Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsza inwestycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsza inwestycja. Pokaż wszystkie posty

9 lutego 2019

23 Błędy początkującego inwestora

Pusty Notatnik
Źródło: https://www.pexels.com/
"Wiedz co posiadasz i wiedz dlaczego to posiadasz." – Peter Lynch

Jakie błędy popełnia większość początkujących inwestorów? Jakie ryzyka czekają na początkującego adepta sztuki inwestowania na giełdzie?

Poniżej przedstawiam kilka moim zdaniem najczęściej popełnianych błędów przez początkujących inwestorów. Muszę się też przyznać, że wiele z nich odczułem własnej skórze. Przedstawiam je abyście mieli ich świadomość i starali się ich unikać.

Myślenie wyłącznie o szybkich zyskach

Początkujący inwestor myśli wyłącznie o zyskach, przecież czytał już o tym w książkach. Wielu znanych inwestorów uczy inwestowania, mówiąc że inwestowanie jest łatwe, że jest to droga do zysków. Wszystko się zgadza. Tylko o ile inwestowanie jest faktycznie łatwe w wykonaniu to osiąganie zysków już wcale takie nie jest. Co gorsza zyski przeważnie nie przychodzą od tak. Większość inwestorów na pierwszej inwestycji traci. Inwestowanie jest naprawdę ryzykowne.
Warto także wiedzieć, że większość inwestorów, którzy zarobili na giełdzie naprawdę duże pieniądze zarobiła je przez długie lata. Nikt nie pomnożył majątku w dzień, tydzień, miesiąc, czy rok. Giełda tak nie działa. Jeśli ktoś chce bardzo szybko pomnożyć swój majątek to polecam hazard.

Zaczynanie od najryzykowniejszych aktywów

Bardzo odradzam wszystkim rozpoczynającym inwestowanie zaczynanie od rynku Forex. Rynek akcji jest ryzykowny, sam nie raz się o tym przekonałem, zaś Forex jest jeszcze bardziej ryzykowny. Naprawdę nie warto od niego zaczynać, większość takich starów kończy się stratami całości oszczędności.
Jeśli przypadkiem bardzo chcesz spróbować Forex, to zalecam minimum rok inwestowania w akcje na giełdzie. Dopiero potem inwestowanie w jeszcze bardziej ryzykowniejsze instrumenty.
Warto pamiętać ważną zasadę:. Im ryzykowniejszy instrument tym możliwe straty są bardziej prawdopodobne oraz bardziej dotkliwe!

Szybki zakup za całość środków

Co robi początkujący inwestor na giełdzie Inwestuje, od razu całość swoich oszczędności. To jest poważny błąd. Na giełdzie nikt poważny, ani mała ani duża instytucja nie inwestuje całego swojego kapitału naraz. Takie działanie jest obarczone bardzo dużym ryzykiem i nikt nie chce go podejmować. Dużo mądrzejszym zachowaniem jest dokonanie szeregu mniejszych transakcji rozłożonych w czasie.
Na przykład firmy skupujące swoje akcje potrafią skupować bardzo niewielkie ilości akcji każdego dnia przez całe miesiące. Zwyczajnie wolą każdego dnia kupić akcje tanio, niż szybko bardzo drogo.
Jeśli chcesz rozpocząć inwestowanie, zalecam inwestowanie 1/10 Twojego kapitału i nie więcej niż 10 000 zł na start. Dopiero po tym jak nabierzesz doświadczenia możesz zwiększać kwotę.

Brak nawet szczątkowej dywersyfikacji

Dywersyfikacja to słowo które powinien znać każdy początkujący inwestor zanim zacznie inwestowanie. Dywersyfikacja to zakup wielu akcji, w celu ograniczenia ryzyka, poważnej utraty kapitału przez pojedynczą złą inwestycję. Przyznam, że sam nie jestem specjalnym fanem szerokiej dywersyfikacji. Jednak zalecam każdemu początkującemu inwestorowi rozłożenie swoich oszczędności na minimum 5-10 rożnych walorów. Przy czym im trudniej Ci podać np 10 dobrych firm, tym bardziej należy się trzymać liczby 10, a nie 5.

Rzeczą naprawdę skrajnie niebezpieczną jest kupowanie akcji tylko jednej firmy za całość środków.

Nawet Warren Buffet, który znany jest z powiedzenia "Dywersyfikacja jest ochroną przed ignorancją. Ma ona niewielki sens dla tych, co nie wiedzą, co czynią" ma w swoim portfolio co najmniej parędziesiąt różnych firm, z czego parę największych stanowi większość portfel. Sam portfel można śledzić na bieżąco tutaj.

Modelowanie i matematyzowanie

Nie istnieje żadna matematyczna formuła, która określi czy dane akcje wzrosną czy spadną. Przewidywanie przyszłości to naprawdę kiepski biznes. Zaś zabawa w Excelu w rożne wskaźniki to całkiem ciekawa sprawa i możliwe, że dobra podpowiedz. Nie mniej jednak nigdy nie będzie to gwarancją sukcesu.

Brak strategii

Inwestor powinien posiadać strategię przed zakupem. Taka najprostsza strategia na start powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
  1. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną rosnąć?
  2. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną bardzo spadać?
  3. Jaki jest data po której wyjdę z inwestycji?

Pytania inwestora do samego siebie - co zrobić?

"Kupiłem akcje one teraz spadły. Co mam teraz zrobić? Powinienem je trzymać, czy może powinienem je sprzedać?"

Jeśli zadajesz sobie takie pytanie to wróć parę linijek wyżej. Najważniejsze to abyś trzymał się tych pytań i wcześniej ustalonych odpowiedzi, zmienianie ich pochopnie to jedna z głupszych rzeczy jakie można zrobić.

"Kupiłem akcje one teraz spadły nisko tak, że zaraz uaktywni mi się stop loss. Co mam teraz robić? Powinienem zostawić stop loss w spokoju, czy może go odwołać?"

Cóż, a co jak za chwilę jeszcze bardziej spadną i już nigdy przez następne 10 lat nie wzrosną? Też będziesz cały ten czas myślał, że już za chwile wzrosną? Może kiedyś wzrosną, a może nie, firma upadnie i stracisz pieniądze? Inwestowanie jest kupowaniem jutra bez wiedzy jakie to jutro będzie. Myślę jednak, że skoro postanowiłeś kiedyś je sprzedać po określonej cenie to lepiej trzymać się tej decyzji. Lepiej ponieść stratę działając zgodnie ze swoim planem, niż zmieniać co chwila zdanie.

"Kupiłem akcje, one teraz wzrosły, ale trochę. Zgodnie z moją strategią chciałem je sprzedać za dużo więcej. Czy nie powinienem ich sprzedać już teraz, a co jeśli spadną? Nie lepiej mieć wróbla w garści niż gołębia na dachu?"

Inwestorzy to ludzie którzy wolą oddać wróbla, którego mieli w ręce za całe stado gołębi na dachu i dobry pomysł jak ich przynajmniej kilka złapać. Inwestycją trzeba dać czas aby rosły. Mądrzejszą decyzją będzie podnieść lekko próg stop loss.

"Włożyłem już tyle wkładu nie wycofam się teraz, zaraz odbije, ale nie odbija, zaraz odbije, ale nie odbija, itd..."

Inwestorzy nie tylko początkujący często popełniają ten sam błąd. Ciężko nam się przyznać do porażki. Szczególnie trudno jeśli włożyliśmy w tą inwestycje bardzo dużo wkładu i wysiłku. Warto jednak pamiętać, że jesteśmy inwestorami, a nie zbawicielami danej inwestycji. Inwestycja może nie wypalić, może upaść, ale my mamy wciąż stać twardo na ziemi. To inwestycje są dla nas, a nie my dla nich, nie musimy ich ratować, możemy i powinniśmy z nich czasem wychodzić. Zadaniem inwestora jest ratować kapitał, a nie inwestycję.

Zapraszam również do pierwszej części tego artykułu opisującego kiepskie strategie inwestycyjne.

29 stycznia 2019

21 Ranking rachunków maklerskich do zakupu akcji dla inwestorów indywidualnych

Kartka z obliczeniami i kalkulator
Źródło: https://www.pexels.com/
"Bogacze nigdy nie marnują nawet grosza. Tylko biedni są do tego zdolni" – Paolo Coelho.

Skąd ten cytat? Na pewno nie chodzi o to, że kogoś źle oceniam. Ten cytat jest tu po to, aby pokazać, że inwestując można marnować środki, w różnych sposób np: na nie potrzebnie wysokie opłaty płacone domowi maklerskiemu, za prowadzenie rachunku maklerskiego lub prowizje od realizowanych zleceń. Sprawdźmy zatem który rachunek jest najtańszym rachunkiem.

Ranking najtańszych rachunków maklerskich znajdziesz tutaj  


Założenia rankingu - sposób porównania, na co zwracić uwagę.

Poniższe porównanie rachunków maklerskich jest moim własnym postawieniem sprawy. Zwracam uwagę tylko na te aspekty, które mnie interesują. Dla przypomnienia jestem inwestorem długoterminowym, inwestuje w akcje na GPW. Zatem szukam konta maklerskiego, które będzie najtańsze dla tego typu inwestowania.

Na co zatem zwracam uwagę wybierając rachunek maklerski?:
- Koszt założenia,
- Opłatę za prowadzenie w przeliczeniu na rok,
- Opłatę za dostęp do notowań ciągłych,
- Prowizję za zlecenie zakupu/sprzedaży akcji,
- Koszt przechowywania akcji,

Właściwie nie zwracam uwagi na żadne inne opłaty, bo z innych usług obecnie nie korzystam i w moim wypadku raczej wątpliwe aby wystąpiły w najbliższej przyszłości. Natomiast te opisane powyżej na pewno wystąpią i to wielokrotnie.

Dodatkowo oczekuję, że będę mógł prowadzić swoje inwestycje przez Internet, mamy przecież XXI wiek. Porównuje zatem jedynie prowizje dla zleceń składanych przez Internet. Pozostałe są dla mnie nie istotne, gdyż nie zamierzam z nich korzystać. Ponieważ inwestuję długoterminowo to bardzo mało istotne jest dla mnie posiadanie pełnej wiedzy o pełnym arkuszu zleceń. W zupełności wystarcza mi dostęp do notowań gdzie prezentowana jest 1 najlepsza oferta, aby móc zobaczyć bieżący wykres i zdecydować jakie zlecenie stworzyć.

Właściwie wszystkie domy maklerskie pobierają wyższe opłaty za przyjęcie zleceń w oddziale lub przez telefon. Wszystkie także pobierają dodatkowe opłaty za 3, czy 5, czy pełen arkusz najlepszych ofert. Niektóre co prawda udostępniają je za darmo przy odpowiednim obrocie, ale to i tak nie dla mnie. Inwestując długoterminowo trzeba obracać już naprawdę znacząca kwotą aby spełnić kryteria obrotu, albo obracać akcjami często co nie jest inwestowaniem długoterminowym. Dodatkowo niektóre domy maklerskie wyróżniają konta obsługiwane tylko online przez Internet, od tych które mają także obsługę stacjonarną w oddziałach. To co różni te dwa typy rachunków to koszt prowadzenia rachunku z korzyścią na rzecz tych internetowych.
Wszystkie powyższe założenia powodują, że jestem wstanie utrzymać koszt rachunku maklerskiego na naprawdę niskim poziomie.

To co dodatkowo obniża koszty inwestycji to ich regularność. Wiele biur maklerskich nie pobiera opłat za prowadzenie rachunku w sytuacji gdy są na nim wykonywane regularne operacje, lub utrzymywana jest odpowiednia ilość aktywów.

UWAGA: Zestawienie zawiera opłaty dla osób fizycznych, czyli osób które inwestują własne środki, bez lub poza działalnością gospodarczą.


4 stycznia 2019

15 Akcje czy fundusze akcyjne

Tablet z wyświetlonymi wykresami
Zródło: https://www.pexels.com/

Inwestowanie na giełdzie. Co wybrać akcje czy fundusz akcyjny?

Uważam, że bezpośrednie inwestowanie na giełdzie to lepsze rozwiązanie, niż kupno funduszu inwestycyjnego, ze względu na:
  1. Opłaty,
  2. Dostępną wiedzę umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu,
  3. Efektywność funduszy konta efektywność rynku akcji.

1. Opłaty.

Porównajmy opłaty związane inwestycją w akcje i w fundusz akcyjny.

Rodzaj opłaty Inwestycja w akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Kupno Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć nawet 0,13%  Zwykle 4% jednorazowo. Czasem 2% przy kupnie i 2% przy sprzedaży. Choć istnieją wyjątki, że opłaty te wynoszą 0%
Sprzedaż Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć do nawet 0,13%
Zarządzanie/Obsługa 0% - z dokładnością do Twojego czasu Zwykle 4% rocznie

Zauważyć można, że fundusze są zwyczajnie drogie w utrzymaniu.

3 stycznia 2018 r. weszło w życie rozporządzenie ministra finansów w zakresie maksymalnych opłat za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi, które trochę reguluję kwestie wspominanych opłat.

Więcej o kosztach inwestowania w akcje przeczytasz w rankingu najtańszych rachunków maklerskich.

2. Podjęcie przemyślanej decyzji w stosunku do akcji czy funduszu.

W jaki sposób wybrać akcję lub fundusz? By móc odpowiedzieć na to pytanie musimy porównać jakimi danymi dysponujemy w obu sytuacjach:

Rodzaj danych Inwestycja akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Dostępność danych historycznych na temat wycen Pełna Pełna
Dostępność danych dotyczących powodów dlaczego wycena wynosi tyle ile wynosi Częściowa, są dostępne historyczne dane finansowe firm, można prześledzić sytuację firmy, branż, giełdy, gospodarki Fundusze nie publikują pełnych danych na temat posiadanych akcji
Dostępność danych mogących być podstawą do estymacji przyszłych cen W większości przypadków znane są strategie, plany inwestycyjne firm, można je podać weryfikacji oraz ocenie Właściwie brak, prospekt dostarcza jedynie bardzo ogólnych informacji na temat działania funduszu
Dane bieżące Firmy mają obowiązek informować w oficjalnych komunikatach o każdym istotnym zdarzeniu biznesowym. Reguły są bardzo precyzyjne. Przewidziano kary za ich nie stosowanie Przekazywane są jedynie minimalne dane, np. w zakresie przekraczania określonych progów udziałów w danym przedsiębiorstwie (np. próg 5%)

Jak dla mnie kupowanie funduszu akcyjnego to kupowanie kota w worku. Właściwie nie wiemy co kupujemy. Można inwestować w akcje na ślepo ale to nie inwestowanie, a loteria. Inwestując w akcje jest nieporównywanie lepsze niż inwestowanie w fundusz, choć wymaga dużo więcej czasu.

3. Efektywność funduszy vs rynek

Sprawdźmy zatem jak radzą sobie fundusze versus rynek.

Przyjmijmy 3 letni okres inwestycji. 3 grudnia 2018r. ndeks WIG zakończył dzień na poziomie 59 176,60 pkt. 3 lata temu w dniu 3 grudnia 2015r. Indeks WIG zakończył dzień na poziomie 46 693,09 pkt. Przez 3 lata indeks WIG wzrósł o 26,735%. Ile zatem w tym samym okresie wzrosły fundusze?

Posłużę się tu zewnętrznym wsparciem. Poniżej załączam tablę zaczerpniętą z portalu analizy.pl. Ograniczyłem listę do uniwersalnych funduszy akcyjnych działających w Polsce. Posortowałem także listę po wielkości zwrotu za ostatnie 36 miesięcy. Zrzut wykonałem po zamknięciu sesji giełdowej w dniu 3 grudnia.

Tabela z wynikami funduszy inwestycyjnych inwestujących w akcje
Źródło: https://www.analizy.pl/

Na rynku działa 49 funduszy, które istnieją od co najmniej 36 miesięcy. Dokładnie zero, przebiło rynek (to jest zarobiło więcej niż średnio zarobił rynek). Czyli wszystkie fundusze zarobiły w tym okresie mniej niż ślepa inwestycja w indeks. Ba jest jeszcze gorzej. Gdy rynek wzrósł o ponad 26%, to w tym samym czasie aż 16 z 49 funduszy przyniosło swoim inwestorom straty!!! Jedna trzecia funduszy przyniosła swoim inwestorom straty, podczas gdy giełda w tym czasie wzrosła średnio o 26%!

Jak to możliwe? Cóż, na to pytanie nie znam dokładnej odpowiedzi. Oczywiście nie może być tak, że wszyscy inwestorzy są lepsi niż rynek, to jest nie możliwe, ale profesjonaliści pracujący w funduszach powinni, ale niestety fundusze akcji to tacy słabsi przeciętniacy na tle rynku. Jednym z podstawowych czynników są tu absurdalnie wysokie opłaty za zarządzanie. Przecież przez te 3 lata każdy z tych funduszy pobrał swoje wynagrodzenie, nie ważne czy przyniósł swoim inwestorom zysk czy stratę. Jak widzisz fundusz najpierw pobiera ze środków opłatę dla siebie, zawsze zarabia.

Podsumowanie: akcje czy fundusz akcyjny?

Fundusze są:
  • Bardzo drogie - opłaty za zarządzanie dosłownie zjadają twoje pieniądze,
  • Właściwie kupujesz kota w worku,
  • Osiągają beznadziejne wyniki, że nawet najlepsze są poniżej średniej rynku.
Może to tylko ja i moje poglądy. Wcale nie muszę się znać najlepiej. Posłuchajmy co na temat funduszy giełdowych, mówi i myśli, ktoś bardziej doświadczony:
"Podczas kiedy inwestorzy na Wall Street pobierają sowite opłaty za zarządzanie bilionami dolarów, zwykle to właśnie oni osiągają najlepsze zyski, nie ich klienci" - Warren Buffet
Cóż Wall Street nie jest tu wyjątkiem, na GPW w Polsce jest dokładnie tak samo.

Jest jeszcze alternatywa, jeśli całkowicie nie masz czasu na zajmowanie się samemu giełdą. Rozwiązaniem jest zakup fundusz typu ETF. Tego typu fundusze obierają minimalne opłaty za zarządzanie (rzędu np 0,5%). Dodatkowo nie starają się być mądrzejsze niż rynek, one wiernie odwzorowują wybrany indeks. Czyli kupują dokładnie tyle akcji jakie składają się na dany indeks giełdowy. Dzięki temu wycena funduszu ETF rośnie lub spada dokładnie jak indeks giełdowy. Taki fundusz zapewnia zarobek/stratę na poziomie średniej rynku. Czyli taki prosty ETF na indeks WIG za ostatnie 3 lata przebiłby wszystkie fundusze zarządzane przez specjalistów. O funduszach typu ETF i ich dostępności w Polsce pojawi się osobny post w przyszłości.

30 grudnia 2018

14 John Neff

"Nigdy nie kupiłem akcji, która w mojej ocenie nie byłaby na wyprzedaży" - John Neff

John Neff wyniki i strategia inwestycyjna


John Neff w ciągu 31 lat pomiędzy rokiem 1964 a 1995, jako zarządzający funduszem Windsor osiągnął zwrot rzędu 13,7% rocznie. W tym czasie indeks S&P500 wrósł w tych latach o 10,6% rocznie.

TRM - Total Return Margin

John w swojej książce "John Neff on Investing" opisuje dość dokładnie swoją strategię inwestycyjną. Jej głównym elementem było kupowanie tanich akcji. John podaje wzór jaki stosował przy określaniu które akcje są tanie. Dzięki niemu szybko wiedział czy akcje są warte dalszej uwagi czy nie. Wymagane obliczenia można zapisać w paru krokach:
  • Wyliczamy średni roczny wzrost zysku danej firmy na przestrzeni paru lat wstecz,
  • Wyliczamy stosunek wypłacanej przez spółkę dywidendy do ceny akcji,
  • Dodajemy obie poprzednio wyliczone liczby,
  • W ostatnim kroku dzielimy uzyskaną sumę przez wskaźnik "Cena/ Zysku", John nazwał ten współczynnik jako Total Return Margin w skrócie TRM
Dla Johna jeśli uzyskana liczba była wyższa niż 1,7 to przystępował do dalszej analizy. Jeśli liczba była wyższa, uważał firmę za zbyt drogą aby w nią inwestować.

Przykład obliczeń TRM

Rozważana firma na przestrzeni ostatnich paru lat powiększała zyski w tempie 5% rocznie. Dodatkowo wypłaca regularną dywidendę, która w ostatnim roku wyniosła 5 zł na akcję. Obecna cena akcji to 50 zł. Czyli"dywidenda na akcję" jest na poziomie 10%, zatem suma obu wskaźników to 15%.

Rozważmy teraz dwa warianty:
  1. Wariant 1 0 gdy wskaźnik cena/zysku wynosi np 15, TRM wynosi zatem 1. Zdaniem Johna akcje firmy są zbyt drogie, aby je kupić.
  2. Wariant 2 - gdy wskaźnik cena/zysku wynosi np 8, TRM wynosi zatem 1,875. Zdaniem Johna akcje firmy na pierwszy rzut oka są okazją i warto im się dobrze przyjrzeć.
Oczywiście sam wskaźnik to jedynie wskazówka. Trzeba jeszcze znaleźć odpowiedz na pytania dotyczących stabilności wzrostu zysków, stabilności dywidendy i wielu innych czynników.

25 grudnia 2018

13 Warren Buffet

Warren Buffet
Źródło: https://commons.wikimedia.org/
"Naszym ulubionym horyzontem inwestycyjnym jest nieskończoność" - Warren Buffet

Warren Buffet - wyniki i strategia

Warren Buffet główny właściciel Berkshire Hathaway, który wraz ze swoim wspólnikiem osiągnął sukces w. Cena akcji BH w latach 1965-2017 wzrastała średnio o 20,9%.W tym samym czasie indeks S&P500 rósł średnio jedynie o 9,9% rocznie.

Warren w swoich początkowych inwestycjach korzystał ze strategii kupowania spółek poniżej wartości ich majątku. Jego zdaniem kupno taniej spółki faktycznie daje istotną premię, gdyż:
  • wartość w księgach często odbiega od realnej wartości, za jaką można by sprzedać dany majątek firmy,
  • firma która ma problemy z sprzedażą swoich produktów lub z wygórowanymi kosztami produkcji, będzie tracić gotówkę. Straty szybko pochłoną jakiekolwiek początkowe dyskonto.
W późniejszym okresie Warren zmienił pojęcie inwestowania w wartość. Dla niego jest to inwestowanie w firmy, które posiadają silną i stabilną przewagę kompetencyjną. Tak silna i stabilna przewaga często ociera się lub wprost wynika z swego rodzaju monopolu jaki posiada dana firma. Warren inwestował jedynie w te firmy, które mają historię bardzo stabilnych i rosnących przychodów i zysków. Innym wskaźnikiem istotnej przewagi są wysokie wskaźniki ROE i ROA. Akcje takich firm w większości przypadków należą do najdroższych. Najdroższe w rozumieniu relacji ceny akcji do zysków generowanych przez firmę. Jednakże Warren wykazuje się tutaj wielką cierpliwością i kupuje akcje takich firm głównie w czasach złej koniunktury giełdowej (bessy). W tym okresie inni inwestorzy w panice sprzedają swoje akcje w obawie o dalsze spadki cen. Jednocześnie Warren ma dość cierpliwości aby nie inwestować w czasach, kiedy jego zdaniem wyceny były zbyt wysokie. On woli przeczekać okres hossy, gromadząc gotówkę, czekając na czas zakupów.

W jakie firmy inwestował Warren?
Głównie jest znany z swojej inwestycji w Coca-Cola, Gillette, Geico. Inwestował też w wiele lokalnych gazet. Szczególnie upodobał sobie takie, które były jedynymi gazetami drukowanymi w danym mieście. W czasach kryzysu w roku 2008-2009 mocno inwestował w bardzo przecenione wtedy banki. Zaś ostatnimi laty zainwestował potężne ilości gotówki w akcje Apple.

Metoda Warrena Buffeta 

W książkach Mery Buffet np "Buffetology" podany jest sposób porównywania spółek jaki stosuje Warren. Wygląda to tak:
  • Sprawdzamy roczny zysk firmy za ostatni rok - nazwijmy go A,
  • Wyliczamy średni roczny wzrost zysku danej firmy na przestrzeni 10 lat wstecz - nazwijmy go B,
  • Wyliczamy minimalny wskaźnik cena/zysk dla danej akcji na przestrzeni ostatnich 10 lat wstecz - nazwijmy go C
  • Obliczamy współczynnik wzrostu zysków jako (1+B)^10, (ten znaczek ^ to symbol potęgi), - wynik nazwijmy D,
  • Wyliczamy spodziewany roczny zysk firmy za 10 lat, jako obecny roczny zysk firmy pomnożony przez D - nazwijmy ten wynik E
  • Obliczamy spodziewaną cenę akcji za 10 lat jako E podzielony przez liczbę akcji i pomnożony przez C - wynik nazwijmy F,
  • Sprawdzamy dywidendę przypadającą na 1 akcję wypłaconą przez firmę w ostatnim roku - nazwijmy go G,
  • Obliczamy skumulowaną dywidendę za okres 10 lat. Przyjmujemy brak wzrostu dywidendy, czyli 10*G - wynik nazwijmy H,
  • Obliczamy skumulowaną wartość F+H - wynik nazwijmy I,
  • Sprawdzamy obecną cenę akcji - nazwijmy ją J,
  • Na koniec wyliczamy liczbę I/J i ją pierwiastkujemy pierwiastkiem stopnia 10. Następnie odejmujemy od niej 1 i zapisujemy jako procent. Otrzymana liczba to spodziewany średnio roczny zwrot z inwestycji w akcje.

Prześledźmy to obliczenie na przykładzie:
  • Firma zarobiła za ostatni rok 100 mln zł, A = 100 mln zł,
  • Średni roczny wzrost zysku firmy na przestrzeni 10 lat wstecz to 7%, B = 7%,
  • Firma jest notowana na giełdzie od 10 lat i minimalny wskaźnik cena/zysk w tym czasie dla firmy to 10, C=10,
  • Współczynnik wzrostu zysków to (1+0,1)^10 czyli ok 2,59, D = 2,49,
  • Spodziewany roczny zysk za 10 lat to 100 mln zł * 2,49 = 249 mln zł, E = 249 mln zł,
  • Spodziewana cena akcji za 10 lat  (liczba akcji firmy to 10 mln akcji) to 249 mln zł / 10 mln akcji * 10 = 249 zł, F = 249 zł,
  • Dywidenda na 1 akcję wynosi 7 zł. Firma to 10 mln akcji. Zatem całkowita dywidenda to 70 mln zł z 100 zł zysku, G = 7 zł,
  • Skumulowana dywidenda za 10 lat to 7 zł *10 = 70 zł, H = 70 zł,
  • Skumulowana wartość to 249 zł + 70 zł = 319 zł, I = 319 zł,
  • Sprawdzamy obecną cenę akcji J = 100 zł. Czyli własnie mamy 10 letnie minimum wskaźnika cena do zysk, J = 100 zł,
  • Na koniec wyliczamy 319 zł/ 100 zł = 3,19. Pierwiastek dziesiątego stopnia z 3,19 to 1,123. Następnie od tej liczby odejmujemy 1 i zapisujemy ją jako procent, zatem wynik to 12,3%. Nasza inwestycja w akcje tej firmy dałaby 12,3% rocznego zysku w każdym z dziesięciu lat.

Podsumowanie

Znaleźć na GPW firmę, która ma 10 letnią historię stałych, a przynajmniej względnie stałych wzrostów zysków nie jest tak łatwo. Naprawdę tylko firmy o wybitnej przewadze konkurencyjnej są w stanie w tak długich okresach stale powiększać skalę działania, zachowując przy tym ciągle rosnące zyski. Firmy posiadające tak sile przewagi konkurencyjne są bardzo wysoko wyceniane, powyżej przyjętego w przykładzie wskaźnika cena/zysk równego 10. Jednakże na przykład w czasie recesji nawet doskonałe firmy o świetnych wynikach notują spadki cen swoich akcji. Warren zawsze czeka na takie okazje z pełnym portfelem. 

17 grudnia 2018

12 Benjamin Graham

Benjamin Graham
Źródło: https://en.wikipedia.org/
“W krótkim okresie, rynek jest jak jednoręki bandyta, ale w dłuższej perspektywie działa jak waga.”Benjamin Graham

Benjamin Graham

Wielu autorów przypisuje Grahamowi strategię inwestycyjną opartą na inwestowaniu w spółki o cenie poniżej wartości księgowej. Zatem szukamy spółek, których wskaźnik cena akcji/wartość księgowa na akcję jest niższy od 1.
Można by rzec, że kupujemy firmę za mniej niż jest warta. Tak są takie firmy nawet na GPW i jest ich całkiem sporo. W tym rozumieniu kupujemy firmę, a dokładniej jej majątek z pewnym dyskontem. Ta różnica jest swego rodzaju bonusem jaki zyskujemy. W tej metodzie szukamy akcji o możliwie niskim wskaźniku "Cena akcji" / "Wartość Księgowa na akcję".

Zanim zaczniesz ich szukać musisz wiedzieć, że w wielu wypadach wycena majątku firmy zapisana w księgach handlowych mocno odstaje od ich rzeczywistej wartości, gdyby chcieć ten majątek sprzedać. Dodatkowym problemem jest to, że wiele z tych firm przynosi straty. Każda strata to zmniejszenie majątku firmy. Może się więc okazać, że wcale nie było żadnego dyskonta, bo strata firmy wyniosła jeszcze więcej.

Intrinsic Value - Wartość wewnętrzna

Graham stosował bardziej wymyślną metodę, która oparta o tak zwaną wartość wewnętrzną akcji "intrinsic value", szacował ją jako:

V = EPS * ( 8,5 +2*g ) , gdzie:

  • EPS to "Ernings Per Share" - zysk przypadający na pojedynczą akcję. Przy czym Graham uwzględniał zysk z ostatnich 12 miesięcy,
  • g - to długoterminowy średni roczny wzrost zysków firmy.


Zobaczy przykład:
Akcje firmy X kosztują obecnie 100 zł. Zysk firmy X w ostatnich 12 miesiącach wyniósł 100 mln zł i rozwija się w tempie 7% rocznie. Firma składa się z 10 mln akcji.
Zatem:
V = 100 mln / 10 mln * ( 8,5 + 2*7 ) = 225 zł

Zgodnie z wzorem Grahama taka firma to okazja inwestycyjna.

Główna niepewność związana z wyceną akcji przez ten wzór dotyczy oszacowania przyszłego tempa wzrostu zysków firmy.

14 grudnia 2018

11 Peter Lynch

Peter Lynch
Źródło: https://en.wikipedia.org/
“Doznasz recesji i upadków na giełdzie. Jeśli nie rozumiesz, że to się wydarzy to znaczy, że nie jesteś gotowy, nie poradzisz sobie dobrze na rynkach.”Peter Lynch

Peter Lynch - wyniki i strategia inwestycyjna


Peter Lynch zarządzający funduszem Magellan w lataach 1977-1990 osiągnął zwrot rzędu 29,2% rocznie. W tym samym czasie indeks S&P500 rósł w tych latach jedynie o 15,8% rocznie.

Peter w swoich książkach opisuje strategię inwestycyjną, w której skupia się  na dogłębnej analizie przedsiębiorstwa, sektorze i sytuacji rynkowej, aby móc dobrze przewidzieć przyszłe zyski firmy. Następnie by porównać wskaźnik cena/zysku do wzrostu zysków.
Poniżej przykład, w którym czasem droższe akcje są lepszym wyborem niż, tańsze akcje.

Zobaczmy taką analizę na przykładzie:
Rozważamy inwestycję w jedną z dwóch firm:
  • Pierwsza z nich rozwija się w tempie 5% rocznie,
  • Druga z nich rozwija się w tempie 10% rocznie.
Załóżmy, że obie firmy będą dalej się rozwijać w tym tempie przez kolejnych 5 lat. Wyobraźmy sobie, że:
  • Akcje pierwszej z firm możesz kupić przy wskaźniku cena/zysku na poziomie 6 (czyli stosunkowo tanio),
  • Akcje drugiej z firm możesz kupić przy wskaźniku cena/zysku przy poziomie 10 (czyli tak średnio, ani tanio ani drogo).
Jeśli chciałbyś zainwestować na 5 lat, to którą powinieneś wybrać?

Policzmy jak to by widział Peter Lynch:
  • 5% wzrost przez 5 lat spowoduje wzrost zysków o 27,6% (procent składany),
  • 10% wzrostu przez 5 lat spowoduje wzrost zysków o 61,1% (procent składany),

Założymy, że akcje nadal będą wyceniane przy tych samych poziomach cena/zysk. Pytanie, ile wtedy wyniosą ceny akcji:
  • Dla pierwszej z firm cena akcji wzrośnie o dokładnie 27,6%,
  • Zaś cena akcji drugiej firmy wzrośnie o 61,1%.

Jak widać kluczowa w tej analizie jest umiejętność przewidywania przyszłych zysków przedsiębiorstwa. Konieczna jest zatem bardzo dokładana analiza przedsiębiorstwa, jego otoczenia, produktów, konkurentów, klientów, sektora, gospodarki, itd.

Taka analiza jest także kluczowa dla inwestowania w spółki cykliczne. Czyli spółki, które notują wyraźne cykliczne wzrosty i spadki zysków silnie związane ze stanem gospodarki. Peter uwielbiał je kupować w "dołkach "i sprzedawać na "górkach". Przykładami takich spółek cyklicznych są np:
  • spółki górnicze,
  • spółki sektora użyteczności publicznej,
  • linie lotnicze,
  • branża samochodowa. 

12 grudnia 2018

10 Które akcje wybrać - czym jest strategia inwestycyjna

Podejmowanie decyzji biznesowej
Źródło: https://www.pexels.com/
“Inwestowanie powinno być raczej jak oglądanie schnącej farby lub rosnącej trawy. Jeśli chcesz emocji, weź 800 dolarów i ruszaj do Las Vegas.” – Paul Samuelson

Chce inwestować w akcje, ale w które?

Dlaczego akcje, skoro  można przecież wybrać inne instrumenty finansowe jakie oferuje giełda. Piszę o akcjach bo się na nich znam.
Warto także opowiedzieć o funduszach inwestycyjnych, opowiadam o nich w poście: Akcje czy fundusze akcyjne?

Zatem jakie wybrać akcje? Na GPW w dniu 30 listopada 2018 jest notowanych 467 spółek. Kolejnych 387 spółek jest notowanych na rynku NewConnect. NewConnect najogólniej mówiąc, to wydzielona część giełdy dla mniejszych spółek. W sumie spółek jest tyle, że nie da się już wszystkich ogarnąć.
Trzeba znaleźć jakieś "sito" i przesiać ten gąszcz, aby wybrać z niego perełki. A gdy już wiemy, które firmy to perełki to trzeba się zastanowić czy kupić je po obecnej cenie. Strategia inwestycja odpowiada na wszystkie z tych pytań.
W tym poście chcę Cię zaprosić do lektury dalszych postów, w których będę omawiać strategie inwestycyjne znanych inwestorów giełdowych.

Strategie inwestycje wybranych znanych inwestorów

Opowiem krótko o strategiach inwestycyjnych takich inwestorów jak:
  1. Peter Lynch,
  2. Benjamin Graham,
  3. Warren Buffet,
  4. John Neff,
  5. Joel Greenblatt.

11 grudnia 2018

9 Jak rozpocząć inwestycje w akcje


Tabala z danymi z giełdy
Źródło: https://www.pexels.com/

Chce inwestować na giełdzie w akcje, co zrobić?


Był taki moment kiedy podjąłem decyzję, że chce zostać inwestorem i chce zainwestować na giełdzie. Wtedy zacząłem się zastanawiać jak to konkretnie zrobić. Poniżej odpowiadam na to pytanie.

Przygoda zaczyna się od założenia rachunku maklerskiego. Taki rachunek możesz założyć w dowolnym domu (biurze) maklerskim. Większość z nich działa jako część banku (choć ze względów prawnych są to wydzielone spółki). Nie mniej jest duża szansa, że Twój bank prowadzi także dom maklerski. Takie rozwiązanie jest stosunkowo wygodne, choć nie zawsze najtańsze. Rachunek taki będzie niejako skojarzony z Twoim kontem osobistym. Rachunek maklerski można obsługiwać na wiele sposobów przez telefon, fax, osobiście lub samodzielnie przez serwis www.
Uwaga: zdecydowana większość biur liczy sobie dużo wyższe prowizje za obsługę osobistą lub telefoniczną. Niektóre banki wręcz połączyły strony www bankowości internetowej z stroną internetową rachunku maklerskiego, dzięki czemu nie ma np konieczności podwójnego logowania, ani pamiętania dwóch oddzielnych loginów i haseł, itp.

Zakładanie rachunku maklerskiego

Zatem jedna droga to wybranie się do swojego banku, albo rozejrzenie w bankowości internetowej. Całkiem możliwe, że założenie rachunku maklerskiego uda się załatwić w całości online.
Druga droga to przeglądnięcie ofert innych banków (biur maklerskich czy domów maklerskich). Warto zwrócić uwagę na opłaty. Jako osoba która chce głównie kupować i sprzedawać akcje, powinniśmy skupić się na paru podstawowych opłatach:

  • Opłata za założenie czy otworzenie rachunku maklerskiego (płatna na start). Standardem jest opłata w wysokości 0 zł.
  • Opłata za dostęp do notowań ciągłych. Standardem jest brak opłat za dostęp do 1 najlepszej oferty.
  • Opłata za prowadzenie rachunku maklerskiego (płatna miesięcznie lub rocznie). Standardem jest opłata rzędu 0-200 zł rocznie. Można spotkać zapisy że nie jest pobierana przy wykonaniu iluś tam transakcji (np jednej na rok).
  • Prowizje od transakcji. Standardem jest 0,39% wartości transakcji. Przy czym minimalna kwota prowizji wynosi około 5 zł. Można znaleźć też takie oferty gdzie procent wynosi 0,29% czy nawet 0,13%. 
Bez większego problemu powinieneś znaleźć biuro, które nie pobiera opłaty za założenie, prowadzanie rachunku i jedną najlepszą ofertę. Jednocześnie pobierając prowizję zgodną z opisanym standardem.
Jeśli Twój bank pobiera wyższe opłaty, to zalecam poszukać innego tutaj: Analiza ofert rachunków maklerskich.

Obliczanie prowizji od zlecenia maklerskiego - jak to się liczy?

Warto, abyśmy przeliczyli jakiś przykład z prowizją, aby zrozumieć jak jest ona naliczana. Weźmy prosty przykład: mamy budżet na inwestycję 2000 zł. Chcemy kupić akcje firmy X. Jedna akcja firmy X kosztuje 50 zł.
Ile zatem możemy kupić akcji firmy X?  Ile wyniesie prowizja jeśli wynosi 0,39% i min 5 zł?
Łatwo policzyć, że możemy kupić 39 akcji firmy X za łącznie 1950 zł. Prowizja od transakcji o wartości 1950 zł wyniesie 0,39% * 1950 zł = 7,60 zł.
Staliśmy się właścicielami 39 akcji firmy X (akcje kosztowały 1950 zł, a prowizja biura 7,6 zł), z naszego rachunku maklerskiego pobrano 1957,60 zł.

Teraz podliczmy co się stanie, gdy sprzedamy te akcje, przyjmując, że inwestycja się powiodła. Akcje firmy X po pewnym czasie kosztują 60 zł.
Zatem wartość transakcji wyniesie: 60 zł/akcje * 39 akcji = 2340 zł. Prowizja od tej transakcji wyniesie: 0,39%*2340 zł = 9,13 zł.
Tym samym do naszego rachunku zostanie dopisane 2340 zł - 9,13 zł = 2330,87 zł. Jednocześnie zniknie zapis o 39 akcjach firmy X.

Obliczanie zysku i podatku od inwestycji kapitałowej

Podliczmy więc zysk i podatek jaki trzeba zapłacić.
Zyskiem jest: 2340 zł - 1950 zł = 390 zł.
Dodatkowym kosztem są prowizje dla biura maklerskiego w wysokości: 7,60 zł + 9,13 zł = 16,73 zł.
Zatem zysk do opodatkowania to: 390 zł - 16,73 zł = 373,27 zł.
Obecnie obowiązująca stawka podatku od zysków kapitałowych to 19%.
Zatem podatek wyniesie: 19% * 373,27 zł = 70,92 zł.
Zysk netto wynosi: 373,27 zł - 70,92 zł = 302,35 zł.

Jeśli dokonałeś paru zakupów i paru sprzedaży po różnych cenach, w takim wypadku obowiązuje metoda FIFO - First In, First Out. Czyli jeśli sprzedajesz akcje to Urząd Skarbowy uznaje, że sprzedałeś te które nabyłeś najwcześniej.

UWAGA:. Biura nie pobierają tego podatku automatycznie, jak np to robią banki w przypadku lokat. Podatek trzeba zapłacić przed 1 maja po zakończaniu roku w którym dokonano sprzedaży akcji.

Rozliczanie podatku od zysków kapitałowych. Co to jest PIT-8C?

Biuro maklerskie po zakończeniu roku podatkowego wysyła każdemu posiadaczowi rachunku dokument PIT-8C. Jest to podsumowanie operacji wykonanych w przeciągu roku na potrzeby podatkowe.

PIT-8C to swego rodzaju brat bliźniak dokumentu PIT-11, który co rok każdy pracodawca ma obowiązek wysłać do każdego z pracowników.

Tak jak podstawie PIT-11 wypełniamy coroczny PIT-37 (lub PIT-37L lub PIT-38).
Tak na podstawie PIT-8C wypełniamy PIT-38.

Jest to formularz dotyczący zysków kapitałowych. W osobnym poście w przyszłości opiszę dokładnie jak to zrobić.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2018- Stanisław Gurgacz » Inwestor indywidualny