu, itd.
Znam swoją odpowiedz na te pytania i brzmi ona tak: "wolę dziś nie mieć, aby jutro mieć więcej". Twoja odpowiedz może być zupełnie inna. Jeśli jednak myślisz podobnie jak ja i podobnie jak ja chcesz pomnażać swój majątek, w takim razie ten blog może ci pomóc w osiągnięciu celu.

Wiedza o tym jak pomnażać majątek, jak to się dzieje że bogaci stają się jeszcze bogatsi, czy skąd bierze się bogactwo (majątek), jest wiedzą o inwestowaniu. Ktoś powie "e tam", żadne inwestowanie, przecież pierwszy milion trzeba ukraść. Moja odpowiedz jest następująca: nawet działalność polegająca na kradzieży to inwestowanie. Inwestujesz czas i środki mając nadzieje że Ci się uda. Gdy jednak Ci się nie uda to tracisz nawet więcej niż zainwestowałeś (odsiadka, itp). Pomijam tu fakt, że takie myślenie to zwykłe oszukiwanie samego siebie i szukanie wymówki, aby dalej nic nie zrobić. Proszę nie szukaj wymówki, z bajki pod tytułem "Nie da się". Nie bądź jak większość. Bądź tym 1%, który idzie na przekór i wybija się z tłumu, bądź inwestorem.

Na koniec cytat znanego mówcy motywacyjnego:

„Ilu znasz milionerów, którzy stali się bogaci poprzez inwestowanie na kontach oszczędnościowych? Nie mam nic więcej do dodania.” - Robert G. Allen

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2018- Stanisław Gurgacz » Inwestor indywidualny