Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogólnie o inwestycjach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogólnie o inwestycjach. Pokaż wszystkie posty

6 kwietnia 2019

30 Jakich strategii inwestycyjnych na start lepiej nie stosować - część 3

Gra w szachy
Źródło: https://pixabay.com/

"Większość ludzi nigdy nie wygrywa, gdyż bardzo boi się przegrać. Uczymy się chodzić upadając. Jeśli nigdy nie upadniemy, nigdy nie będziemy chodzić. Większość ludzi nie jest bogata, gdyż boją się przegranej" – Robert Kiyosaki

Poniżej przedstawiam kilka wybranych strategii inwestycyjnych które właściwie są anty-strategiami. Moja mała rada, cokolwiek robisz inwestując absolutnie nie rób tego w opisany poniżej sposób.
Niniejszy post jest drugą częścią cyklu postów o anty-strategiach inwestycyjnych.

Zapraszam także do drugiej części postu o złych strategiach inwestycyjnych.


Brak strategii


Kupiłeś akcje i zastanawiasz się czy je sprzedać czy nie, czy je dokupić czy nie. Co gorsza zdałeś sobie sprawę z tego, że nie wiesz czy cena akcji pójdzie do góry czy w dół. Niestety muszę Ci powiedzieć, że właśnie realizujesz strategię, która się nazywa "Brak strategii". Jeśli dodatkowo zadajesz tego typu pytania w komentarzach lub na jakimś forum to już jest całkowity dramat i porażka. Szanuj się, najlepiej sprzedaj te akcje natychmiast, nawet jeśli stracisz na tym parę procent. Tak będzie lepiej dla twojego zdrowia fizycznego i umysłowego. Następnym razem jeszcze przed zakupem akcji opracuj porządną strategię i znaj i mniej zapisane odpowiedzi i scenariusze na wzrost i spadek cen. Po prostu musisz je mieć spisane jeszcze przed złożeniem pierwszego zlecenia.

Spekulacja na większego głupca


Tak potoczenie nazywa się strategię, w której inwestor kupuje akcje, bo uważa że ich cena wzroście. Tak realnie to trzeba znaleźć kogoś innego kto za jakiś czas np miesiąc/rok kupi te akcje za wyższą cenę. Popatrzmy na to zjawisko z innego punktu widzenia, idziesz do sklepu i kupujesz jakiś towar, np odkurzacz. Co musiało by się stać abyś był w stanie sprzedać ten odkurzacz komuś bez problemu za miesiąc,rok za wyższą cenę? Musiała by pewnie zapanować jakaś super moda na te odkurzacze, tak że producent nie nadążał by ze zwiększaniem produkcji. Ale każda moda mija, więc jeśli kupujesz ten odkurzacz dlatego że właśnie ta moda trwa, to musisz się liczyć ze sporym ryzykiem że zostaniem z drogim odkurzaczem na którego moda już minęła. Bardzo podobnie jest z kupowaniem akcji dlatego że twa na nie moda.
Realnie to jest zwykła spekulacja cenowa i z tym jak sam postrzegam inwestowanie ma nie wiele wspólnego.
Dla mnie inwestowanie to kupowanie części spółki, ze względu na wzrost wartości firmy spowodowany jej rozwojem, lub ze względu na spodziewany zysk z inwestycji w postaci regularnych dywidend.

Na podstawie wyceny biura maklerskiego


Wiele osób inwestuje na podstawie wycen biura maklerskiego. Osobiście uważam że wyceny i analizy tworzone przez biura maklerskie za cenne źródła informacji. I jako takie polecam czytać i się z nimi zapoznawać. Jednocześnie inwestowanie tylko na podstawie tego że dane biura wydało taką a nie inną rekomendację uważam za totalną porażkę. Szczególnie jeśli ktoś odbiera wyceny tworzone przez biura maklerskie jako samo spełniające się przepowiednie. Cóż, historia zna więcej sytuacji kiedy te wyceny się nie spełniły niż kiedy się spełniły. Poniżej garść informacji dlaczego tak jest.

Co to właściwie jest cena docelowa


Jest to wycena jaka została wyliczone z modelu wyceny przedsiębiorstwa. Biura maklerskie posługują się głównie dwoma metodami analizą DCF, oraz analizą porównawczą.
Analiza DCF to nic innego jak stworzenie prognozy rachunku zysków i start, bilansu i  zestawienia przepływów finansowych na parę lat w przód. Aby tego dokonać należny przyjąć całe mnóstwo arbitralnych założeń co do cen, wielkości sprzedaży, poziomów kosztów pracy, energii, transportu, długu, itd, itd, itd. Każde z tych założeń jest obarczone istotną niepewnością. A na koniec magicznie wychodzi nam docelowa cena akcji. Niektóre biura maklerskie podają, a nie które nie, perspektywę w jakiej cena docelowa powinna się ziścić. Pamiętajmy także że każde przyjęte założenie obarczone jest błędem, następnie te błędy dodajemy, mnożymy. Na koniec dostajemy jedną liczbę, bez dookreślenia potencjalnego obszaru pewności. Każdy inżynier złapał by się za głowę, że ktoś tak podchodzi do obliczeń w których występuje niepewność. Fakt jest taki że gdyby ktoś chciał wyliczyć faktycznie w ten sposób cenę akcji podając jednocześnie obszar to okazało by się że wyliczona cena wynosi 60 zł +-50% (czyli jest gdzieś pomiędzy 30 zł a 90 zł). I taka rekomendacja właściwie nic nie mówi jeśli dziś akcje kosztują 50 zł. Właściwie nie wiadomo jaką rekomendację stworzyć. A tak realnie jest, tylko prawie nikt o tym głośno nie mówi. Biura wolą podać 60 zł cena docelowa w stosunku do 50 zł obecnie i ogłosić "kupujcie".

Przykład - rekomendacja dla KGHM, co trzeba wiedzieć aby wyliczyć zysk KGHM za 3 lata:

  • koszty pracy za 3 lata - zarówno w Polsce jak i w Chile (tak są prognozy, ale sama historia tych prognoz pokazuje, że to tyko prognozy, a nie przyszła rzeczywistość),
  • koszt energii, głownie prądu - wiadomo będą rosły, ale ile dokładnie wyniesie cena jaką KGHM będzie płacił za 3 lata?,
  • cena miedzi, srebra i innych pozyskiwanych pierwiastków, KGHM sprzedaje je firmom po przez kontrakty w których cena jest ustalana na podstawie odwzorowywania ceny miedzy na giełdzie - ktoś zna dokładną cenę miedzi za 3 lata? Oczywiście można zabezpieczać poziom cen, ale to się robi na okres parę msc w przód, a nie na wiele lat w przód, z praktycznych i kosztowych powodów tego się nie robi na tak długie okresy,
  • miedz sprzedajemy w USD, ktoś zna dokładną cenę USD za 3 lata? Co do zabezpieczania to jak wyżej,
  • Do tego dochodzą jeszcze koszty podatków, transportu, i wielu wielu innych elementów, nie mówiąc już o takich ryzykach jak ryzyka strajków, problemów geologicznych itd,...
Analityk tworząc prognozę do każdego z tych założeń podaje bardzo konkretną liczbę, która jest opisana w rekomendacji. Ilość tych założeń jakie trzeba poczynić jest zwyczajnie olbrzymia, każde z nich wnosi swoją niepewność i sumaryczny wynik czyli nasz zysk za 3 lata ma naprawdę gigantyczną niepewność liczoną w dziesiątkach procentów w każdą stronę.


Interes biur maklerskich w tworzeniu analiz



Biura maklerskie tworzą rekomendację nie dlatego, że lubią to robić, robią to aby zarobić. O ile robią to na zlecenie, to sprawa pomiędzy zlecającym a biurem i w to nie wnikam. Ale jeśli biuro tworzy analizę samo z siebie to tak naprawdę spodziewa się że w ich następstwie zwiększy obrót. Tak można też myśleć o tym jako o tworzeniu wartościowych treści dla klientów. Czy też jako swego rodzaju wartość dodana czy promocja. Ale tą wartość dodaną i promocję tworzy się po to aby zwiększyć zyski. A te pochodzą z obrotu. Biuro liczy na to, że dzięki wydawanym rekomendacjom zachęcą klientów do kupna lub sprzedaży danego waloru. Tak naprawdę nie ma to znaczenia czy to będzie kupno czy sprzedaż, przecież biuro otrzymuje prowizję od obrotu. Chodzi tylko o wygenerowanie dodatkowego impulsu pobudzającego do zwiększenia obrotu.

30 marca 2019

29 Kiedy jest dobry moment na kupno akcji

Zegar
Źródło:https://www.pexels.com/
"Inwestor powinien pamiętać, że emocje są jego wrogiem. Jeśli jednak upiera się, by wejść na rynek akcji, powinien kierować się strachem, gdy inni są chciwi i być chciwym, gdy inni się boją" – Warren Buffett.

Ten post opowie o możliwych sensownych schematach zakupu akcji. Odpowiada po części na pytanie kiedy warto kupić akcje.

Polecam także wcześniejszy post na temat metod poszukiwania akcji pod inwestycję.

Czekanie na poważniejszą korektę czy kryzys

Wiele osób chciało by kupić akcje w korekcie, najlepiej na samym jej dole. Z tym podejściem jest jednak jeden ogromy problem, nikt nie wie kiedy to się zdarza. Nawet w samym środku kryzysy kiedy wszyscy uciekają drzwiami i oknami z rynków, nikt nie wiem czy to koniec spadów czy też one jeszcze się pogłębią. Tego po prostu nie da się przewidzieć, jedyne co do czego możesz mieć pewność to to, że kiedyś korekta nadejdzie. Wiele osób będzie mówiło że to już, wiele ze dopiero za miesiąc, rok, czy jeszcze dłużej. I cóż, ktoś z nich będzie miał rację, tylko kto?

Czekanie na minimum lokalne


To jest dokładnie analogiczna sytuacja jak z korektą, tylko jeszcze ciężej przewidywalna. Zwyczajnie nie da się idealnie trafić, a im krótszy okres tym bardziej chaotycznie zachowuje się rynek.

Uśrednianie


Przejdźmy zatem do bardziej praktycznych metod, które mogą wspierać inwestorów w budowaniu pozycji. Specjalnie nie omawiam tu bardzo wyrafinowanych metod budowania pozycji typu VCA, i jej dalszych odmian, poświecę im osobny post, przy czym same metody uważam bardziej jako element edukacyjny niż coś co trzeba stosować. Tu wolę zdecydowanie zdrowy rozsądek.

Na pewną ilość części


Pierwszą i najprostszą metodą jest podział kapitału do zainwestowania na ileś części. Póki nie obracamy bardzo dużymi kwotami, możemy podzielić kapitał na części wynoszące minimum jakie wynika z prowizji biura maklerskiego - przeważnie jest to kwota w przedziale ok 1500-2500 zł. Kiedy mamy już podzieloną kwotę na takie przedziały następnie przystępujemy do zakupów.

Kalendarzowo


To podejście zakłada, że kupujemy akcję po bieżącej cenie z określoną częstotliwością. Na przykład jeden lub kilka pakietów dziennie o w miarę określonych porach (np na otwarcie i na zamkniecie). Jeśli nasza kwota nie jest za duża, możemy kupować tylko jeden pakiet na tydzień/miesiąc. Zlecenie wykonując po bieżącej cenie w wybrany dogodny dla nas dzień (wybór dnia nie ma tu najmniejszego znaczenia).

Ustaw zlecenie i zapomnij


Można też podjeść do zagadnienia inaczej obserwujemy bieżącą cenę waloru i jej zmiany na przestrzeni ostatnich dni/tygodni. Obserwujemy minimalne poziomy, a zlecenia kupna tworzymy poniżej obcej ceny. Zlecamy ich zawczasu więcej z różnymi cenami, każda poniżej obecnej ceny rynkowej i czasem ważności zlecenia minimum tydzień lub miesiąc i czekamy. To podejście szczególnie polecam osobom inwestującym stosunkowo niewielkie kwoty co miesiąc. Masz przecież miesiąc na kupo akcji, naprawdę dzisiejsza cena jutro może być trochę niższa. Taka strategia pozwala uszczknąć czasem nawet parę dodatkowych procent zysku, tylko dlatego że obracamy małymi kwotami i jesteśmy cierpliwi.
Wyprzedzając na pytanie: A co jeśli walor nagle zacznie tylko rosnąć i już nie wróci na te niskie poziomy? Cóż, nic. Nie jestem hazardzistą aby musieć być w każdej inwestycji którą uważałem za dobrą, niektóre mogą przejść bokiem.
Wyprzedzając drugie pytanie: A co jeśli kupię i potem cena znów jeszcze spadała o parę procent, cóż ciesz się bo i tak już zaoszczędziłeś w stosunku do pierwotnej ceny bieżącej. Nigdy nie złapiesz idealnego minimum z miesiąca. Nawet choćbyś obserwował wykres przez cały czas, to jest w praktyce nie wykonalne. To co sugeruję to to, że często ze względu na wahania kursu akcji można je kupić o odrobinę taniej niż kurs bieżący. Jeśli tylko pozwolisz sobie na odrobinę cierpliwości i operujesz stosunkowo małymi kwotami.

2 marca 2019

26 PIT-38 - jak rozliczyć zysk z przychodów kapitałowych

Ręka, długopis i notes z napisem "Tax"
Źródło: https://www.pexels.com/


"Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki." - Benjamin Franklin

Rozliczenie się z zysków lub strat z przychodów kapitałowych

W artykule zajmę się opisaniem sposobu działania PIT-8C gdy inwestowaliśmy tylko w Polsce. Sam nigdy nie inwestowałem za granicą. Nie mam szczegółowej wiedzy na temat rozliczeń z US z inwestowania poza GPW, stąd tego wątku tu nie opisuje.

Czym jest PIT-8C

PIT-8C jest zebraną informacją o wysokości dochodów z kapitałów pieniężnych, głównie dochody z giełdy. Dokument ten otrzymujemy z biura/domu maklerskiego na początku każdego roku. Buro/Dom dostarcza ten dokument zarówno do Nas jak i do Urzędu Skarbowego do końca stycznia. Obejmuje o dane za poprzedni rok. Przy czym wchodzą do niego inwestycje zakończone w tym okresie. Dokument można otrzymać zarówno jako dokument papierowy jak i elektroniczny.

Najważniejsza informacja w w PIT-8C jest zawarta w części D formularza:
Tabela z części D formularza PIT-8C
Źródło: opracowanie własne
Dane zawarte w komórkach 34 i 35 w wierszu Razem będą nam potrzebne do wypełnienia PIT-38.

Jak wypełnić PIT-38 na podstawie PIT-8C


PIT-38 jest formularzem przeznaczonym dla podatników, którzy w roku podatkowym uzyskali przychody z dochodów z kapitałów pieniężnych. W skrócie jeśli dostałeś PIT-8C to wypełniasz PIT-38 i tyle.

Do samego wypełniania dokumentu i jego późniejszej wysyłki elektronicznej zalecam skorzystać z jednego z darmowych programów. Sam korzystam z e-PITY, ale sam możesz korzystać z dowolnego programu.

Sposób wypełniania PIT-38:
- wpisujemy swoje dane w części A i B PIT-38,
- komórkę nr 34 w PIT-8C przepisz do komórki nr 19 w PIT-38,
- komórkę nr 35 w PIT-8C przepisz do komórki 24 w PIT-38,
- możesz wykazać stratę z poprzedniego roku w komórce 27, w takiej wysokości aby komórka 28- tj odjęcie 26 od 25 wynosiło 0 zł lub więcej,
- wypełnij część H oraz I w PIT-38.

Jeśli korzystasz z programu to właściwie koniec

Jeśli jednak wypełniasz formularz ręcznie to jeszcze musisz dodatkowo:
- podliczyć wiersz RAZEM w tabeli C w PIT-38, (komórki 23,24,25,26). UWAGA Jeśli 26 jest>0 to w 25 wpisujemy 0, jeśli zaś 25>0 to w 26 wpisujemy 0,
- wpisz w komórce 29 jest stawka podatku 19%,
- obliczamy komórkę 28 (Wpisz tam wynik działania Wartość w komórce 27 minus Wartość w komórce 25),
- policz wartość komórki 30, to jest wartość komórki 28 pomnożona przez 19%,
- wpisz wynik jeszcze raz do komórki 32 (nie omawiam tu dochodów z zagranicy),
- wpisz wynik jeszcze raz do komórki 37 (nie omawiam tu dochodów z zagranicy).

Jeszcze raz proszę zwróć uwagę, że opisuje tu prosty przypadek rozliczenia w którym obracano akcjami tylko na GPW. Czyli bez na przykład dochodów z zagranicy.

Jak wysłać PIT-38 do urzędu skarbowego


PIT-38 najprościej wysłać automatycznie wykorzystując funkcje popularnych programu do rozliczeń PIT. Sama procedura jest bardzo prosta wystarczy podać wysokość przychodu rozliczonego rok wcześniej w PIT. Można podać przychód z PIT-37 albo PIT-38, czy PIT-37L lub też inny.


23 lutego 2019

25 Skąd brać wiedzę i informacje - polecane strony i kanały

Napis WWW
Źródło: https://www.pexels.com/
"Inwestowanie w wiedzę zawsze przynosi największe zyski." - Benjamin Franklin

Poniżej prezentuję wybór portali, stron internetowych , blogów i kanałów YouTube, które sam przeglądam i obserwuję. Polecam każdą z tych stron jako dobre źródło wiedzy i informacji.

Skąd brać wiedzę i informacje niezbędne do inwestowania, gdzie szukać dodatkowej wiedzy.

Polecane Portale internetowe:

Portale internetowe ogólne zajmujące się sprawami biznesowymi:

Portale internetowe tematyczne  dotyczące giełdy:

Polecane Strony WWW i mniejsze portale tematyczne:

Polecane Blogi:

Tematyka inwestycji giełdowych:

Tematyka inwestycji w nieruchomości:

Polecane kanały YouTube:

Tematyka inwestycji giełdowych:

Tematyka inwestycji w nieruchomości

Tematyka dotycząca oszczędzania:

Inne warte polecenia:


16 lutego 2019

24 Joel Greenblatt

Grafika z napisem strategia
Źródło: https://www.pexels.com/

 “The secret to investing is to figure out the value of something - and then pay a lot less.” - Joel Greenblatt

Joel Greenblatt jego strategia inwestycyjna oraz recenzje dwóch jego książek


The little book that still Beats the Market


Zacznę od tej pierwszej o polskim tytule: "Mała książka, która wciąż pokonuje rynek". Joel przedstawia bardzo prostą strategię rynkową , która dale wyniki lepsze niż rynek. Pokonując długoterminowo inwestycję w indeks spółek z których wybiera spółki. Książka jest napisana naprawdę prostym językiem. Jest wręcz jest pisana dla małych dzieci autora, dlatego nikt nie powinien mieć problemów z jej zrozumieniem. Joel tłumaczy także dlaczego ta strategia działa bardzo dobrze w długim terminie (4 lata  i więcej). Dodatkowo co jeszcze ważniejsze tłumaczy dlaczego strategia nie zawsze działa w krótkim terminie (3 lata i krócej).

Strategii Joela Greenblatta - w jakie spółki należy inwestować:

  1. Wybierz spółki o określonej wielkości. Jeśli masz dużo środków do zainwestowania musisz inwestować w odpowiednio duże i płynne akcje.
  2. Następnie odrzuć firmy o wskaźniku Cena/Zysk mniejszym niż 5.
  3. Usuń wszystkie firmy z sektora bankowego i finansowego (ubezpieczyciele także).
  4. Następnie ustaw te firmy w porządku od najniższego do najwyższego wskaźnika Cena/Zysku i przydziel pierwszej z nich 1 punkt, drugiej 2 punkty, trzeciej 3 punkty itd.
  5. Następnie jeszcze raz ustaw te firmy od najwyższego do najniższego tym razem po wskaźniku ROE  i znów przydziel punkty firmom, pierwszej 1 drugiej 2, trzeciej 3, itd.
  6. Następnie dodaj liczby przydzielone w krokach 3 i 4 dla każdej z firm.
  7. Następnie jeszcze raz ustaw listę firm od najniższej liczby do najwyższej liczby po wyliczonej sumie punktów.
Uzyskałeś listę firmy, która ułożona jest tak, iż na górze są firmy w które warto inwestować. Jednocześnie na dole są firmy w które zdecydowanie nie warto inwestować. 

Strategia Joela Greenblatta - jak inwestować:


  1. Kupujemy 30 pierwszych firm z listy, w każdą z nich inwestujemy 1/30 kapitału. Przy czym w pierwsze trzy firmy inwestujemy w pierwszym miesiącu, w kolejne 3 w kolejnym miesiącu, itd.
  2. Akcje każdej z firm trzymamy dokładnie rok. Po roku je sprzedajemy i kupujemy inne akcje z zaktualizowanej listy.

W tym miejscu należy się wyjaśnienie, Joel czyni tak także ze względów podatkowych, w USA podatek od zysków kapitałowych jest wyższy jeśli sprzedajemy udziały po mniej niż 1 roku posiadania, i odpowiednio niższy jeśli sprzedajemy je po więcej niż roku posiadania. Stąd w celu optymalizacji podatkowej Joel, dodaje jeśli na danych akcjach masz stratę sprzedaj je parę dni przed te terminem 1 roku. W ten sposób generujemy wyższa poduszkę podatkową. Zaś jeśli na danych akcjach masz zysk sprzedaj je parę dni po 1 roku. W ten sposób do zysku zapłacimy niższy podatek. W Polsce mamy inny system podatkowy, mamy jedną stawkę podatku, a podatek płaci się w okresach pełnych lat.

Co ważne taka strategia na przestrzeni wielu lat przynosi przynosi lepsze rezultaty niż inwestycja w index, co więcej na przestrzeni 10 lat od wydania pierwszej edycji książki, ta strategia także pobiła index. Dlaczego? Jak sam Joel tłumaczy, ponieważ strategia czasem nie działa w krótkich okresach, przynosząc gorsze wyniki niż rynek. Z pomocą danych historycznych Joel pokazał okresy nawet 3 letnie kiedy taka strategia się nie sprawdza. Potrzeba ogromnej wytrwałości, aby taka strategia przynosiła oczekiwany rezultat.

Niestety nie znalazłem tej pozycji w polskich księgarniach, była tłumaczona, ale widocznie nakład się skończył. Podrzucam link do Amazon, gdzie można ją jeszcze zamówić.


The big secret for the Small Investor.


Polski tytuł to "Wielki Sekret dla Małych Inwestorów" jest trochę kontynuacją tej opowieści. Joel nawiązuje do  wcześniejszej strategii, opowiada o innych jej wariantach. Na przykład zamiast wskaźnika ROE, można wykorzystać wskaźnik sprzedaż do kapitalizacji, przepływy pieniężne do kapitalizacji i inne. Omawia także problemy indeksów giełdowych i przedstawia szereg pomysłów na stworzenie lepszych indeksów giełdowych. Omawiane indeksy zdaniem Joela lepiej odzwierciedlają stan rynków finansowych, a także lepiej nadających się do inwestowania pasywnego. Przedstawia także zalety inwestowania w fundusze typu ETF. Wymienia nawet parę funduszy typu ETF, które wykorzystują wspomniane wcześniej ulepszone indeksy.

Ważnym elementem książki jest także omówienie sytuacji inwestora indywidualnego na rynku.
Zdaniem Joela inwestor indywidualny posiada znaczną przewagę nad zarządzającymi funduszami akcji. Joel porusza tu temat regulacji prawnych i związanych z tym ograniczeń inwestycyjnych. Ogromnej krótkowzroczności i ciągłego patrzenia wyłącznie na wyniki  z ostatniego miesiąca. Zarządzający funduszami właściwie nie mogą stosować żadnej realnej strategii długoterminowej, która nie działa także w krótkim terminie. Mogą wcześniej stracić stanowisko.

Dla mnie to była świetna pozycja. Bardzo ją polecam, jako małe uzupełnienie, a także przypomnienie strategii.

Niestety nie znalazłem tej pozycji w polskich księgarniach, była tłumaczona ale widocznie nakład się skończył. Podrzucam link do Amazon, gdzie można ją jeszcze zamówić:


9 lutego 2019

23 Błędy początkującego inwestora

Pusty Notatnik
Źródło: https://www.pexels.com/
"Wiedz co posiadasz i wiedz dlaczego to posiadasz." – Peter Lynch

Jakie błędy popełnia większość początkujących inwestorów. Jakie ryzyka czekają na początkującego adepta sztuki inwestowania na giełdzie.

Poniżej przedstawiam kilka moim zdaniem najczęściej popełnianych błędów przez początkujących inwestorów. Muszę się też przyznać, że sam na początku nie przeczytałem tego typu tekstu i parę z tych błędów sam na własnej skórze wykonałem. Przedstawiam je abyście wykonując swoje pierwsze inwestycje byli mądrzejsi niż ja.

Myślenie wyłącznie o szybkich zyskach

Początkujący inwestor myśli wyłącznie o zyskach, przecież przeczytał już książkę, lub kilka w której mądrzy autorzy. Czasem nawet znani inwestorzy pokazali, że inwestowanie jest łatwe i że jest to droga do zysków. Wszystko się zgadza. Tylko o ile inwestowanie jest faktycznie łatwe w wykonaniu to osiąganie zysków już wcale takie nie jest. Co gorsza zyski przeważnie nie przychodzą od tak. Większość inwestorów na pierwszej inwestycji traci. Inwestowanie jest naprawdę i to dosłownie ryzykowne.
Warto także wiedzieć, że większość inwestorów, którzy zarobili na giełdzie naprawdę duże pieniądze zarobiła je przez długie lata. Nikt nie pomnożył majątku w dzień, tydzień, miesiąc, czy rok. Giełda tak nie działa. Jeśli ktoś chce bardzo szybko pomnożyć swój majątek to polecam inne sposoby.

Zaczynanie od najryzykowniejszych aktywów

Bardzo odradzam wszystkim rozpoczynającym inwestowanie zaczynanie od rynku Forex. Rynek akcji jest ryzykowny, sam nie raz się przekonałem, to Forex jest super ryzykowny. Naprawdę nie warto od niego zaczynać, bo w dużo większej ilości sytuacji niż ma to miejsce na giełdzie kończy się to stratami całości oszczędności.
Jeśli przypadkiem bardzo chcesz spróbować Forex, to zalecam minimum rok inwestowania a giełdzie w akcje. Dopiero potem inwestowanie w jeszcze bardziej ryzykowniejsze instrumenty.
Warto pamiętać ważną zasadę:. Im ryzykowniejszy instrument tym możliwe straty są bardziej prawdopodobne oraz bardziej dotkliwe!

Szybki zakup za całość środków

Co robi początkujący inwestor na giełdzie, inwestuje, inwestuje od razu całość swoich oszczędności. To jest poważny błąd. Na giełdzie nikt poważny ani mała ani duża instytucja nie inwestuje całego swojego kapitału naraz. Takie działanie jest obarczone bardzo dużym ryzykiem i nikt nie chce go podejmować. Dużo mądrzejszym zachowaniem jest dokonanie szeregu mniejszych transakcji rozłożonych w czasie.
Na przykład firmy skupujące swoje akcje potrafią skupować bardzo nie wielkie ilości akcji każdego dnia przez całe miesiące. Zwyczajnie wolą każdego dnia kupić akcje tanio, niż raz szybko kupić je bardzo drogo.
Jeśli chcesz rozpocząć inwestowanie, zalecam inwestowanie 1/10 Twojego kapitału i nie więcej niż 10 000 zł na start i inwestować taką kwotę przez rok czasu. Dopiero po tym jak nabierzesz doświadczenia zacznij zwiększać tą kwotę.

Brak nawet szczątkowej dywersyfikacji

Dywersyfikacja to słowo które powinien znać każdy początkujący inwestor zanim zacznie inwestowanie. Przyznam że sam nie jestem specjalnym fanem szerokiej dywersyfikacji. Jednak zalecam każdemu początkującemu inwestorowi rozłożenie swoich oszczędności na minimum 5-10 rożnych walorów. Przy czym im trudniej Ci podać np 10 dobrych firm, tym bardziej powinieneś trzymać się liczby 10, a nie 5.

Rzeczą naprawdę skrajnie niebezpieczną jest kupowanie akcji tylko jednej firmy za całość środków.

Nawet Warren Buffet, który znany jest z powiedzenia "Dywersyfikacja jest ochroną przed ignorancją. Ma ona niewielki sens dla tych, co nie wiedzą, co czynią" ma w swoim portfolio co najmniej parędziesiąt różnych walorów, z czego 5 głównych stanowi większość portfel. Sam portfel można śledzić na bieżąco tutaj.

Modelowanie i matematyzowanie

Nie istnieje żadna matematyczna formuła, która daje odpowiedz na pytanie czy dane akcje wzrosną czy spadną. Przewidywanie przyszłości to naprawdę niepewny biznes. Zabawa w Excelu w rożne wskaźniki to całkiem ciekawa sprawa i możliwe, że dobra podpowiedz. Nie mniej nie jest to i nigdy nie będzie to gwarancja sukcesu.

Brak strategii

Inwestor powinien posiadać strategię przed zakupem. Taka najprostsza strategia na start powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
  1. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną rosnąć?
  2. Jaka jest cena, przy której sprzedam te akcje jeśli zaczną bardzo spadać?
  3. Jaki jest data po której wyjdę z inwestycji?

Pytania inwestora do samego siebie - co zrobić

Kupiłem akcje one teraz spadły. Co mam teraz zrobić? Powinienem je trzymać, czy może powinienem je sprzedać?

Jeśli zadajesz sobie takie pytanie to wróć parę linijek wyżej i odpowiedz na te pytania jeszcze dziś (choć powinieneś był to zrobić zanim je kupiłeś). Cóż lepiej późno niż wcale. Ale najważniejsze abyś trzymał się tych pytań i wcześniej ustalonych odpowiedzi, zmienianie ich pochopnie to jedna z głupszych jakie można zrobić.

Kupiłem akcje one teraz spadły nisko tak, że zaraz uaktywni mi się stop loss. Co mam teraz robić? Powinienem zostawić stop loss w spokoju, czy może go odwołać?

Cóż, a co jak za chwilę jeszcze bardziej spadną i już nigdy przez następne 10 lat nie wzrosną? Też będziesz cały ten czas myślał, że już za chwile wzrosną? Może kiedyś i wzrosną, a może firma upadnie i stracisz pieniądze? To też może się stać, nie wiesz tego, nikt tego nie wie. Inwestowanie jest kupowaniem jutra bez wiedzy jakie to jutro będzie. Myślę jednak, że skoro postanowiłeś kiedyś je sprzedać po określonej cenie to lepiej trzymać się tej decyzji. Lepiej ponieść stratę działając zgodnie ze swoim planem, niż zmieniać co chwila plan. Tak dla własnego zdrowia psychicznego.

Kupiłem akcje, one teraz wzrosły, ale trochę. Zgodnie z moją strategią chciałem je sprzedać za dużo więcej. Czy nie powinienem ich sprzedać już teraz, a co jeśli spadną? Nie lepiej mieć wróbla w garści niż gołębia na dachu?

Inwestorzy to ludzie którzy wolą oddać wróbla, którego mieli w ręce za całe stado gołębi na dachu i dobry pomysł jak ich przynajmniej kilka złapać. Inwestycją trzeba dać czas aby rosły. Mądrzejszą decyzją będzie podnieść lekko próg stop loss.

Włożyłem już tyle wkładu nie wycofam się teraz, zaraz odbije, ale nie odbija, zaraz odbije, ale nie odbija, itd...

Inwestorzy nie tylko początkujący często popełniają ten błąd. Ciężko nam się przyznać do porażki. Szczególnie trudno jeśli włożyliśmy w tą inwestycje bardzo dużo wkładu. Warto jednak pamiętać, że jesteśmy inwestorami, a nie zbawicielami danej inwestycji. Inwestycja może nie wypalić, może upaść, ale my mamy wciąż stać twardo na ziemi. To inwestycje są dla nas, a nie my dla nich, nie musimy ich ratować, możemy i powinniśmy z nich czasem wychodzić. Zadaniem inwestora jest ratować kapitał, a nie inwestycję.

Zapraszam również do pierwszej części tego artykułu mówiącej o kiepskich strategiach inwestycyjnych.

29 stycznia 2019

21 Ranking rachunków maklerskich do zakupu akcji dla inwestorów indywidualnych

Kartka z obliczeniami i kalkulator
Źródło: https://www.pexels.com/
"Bogacze nigdy nie marnują nawet grosza. Tylko biedni są do tego zdolni" – Paolo Coelho.

Skąd ten cytat? Na pewno nie chodzi o to, że kogoś źle oceniam. Ten cytat jest tu po to aby pokazać, że inwestując można marnować środki, można je marnować np na nie potrzebnie wysokie opłaty płacone domowi maklerskiemu za prowadzenie rachunku maklerskiego lub prowizje od realizowanych zleceń. Zatem sprawdźmy który rachunek jest najtańszym rachunkiem.

Ranking najtańszych rachunków maklerskich znajdziesz tutaj  


Założenia rankingu - sposób porównania, na co zwracano uwagę.

Poniższe porównanie rachunków maklerskich jest moim własnym postawieniem sprawy. Zwracam uwagę tylko na te aspekty, które mnie interesują. Dla przypomnienia jestem inwestorem długoterminowym, inwestuje w akcje na GPW. Zatem szukam konta maklerskiego, które będzie najtańsze dla tego typu inwestowania.

Na co zatem zwracam uwagę wybierając rachunek maklerski?:
- Koszt założenia,
- Opłatę za prowadzenie w przeliczeniu na rok,
- Opłatę za dostęp do notowań ciągłych,
- Prowizję za zlecenie zakupu/sprzedaży akcji,
- Koszt przechowywania akcji,

Właściwie nie zwracam uwagi na żadne inne opłaty, bo z innych usług obecnie nie korzystam i w moim wypadku raczej wątpliwe aby wystąpiły w najbliższej przyszłości. Natomiast te opisane powyżej na pewno wystąpią i to wielokrotnie. Dlatego skupiam się na znalezieniu takiego konta maklerskiego, które będzie miało powyższe opłaty na minimalnym poziomie, najlepiej zerowym poziomie.

Dodatkowo oczekuję, że będę mógł prowadzić swoje inwestycje przez Internet, mamy przecież XXI wiek. Zatem porównuje jedynie prowizje dla zleceń składanych przez Internet. Pozostałe są dla mnie nie istotne, gdyż nie zamierzam z nich korzystać. Ponieważ inwestuję długoterminowo to bardzo mało istotne jest dla mnie posiadanie pełnej wiedzy o pełnym arkuszu zleceń. Zatem w zupełności wystarcza mi dostęp do notowań gdzie prezentowana jest 1 najlepsza oferta, aby móc zobaczyć bieżący wykres i zdecydować jakie zlecenie puszczam.

Właściwie wszystkie domy maklerskie pobierają wyższe opłaty za zlecanie zleceń osobiście lub przez telefon. Wszystkie także pobierają dodatkowe opłaty za 3, czy 5, czy pełen arkusz najlepszych ofert. Niektóre co prawda udostępniają je za darmo przy odpowiednim obrocie, ale to i tak nie dla mnie. Inwestując długoterminowo trzeba by obracać już naprawdę znacząca kwotą aby spełnić kryteria obrotu, albo obracać akcjami często co nie jest inwestowaniem długoterminowym. Dodatkowo niektóre domy maklerskie wyróżniają konta obsługiwane tylko online przez Internet, od tych które mają także obsługę stacjonarną w oddziałach. To co różni te dwa typy rachunków to koszt prowadzenia rachunku z korzyścią na rzecz tych internetowych.
Wszystkie powyższe założenia powodują, że jestem wstanie utrzymać koszt rachunku maklerskiego na naprawdę niskim poziomie.

To co dodatkowo obniża koszty inwestycji to ich regularność. Wiele biur maklerskich nie pobiera opłat za prowadzenie rachunku w sytuacji gdy są na nim wykonywane regularne operacje, lub utrzymywana jest odpowiednia ilość aktywów.

UWAGA: Zestawienie zawiera zestawienie opłat dla osób fizycznych, czyli osób które inwestują własne środki, bez lub poza działalnością gospodarczą.

26 stycznia 2019

20 Dostępne narzędzia w poszukiwaniu spółek wartych dalszej analizy

Dwa znaki wyboru w dwie różne strony
Źródło: https://pixabay.com/
"Szeroka dywersyfikacja jest wymagana tylko wtedy, gdy inwestorzy nie rozumieją, co robią.” – Warren Buffett


Jak znaleźć akcje które spełniają kryteria aby warto je przejrzeć dokładniej.

W tym artykule opowiem chwilę o prostych sposobach w jaki sposób szukać potencjalnych okazji inwestycyjnych i o stronach www z których sam korzystam szukając okazji. Przyglądniemy się paru prostym kryteriom. Pomysł jest taki aby z paruset dostępnych akcji wybrać parę z nich i przyjrzeć się im bliżej.

Każde z poniższych kryterium, samo w sobie to oczywiście za mało aby daną akcję kupić. Tu chodzi o to aby wybrać te firmy, którym warto się przyjrzeć bliżej. Akcje spełniające te kryteria mogą być świetną okazją inwestycyjną lub nie. Samo spełnianie danego kryterium, czy kilku z nich naraz, niczego nie oznacza.


Niskie Cena


Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że jeśli akcje danej firmy są tanie to mogą być okazją inwestycyjną. Oczywiście nie chodzi o samą cenę, a o cenę w porównaniu do cen danych akcji z np roku wstecz. Na przykład jeśli akcje są najtańsze od roku to warto się przyjrzeć się bliżej dlaczego tak potaniały, może zmieniła się sytuacja gospodarcza, może branża stała się ryzykowniejsza, może zyski spadają, albo na firmie ciążą inne ryzyka, powodów może być bardzo wiele. Znając je dokładnie możemy ocenić czy ich wpływ będzie jeszcze na firmę działał dłużej. Czy może ten wpływ właśnie się kończy i warto zainwestować, bo cena akcji niedługo powinna powrócić na właściwe tory.
Jak zatem wyszukać firmy których cena zbliża się do minimum z ostatniego roku? Można to zrobić używając na przykład używając skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Kurs i obrót" i tam wybieramy wskaźnik "Min 52 tyg. [%]".

Pokazuje on o ile procent obecny kurs akcji jest wyższy od minimum ceny akcji z okresu 52 tygodni. Zatem jeśli wskaźnik wynosi 0% to właśnie akcje firmy osiągnęły 52 tygodniowe minimum. Jeśli zaś wynosi 5% to znaczy że obecna cena akcji jest o 5% wyższa od minimum z 52 tygodni.

Niskie P/E

Do niskich cen akcji można podejść także inaczej, szukając spółek o niskim wskaźniku Cena do Zysk. Przy czym rozumiem tu niskie jako porównanie do jego wysokości na przestrzeni na przykład ostatniego roku.
Jak zatem wyszukać firmy których wskaźnik Cena do Zysku zbliża się do minimum z ostatniego roku? Nie znalazłem gotowego narzędzia w tym zakresie. Sam tworzę  tu własną bazą danych, w której zbieram dane o kwartalnych zyskach z spółek i wrzucam dane o cenach akcji spółek. W ten sposób wyliczam za każdym razem wskaźnik Cena do Zysku. Dzięki temu zyskuję perspektywę jak zmienia się on w czasie dla każdej spółki.

Dodatkowo polecam tu stronę: https://stooq.com/, gdzie możemy dla wielu akcji obejrzeć tabelę z kolumną wskaźnika P/E (cena do zysk). Dodatkowo każdy link który prowadzi do wykresu danej akcji np https://stooq.com/q/?s=acp wystarczy wzbogacić na końcu o dopisek: "_pe", aby obejrzeć wykres zmian wskaźnika. Czyli link https://stooq.com/q/?s=acp_pe prowadzi do tego wykresu.

Wysokie ROE, ROA


Firmy, których osiągają wysokie wskaźnika ROE i ROA to przeważnie bardzo dobre inwestycje. Przy czym ważna jest tu cena zakupu oraz to jak długo firma będzie w stanie utrzymać wysokie wskaźniki. Tylko firmy z naprawdę silną i trudną do skopiowania przewagą konkurencyjną są wstanie utrzymać je dość długo.

Jak zatem znaleźć firmy posiadające wysokie wskaźniki ROA i ROE? Można to zrobić używając na przykład używając skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Wskaźniki rentowności" a tam wybieramy wskaźniki ROA i ROE, następnie szukamy firm, które mają stosunkowo wysokie oba wskaźniki.

UWAGA: Posiadanie stosunkowo wysokiego ROE i stosunkowo niskiego ROA, wskazuje na wysokie zadłużenie firmy. Nikomu chyba nie trzeba mówić, że takie zadłużenie może być bardzo niebezpieczne.

Bardzo istotny wpływ na wskaźniki ROA i ROE ma branża. Gdyż istnieją branże bardzo kapitało chłonne (np przemysł), oraz branże nie wymagające wysokich wydatków kapitałowych (np produkcja oprogramowania). Dla tego to czy dany wskaźnik ROE i ROA jest wysoki czy nie należy odnosić do innych firm działających w tej samej branży.

Rosnące przychody i zyski

Firmy, których przychody i zyski rosną są na pewno firmami w którym warto bliżej się przyjrzeć i być może zainwestować jeśli ich akcje są w dobrej cenie. Zatem jak znaleźć takie firmy?

Można to zrobić używając na przykład używając skanera akcji z portalu biznesradar.pl:  https://www.biznesradar.pl/skaner-akcji/

Będąc tam wybieramy grupę "Finanse: RZiS" a tam wybieramy wskaźniki:
  • Przychody ze sprzedaży kwart k/k [%],
  • Przychody ze sprzedaży kwart r/r [%],
  • Przychody ze sprzedaży O4K k/k [%],
  • Przychody ze sprzedaży O4K r/r [%],
  • Zysk netto kwart k/k [%],
  • Zysk netto kwart r/r [%],
  • Zysk netto O4K k/k [%],
  • Zysk netto O4K r/r [%].
Warto zwrócić uwagę na sezonowość biznesu wtedy bardziej polecane będą wskaźniki r/r, niż k/k, oraz te O4K niż kwart.

Opisałem powyżej kilka wybranych prostych strategii inwestycyjnych w oparciu o które można wyszukać spółki warte dalszego zainteresowania. Warto jednak pamiętać najważniejsze, że samo spełnianie przez spółkę nawet wszystkich tych kryteriów naraz nie jest żadną gwarancją sukcesu.

Wiesz już jak szukać akcji pod zakup, kolejny artykuł opowiada o tym kiedy i jak dokonać zakupu akcji.



15 stycznia 2019

17 Strategie - jakich strategii na start lepiej nie stosować


Rosnący kwiat
Źródło: https://www.pexels.com/
"Nie trzeba być wybitnym naukowcem. Inwestowanie to nie gra, w której facet o ilorazie inteligencji 160 wygrywa z innym o ilorazie 130. Najważniejszy jest rozsądek" – Warren Buffett.

Parę naprawdę złych pomysłów na temat tego jak inwestować na start

Parę postów temu przedstawiłem parę strategii inwestowania znanych inwestorów, który odnieśli niezwykły sukces. W tym poście chciałbym Ci chwilę opowiedzieć o tym jak nie inwestować na giełdzie. I jakich strategii powinno się wystrzegać.

  1. Kupię akcje firmy bo są tanie, na pewno zaraz będą droższe.
  2. Wiele podejść do inwestowania zakłada kupowanie akcji tanich, w rozumieniu tańszych niż dotychczas, tanich w rozumieniu wskaźników cena/zysk czy cena/czegokolwiek. Jednak to za mało. Gdyż wszystkie znane mi rozsądne strategie inwestycyjne mówią że to dopiero połowa sukcesu i to ta mniej istotna. Musisz pierw ustalić dlaczego te akcje są obecnie tanie, musisz znać dokładnie przyczynę. 
    Popatrzy na przykład bardziej z życia. Jesteś w sklepie i widzisz chleb za 2 zł, który zawsze kosztował 3 zł. Nawet jak myślisz, super dziś kupię taniej, to jednak myślisz, że może jest tu gdzieś haczyk. Sprawdzasz czy aby chleb nie jest już czerstwy. Jak jest świeży to upewniasz się jeszcze raz czy to aby na pewno ten sam chleb który zawsze był za 3 zł, może zmniejszono mu wagę i teraz realnie kupujesz pół tamtego chleba. Sprawdzasz czy producent aby nie użył gorszych składników, itd.
    Tak samo powinno być z zakupem tańszych akcji. Czasem akcje także są na prawdziwej wyprzedaży. I wtedy warto je kupić taniej. Jednak znacznie częściej niska cena wynika z braku wiary w zyski firmy w przeszłości. Firma zwyczajnie przeżywa kłopoty, może nawet przynosi straty i nikt nie chce być właścicielem takiej firmy, więc akcje są bardzo bardzo tanie. Na przykład akcje firmy które są najtańsze w danym sektorze, nie wzrosną magicznie tylko dlatego, że są najtańsze. Giełda zwyczajnie tak nie działa. Inwestorzy o grubszych portfelach tak nie myślą, więc nie kupią akcji tej firmy, więc cena jej akcji nie wzrośnie.

  3. Kupie akcje firmy już tyle urosły, kupie bo mnie ominie okazja.
  4. Jest to jedna z modniejszych i jedna z tych najgłupszych rzeczy jakie inwestor może zrobić. Twoim zadaniem jako inwestora jest kupować tanio i sprzedawać drogo. Więc ostatnią rzeczą jaką powinieneś zrobić to kupować akcje, które mocno urosły bo na 99% one są już zwyczajnie drogie. 
    Ostatnio dobrym przykładem takiej sytuacji była spółka CD Projekt. W czasie jej szczytów przy cenach ponad 200 zł za akcję, właściwie nie było dnia abym nie widział jakiegoś artykułu na jej temat. Wszystkie opisywały gigantyczne wzrosty cen akcji,  nowe informacje, czy przecieki informacji na temat kolejnych produkcji, świetlane perspektywy wzrostu zysków, itp. Muszę przyznać osobiście uważam, że to świetna firma i naprawdę cieszy mnie jej międzynarodowy sukces. Nie mniej uważam także, że ilość szumu jaki jest wokoło tworzony nie służy realności wycen firmy na giełdzie. Takie działania tworzą jedynie bańkę która prędzej czy później pęknie. Wiele osób, które podjęły decyzje zakupowe opierając się na tym szumie straciły swoje oszczędności.
    Nie kupuj akcji firmy dlatego że już tyle urosły, nie ominie Cię okazja. Ona już Cię ominęła, te akcje już urosły, okazja już minęła. Teraz może Cię ominąć co najwyżej rozczarowanie i utrata masy gotówki, wystarczy, że tych akcji nie kupisz.

  5. Kupie akcje firmy bo już tyle spadły, na pewno teraz zaczną rosnąć.
  6. Jest to tak zwana strategia łapania spadającego noża. Pewnie nazwano ją tak dlatego, że stosując ją można się głównie poranić, a nie zarobić. Akcje mają to do siebie, że jak wiele spadły to istnieje spora szansa, że spadną jeszcze bardziej. Tak naprawdę nie da się dobrze złapać spadającego noża. Trzeba mu pozwolić spaść i wtedy go podnieść z ziemi. Podobnie powinno być z akcjami. Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest kupować gdy akcje już ustabilizowały się na niskim poziomie. Akcje nigdy nie spadają ciągle do wtorku, a od środy już tylko zawsze rosną, to tak nie działa. Więc nie ma sensu zastanawiać się za długo czy już mamy wtorek, czy środę, bo takich dni zwyczajnie nie ma. Ważniejsze jednak jest to że decyzja o zakupie akcji nie powinna być podyktowana czynnikami wewnątrz firmy, od tego czy sytuacja idzie ku dobremu, czy firma zwiększa zyski, czy branża notuje wzrosty, czy koniunktura uległa poprawie.
    Naprawę ostatnią rzeczy przy zakupie akcji jest to czy nam się wydaje, że mamy w wtorek czy środę, czy w naszej ocenie jeszcze spadną czy już raczej wzrosną.

  7. Kupie akcje firmy bo ktoś mi polecił firmę, lub przeczytałem, że to dobra firma, lub biuro maklerskie wydało rekomendację kupuj z ceną docelową dużo wyższą niż obecna.
  8. W jednym z swoich wykładów znany inwestor giełdowy Peter Lynch zwrócił uwagę, że ci sami ludzie, którzy uwielbiają wyszukiwać promocje w najróżniejszych sklepach i całymi miesiącami badać rynek przygotowując się do zakupu auta, lodówki, pralki czy telewizora (w końcu trzeba wybrać produkt firmy oferującej najlepszą relację jakości do ceny), zachowują się kompletnie nieracjonalnie podczas zakupów na giełdzie. Gdy inwestują swoje oszczędności, kupują akcje firmy bo gdzieś przeczytali lub usłyszeli, że Y to dobra firma, beż żadnego analizowania czym firma Y się zajmuje i na czym zarabia. Na koniec podkreślił, iż w jego ocenie to jest główny powód dla którego ludzie tracą pieniądze na giełdzie.

O tym jak poszukiwać spółek do inwestycji piszę na przykład w tekście "Dostępne narzędzia w poszukiwaniu spółek pod inwestycję".

Zapraszam również do drugiej części tego artykułu mówiącej o błędach początkujących inwestorów.

4 stycznia 2019

15 Akcje czy fundusze akcyjne

Tablet z wyświetlonymi wykresami
Zródło: https://www.pexels.com/

Inwestowanie na giełdzie, co wybrać akcje czy fundusz akcyjny?

Uważam że bezpośrednie inwestowanie na giełdzie to lepsze rozwiązanie, niż kupno funduszu inwestycyjnego. Prześledźmy skąd wzięła się u mnie taka opinia, sprawdźmy:
  1. Opłaty,
  2. Dostępną wiedzę umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu,
  3. Efektywność funduszy konta efektywność rynku akcji.

1. Opłaty.

Porównajmy opłaty związane inwestycją w akcje i w fundusz akcyjny.

Rodzaj opłaty Inwestycja w akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Kupno Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć nawet 0,13%  Zwykle 4% jednorazowo. Czasem 2% przy kupnie i 2% przy sprzedaży. Choć istnieją wyjątki, że opłaty te wynoszą 0%
Sprzedaż Zwykle 0,39%. Choć da się znaleźć do nawet 0,13%
Zarządzanie/Obsługa 0% - z dokładnością do Twojego czasu Zwykle 4% rocznie

Jak dla mnie to zwyczajnie fundusze są zwyczajnie drogie w utrzymaniu. Cóż, idźmy dalej może jak będę mógł wybrać porządny fundusz z dobrymi wynikami to warto będzie za niego zapłacić, aż tyle.

W tym roku, dokładnie w 3 stycznia 2018 r. weszło w życie rozporządzenie ministra finansów w zakresie maksymalnych opłat za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi, które trochę ureguluję kwestie tych opłat. Jednakże fundusze akcji najpewniej nadal utrzymają maksymalne opłaty dopuszczone przez to rozporządzenie oraz wprowadzą dodatkowe opłaty od wyniku (tzw succes fee).

Więcej o kosztach inwestowania w akcje znajdziesz tutaj.

2. Dostępna wiedza umożliwiająca podjęcie przemyślanej decyzji czy to w stosunku do akcji czy funduszu.

Ok, to jak wybrać akcję lub fundusz? Porównajmy jakimi danymi dysponujemy w obu sytuacjach:

Rodzaj danych Inwestycja akcje Inwestycja w fundusz akcyjny
Dostępność danych historycznych na temat wycen Tak pełna Tak pełna
Dostępność danych dotyczących powodów dlaczego wycena wynosi tyle ile wynosi Tak częściowa, są dostępne historyczne dane finansowe firm, można prześledzić sytuację firmy, branż, giełdy, gospodarki Brak – fundusze nie publikują pełnych danych na temat posiadanych akcji
Dostępność danych mogących być podstawą do estymacji przyszłych cen Tak, w większości przypadków znane są strategie czy plany inwestycyjne firm, można je podać weryfikacji, można podać je ocenie Właściwie brak, prospekt dostarcza jedynie bardzo ogólnych informacji jak fundusz zamierza działać
Dane bieżące Tak, firmy mają obowiązek informować w oficjalnych komunikatach o każdym istotnym zdarzeniach biznesowych. Reguły są bardzo precyzyjne i przewidziano kary za ich nie stosowanie Minimalne dane, np. w zakresie przekraczania określonych progów udziałów w danym przedsiębiorstwie (np. próg 5%)

Jak dla mnie kupowanie funduszu akcyjnego to kupowanie kota w worku. Właściwie nie wiesz co kupiłeś. Możesz się dowiedzieć odrobinę na temat tego jak twoje pieniądze będą inwestowane (polityka inwestycyjna). Poza tym nic więcej nie wiesz. Wiem, że kupowanie akcji firmy także można tak odbierać. Jednak inwestowanie w akcje na ślepo to nie inwestowanie, to granie w ruletkę. Inwestując w akcje z głową ilość wiedzy jaką można bez problemu pozyskać w tym zakresie jest nieporównywanie większa niż inwestując w fundusz.

Zatem może wyniki takich funduszy są takie świetne, że nie powinienem się tym przejmować, w końcu pracują tam prawdziwi profesjonaliści, prawda?

3. Efektywność funduszy vs rynek

Sprawdźmy zatem jak radzą sobie fundusze versus rynek. Gdy piszę te słowa mamy 3 grudnia 2018r., sam post pewnie zostanie opublikowany z opóźnieniem.

Przyjmijmy 3 letni okres inwestycji. 3 grudnia 2018r. indeks WIG zakończył dzień na poziomie 59 176,60 pkt. 3 lata temu w dniu 3 grudnia 2015r. indeks WIG zakończył dzień na poziomie 46 693,09 pkt. Przez 3 lata indeks WIG wzrósł o 26,735%. Ile zatem w tym samym okresie wzrosły fundusze?

Posłużę się tu zewnętrznym wsparciem. Poniżej załączam tablę zaczerpniętą z portalu analizy.pl. Ograniczyłem listę do uniwersalnych funduszy akcyjnych działających w Polsce. Posortowałem także listę po wielkość zwrotu za ostatnie 36 miesięcy. Zrzut wykonałem po zamknięciu sesji giełdowej w dniu 3 grudnia.

Tabela z wynikami funduszy inwestycyjnych inwestujących w akcje
Źródło: https://www.analizy.pl/

Na rynku działa 49 funduszy, które istnieją od co najmniej 36 miesięcy. Dokładnie zero, powtarzam zero z nich, przebiło rynek (to jest zarobiło więcej niż średnio zarobił rynek). Powtarzam jeszcze raz, ani jeden z 49 funduszy nie przebił rynku. Czyli wszystkie fundusze zarobiły w tym okresie mniej niż ślepa inwestycja w indeks. Ba jest jeszcze gorzej. Gdy rynek wzrósł o ponad 26%, to w tym samym czasie aż 16 z 49 funduszy przyniosło swoim inwestorom straty!!! Jedna trzecia funduszy przyniosła swoim inwestorom straty, podczas gdy giełda w tym czasie wzrosła średnio o 26%! Jak widzisz zarządzający funduszami to prawdziwi spece od inwestowania ...

Jak to możliwe? Cóż, na to pytanie nie znam dokładnej odpowiedzi. Oczywiście nie może być tak że wszystkie fundusze są lepsze niż rynek, to jest nie możliwe, ale któreś powinny wystawać ponad średnią, ale niestety fundusze akcji to tacy słabsi przeciętniacy na tle rynku. Istotnym z podstawowych czynników są tu absurdalnie wysokie opłaty za zarządzanie. Przecież przez te 3 lata każdy z tych funduszy swoje wynagrodzenie sobie pobrał, nie ważne czy przyniósł swoim inwestorom zysk czy stratę. Jak wiesz fundusz najpierw pobiera z środków jakie w nim są opłatę dla siebie, on zawsze zarabia.

Podsumowanie: akcje czy fundusz akcyjny

Fundusze są:
  • Bardzo drogie - opłaty za zarządzanie dosłownie zjadają twoje pieniądze,
  • Właściwie kupujesz kota w worku,
  • Osiągają beznadziejne wyniki, że nawet najlepsze są poniżej średniej rynku.
Może to tylko ja i moje poglądy. Wcale nie muszę się znać najlepiej. Posłuchajmy co na temat funduszy giełdowych, mówi i myśli, ktoś bardziej doświadczony:
"Podczas kiedy inwestorzy na Wall Street pobierają sowite opłaty za zarządzanie bilionami dolarów, zwykle to właśnie oni osiągają najlepsze zyski, nie ich klienci" - Warren Buffet
Cóż Wall Street nie jest tu wyjątkiem, na GPW w Polsce jest dokładnie tak samo.

Jest jeszcze alternatywa, jeśli całkowicie nie masz czasu na zajmowanie się samemu giełdą. Rozwiązaniem jest zakup fundusz typu ETF. Tego typu fundusze obierają minimalne opłaty za zarządzanie (rzędu np 0,5%). Dodatkowo nie starają się być mądrzejsze niż rynek, one wiernie odwzorowują wybrany indeks. Czyli kupują dokładnie tyle akcji i takich akcji jakich jest w danym indeksie giełdowym. Dzięki temu wycena funduszu ETF rośnie i spada dokładnie tam samo jak indeks giełdowy. Taki fundusz zapewnia zarobek/stratę na poziomie średniej rynku. Czyli taki prosty ETF na indeks WIG za ostatnie 3 lata przebił by wszystkie fundusze zarządzane przez specjalistów. O funduszach typu ETF i ich dostępności w Polsce będzie osobny dedykowany post w przyszłości.

10 grudnia 2018

7 W co inwestować - który rodzaj inwestycji jest najlepszy

Osoba zastanawiająca się nad decyzją
Źródło: https://www.pexels.com/

To który rodzaj inwestycji wybrać?

Na sam początek trzeba, wyjaśnić, że pytanie postawione w temacie, to jakieś nieporozumienie.

To jak pytać kogoś jakie owoce są najlepsze, albo jaki kolor jest najładniejszy. Takie pytanie nie ma sensu, gdyż odpowiedź właściwie w całości zależy od opinii konkretnej osoby.

Autorzy wielu tekstów w sieci i nawet poczytnych książek wprost piszę, że to ich rodzaj inwestycji jest najlepszy. W pełni zgadzam się z każdym z nich. Dla niego dokładnie ten rodzaj inwestycji jest najlepszy. Autor dokładnie zna te inwestycje i ma w nich doświadczenie. Nic to nie zmienia. Dla czytelnika nie koniecznie jest najlepsza inwestycja.

To tak jakbym ktoś chciał Ci powiedzieć, że banany to najlepsze owoce, bo:
  • sam on kupuje codziennie banany,
  • jem banany każdego dnia,
  • nie mam żadnych problemów z żołądkiem,
  • czasami jem banany jak są jeszcze zielone, a czasem jak są już brązowe,
  • banany są także takie, śmakie i owakie,
  • a co najważniejsze banany od gruszek różnią się tym, że rosną w ciepłych krajach więc są lepsze.
Rozumiem, że już mi wierzysz że banany są najlepszymi owocami? Dokładnie tak samo jest z opowiadaniem o najlepszym rodzaju inwestycji. Oczywiście trochę przesadzam, ale tylko trochę.

Przykład inwestycji w nieruchomość

Wczoraj czytałem książkę: "Jak kupować nieruchomości poniżej ich wartości rynkowej" Marcina Marczaka. Autor stawia w niej tezę, że inwestowanie w nieruchomości jest lepszą inwestycją niż inwestowanie w akcje. Czyli takie" banany są lepsze od gruszek". Co gorsza autor uzasadnia tą tezę  tym, że akcje mogą stracić całkiem na wartości np w skutek upadłości firmy, a nieruchomość zawsze będzie coś warta. To oczywiście prawda, tylko że to jedynie pół prawda. Faktycznie firma może upaść np w skutek zadłużenia i twoje wtedy najpewniej akcje stracą całkowicie na wartości. Twoja strata wyniesie więc 100%. Tyle, że zadłużona nieruchomość może być jeszcze gorszą inwestycją. Bo co z tego, że nieruchomości zawsze są coś warte, jeśli w trudnej sytuacji możesz być zmuszony ją sprzedać poniżej wartości kredytu. Uzyskana kwota w wyniku sprzedaży nie pokryje całości zadłużenia. A twoja strata na tej inwestycji wyniesie wtedy nawet więcej niż 100%. Tracisz cały wkład własny i jeszcze na koniec zostaje Ci dług do spłacenia.

Kiedy zatem można powiedzieć, że dana inwestycja jest najlepsza

Więc może to jednak akcje są lepszą inwestycją? No nie, żadne z dwojga nie jest lepszą inwestycją i żaden tego typu argument nie działa. W pytaniu co jest lepszą inwestycją zawsze właściwą odpowiedzią jest: "To zależy". Na to pytanie można zadać i odpowiedzieć na nie w dwóch sytuacjach:.
  1. Gdy mówimy o sytuacji porównywania dwóch inwestycji. Pierwsza dotyczy inwestycji w nieruchomość. Znamy tą nieruchomość, jej cenę, nakłady na remont, wiemy za ile można ją sprzedać, czy wynająć. Znamy wszelkie opłaty, znamy horyzont inwestycji. Zaś druga dotyczy inwestycji w akcje firmy X. Znamy firmę X, jej parametry finansowe, rentowność, dług, zyski, znamy jej historię, zarząd, innych akcjonariusz, znamy branżę, otoczenie gospodarcze, wiemy jak firma się rozwija. Wreszcie znamy jej produkty, mamy wiedzę o ich cenach, jakości i innych istotnych czynnikach, znamy ryzyka działalności firmy, itd. Odpowiedz w takim wypadku będzie zależała od wyboru czynnika decydującego. Może nim być rentowność obu inwestycji w zadanym okresie, albo ocena ryzyka obu inwestycji, lub innych parametrów.
  2. Gdy mówimy o konkretnym inwestorze. Gdy inwestor z znanych mu względów wybiera jedne inwestycje od drugich. Inwestor który skupia się w danym typie inwestycji zawsze będzie je zachwalał ponad inne.

Jakie inwestycja powinienem wybrać?

Sam musisz zdecydować które rodzaje inwestycji Ci bardziej odpowiadają. Musisz lubić to co robisz. Praca inwestora wymaga ogromnej wiedzy i wkładu czasu. Kiedy lubisz to co robisz łatwiej o motywację.

Na koniec mała przestroga. Nie ufaj nikomu kto mówi, lub piszę, że proponowany przez niego typ inwestycji jest najlepszy. Tak jest najlepszy dla tej osoby, ale już nie koniecznie dla Ciebie.

4 grudnia 2018

5 Regularne inwestowanie

Wzrost geometryczny
Źródło: https://www.pexels.com/
"Jeśli pragniesz być bogatym, musisz pozwolić pieniądzom pracować na ciebie. To, co otrzymujesz za swoją pracę, jest niczym w porównaniu z tym, co możesz zarobić pozwalając swoim pieniądzom zarabiać pieniądze" – John D. Rockefeller.

Inwestowanie długoterminowe

Poprzedni post był o oszczędzaniu, czyli o tym ile można oszczędzić regularnie oszczędzając. Przekonaliśmy się że nawet przy minimalnej pensji w długim okresie kwoty robią się naprawdę zawrotne.

Teraz zrobimy jeszcze większe kwoty, bowiem oszczędzane co miesiąc środki zainwestujemy i  pokażemy tak zwaną magię procentu składanego.

Zbudujmy jakiś przykład:
Załóżmy że masz powiedzmy 25 lat i odkładasz co miesiąc 500 zł. Dla uproszczenia przyjmiemy że pomimo że z biegiem lat twoja pensja będzie rosła to nie będziesz zwiększał tej kwoty. Choć pragnę wierzyć, że właśnie tak byś to robił. Dalej zakładam, że będziesz przez całe życie pracował do emerytury w wieku 65 lat.

Pytanie zatem wyniesie suma twoich inwestycji? Oczywiście to zależy od średniej zyskowności inwestycji. Ja chce pokazać bardzo konserwatywne podejście, w którym zakładam, że inwestycja przynosi naszemu bohaterowi jedynie 5% rocznie. Jeśli czytasz o tym ile można zarobić na giełdzie to przyznasz, że nie jest to przesadzona liczba. Nie mówię tu o jakiś bardzo ryzykownych inwestycjach, a o liczbie nie tak odległej od oprocentowania lokat. Choć wiele osób w tym miejscu przyjmują jakieś magiczne 20% i wyższe zwroty. Nie mniej my pozostańmy przy ziemi i załóżmy jedynie 5% rocznie.

Policzmy. W chwili przejścia na emeryturę będziesz dysponował kwotą:

Wzór na sumę ciągu geometrycznego

czyli 995 754,37 zł, czyli  niecałym milionem złotych.


Policz sam ile możesz uzyskać inwestując długoterminowo

Teraz możesz to samo obliczenie zrobić dla Twojej sytuacji. W pliku Excel wpisz swój wiek i miesięczną kwotę inwestycji. Excel policzy wartość inwestycji na pierwszy Twoje 65 urodziny. Możesz też zmienić procent zwrotu z inwestycji.

Pytanie, które na koniec zamierzam Ci zadać, to ile zamierzasz inwestować? Droga do milionów wymaga jedynie wytrwałości.

Wystarczy na przykład 40 lat i 500 zł co miesiąc.

Pewnie się zastanawiasz ile nasz bohater z tego miliona sam włożył, policzmy:
40 lat * 12 miesięcy * 500 zł = 150 000 zł

Czyli całkowity wkład własny naszego bohatera to 150 tysięcy złotych. Cała reszta to zysk i zysk od zysku i zysk od zysku zysku, itd, z tych magicznych małych 5% na przestrzeni 40 lat.

Być milionerem

Już wiesz, że każdy z nas ma potencjał aby być milionerem. Kwota 500 złotych miesięcznie nie jest kwotą będącą całkiem poza zasięgiem. Oczywiście przyznaję dla niektórych nawet kwota 500 zł odkładana miesięcznie to duża kwota. Jednak sam oceń czy warto ponieść ten trud? Czy masz dość wytrwałości i silnej woli aby faktycznie zostać milionerem? By podjąć ryzyko i wytrwać inwestując.

2 grudnia 2018

3 Inwestowanie a ryzyko


Ruletka
Źródło: https://www.pexels.com/

Inwestowanie to ryzykowanie.

Inwestowanie, jest ryzykowaniem i jest nim zawsze! Są to elementy, których nie da się ich rozdzielić, zwyczajnie nie ma czegoś takiego jak inwestycja bez ryzyka. Jeśli ktoś kiedyś, będzie Ci oferował taką inwestycję lepiej podziękuj i trzymaj się z daleka od niej i tego człowieka. To pachnie oszustwem na kilometr! To śmierdzi tak bardzo, że mimo, iż piszę te słowa 2 grudnia 2018 w Krakowie to czuję tą woń i nie pachnie to ładnie. Jak widać smród "całkowicie bezpiecznej" inwestycji potrafi przemieszczać się w czasie i na znaczne odległości.

Pamiętaj inwestując ryzykujesz i nie wolno Ci tego zapomnieć. Musisz być świadomy i zawsze podejmować tylko te decyzje, które staranie przeanalizowałeś. I wiesz ile można na nich zarobić i jaka jest szansa zarobku. Ale także przede wszystkim przeanalizowałeś ile można na nich stracić i jakie jest ryzyko straty.


Prosty przykład kalkulacji ryzyka

Rozważmy taką sytuację:
Możesz zainwestować w tanią nieruchomość, która wymaga remontu, możesz ją kupić za 250 tysięcy złotych. Specjalnie pomijam inne koszta: notariusz, PCC, podatek, prowizje, itd. Wiesz także, że taka nieruchomość w dobrym stanie warta jest 350 tysięcy złotych.
Myślisz nieźle do zarobienia jest 100 tysięcy złotych, błąd! Nieruchomość jest tania bo wymaga remontu. Zapytałeś więc fachowca o radę. Ten ocenił, że koszt remontu to 30 tysięcy złotych. Po czym dodał, że być może do wymiany jest także cała elektryka, wtedy koszt wyniesie aż 100 tysięcy złotych.

Podsumowując, Twój zysk z tej inwestycji to:
  • albo 70 tysięcy złotych przy dobrych wiatrach,
  • albo 0 złotych przy złych.
Znów błąd!
W obu tych przypadkach masz jeszcze co najmniej dwa koszty, których nie uwzględniłeś:
  • Koszt twojego czasu - formalności i remont to masa Twojego czasu,
  • Koszt alternatywny - mogłeś zainwestować w inną nieruchomość, z mniejszym ryzykiem.

Chcę Ci jeszcze powiedzieć coś więcej o samym ryzyku, jak to z nim jest dokładnie. Wiele osób myśli o ryzyku jako o loterii, dla mnie osobiście to bardzo złe porównanie.W standardowej loterii nie masz absolutnie żadnego wpływu na zwiększanie szansy wygrania. Każdy los ma dokładnie taką samą szansę wygrania i nic tego nie zmieni. Możesz co najwyżej kupić dodatkowy los, ale to tylko oznacza większą inwestycję.
Inwestując masz ogromy wpływ na zwiększanie szansy swojego sukcesu i minimalizację ryzyka. To jest naprawdę podstawowa i zasadnicza różnica! Oczywiście nie jest tak, że da się kompletnie pozbyć ryzyka, nigdy nie da się. Jednakże przez staranną analizę, wiedzę, doświadczenie i szczegółowe informacje można podejmować dużo lepsze decyzje.

Inwestowanie to podejmowanie ryzyka po przeprowadzeniu starannej analizy. Po której znasz  możliwe zyski i straty, ich wysokość oraz ich prawdopodobieństwo.

1 grudnia 2018

2 Po co inwestować - czyli o motywacji do inwestowania


Motywacja
Źródło: https://www.pexels.com/

Po co inwestować?

Odpowiedz jest szalenie prosta, aby być bogatszym w przyszłości. Proste, nie?

Jednak, tak proste to nie jest. Gdyby było to tak proste, to wszyscy byli by inwestorami, a tak nie jest. Z mojego oglądu, wydaje mi się, że większość osób podchodzi do inwestowania na jeden z dwóch sposobów:
  • Nie mam czego inwestować, więc nie inwestuję,
  • Mam nadwyżki, więc inwestuję.
I tyle. Bez głębszego zastanawiania się, po co i dlaczego.


Można na to samo zagadnienie popatrzeć też z goła innej strony::
  • Nie mam oszczędności, więc dlaczego miałbym/miałabym jeszcze bardziej zaciskać pasa. Przecież już ledwie i tak mi starcza do pierwszego,
  • Mam oszczędności, więc lepiej kupie sobie coś za to: laptop, telefon, odzież, buty, sprzęt sportowy, coś do domu, itd.
Znam swoją odpowiedz na te pytania i brzmi ona: wolę dziś nie mieć, aby jutro mieć więcej. Twoja odpowiedz może być zupełnie inna. Jeśli jednak myślisz podobnie jak ja i podobnie jak ja chcesz pomnażać swój majątek to chcesz wiedzieć jak to robić. W takim razie ten blog będzie właśnie o tym.

Wiedza o tym jak pomnażać majątek, jak to się dzieje że bogaci stają się jeszcze bogatsi, czy skąd bierze się bogactwo (majątek), jest wiedzą o inwestowaniu. Ktoś powie "e tam", żadne inwestowanie, przecież pierwszy milion trzeba ukraść. Moja odpowiedz jest następująca: nawet działalność polegająca na kradzieży to inwestowanie. Inwestujesz czas i środki mając nadzieje że Ci się uda. Gdy jednak Ci się nie uda to tracisz nawet więcej niż zainwestowałeś (odsiadka, itp). Pomijam tu fakt, że takie myślenie to zwykłe oszukiwanie samego siebie i szukanie wymówki aby dalej nic nie zrobić. Proszę nie szukaj wymówki, z bajki pod tytułem "Nie da się". Nie bądź jak większość. Bądź tym 1%, który idzie na przekór i wybija się z tłumu, bądź inwestorem.

Na koniec cytat znanego mówcy motywacyjnego:

„Ilu znasz milionerów, którzy stali się bogaci poprzez inwestowanie na kontach oszczędnościowych? Nie mam nic więcej do dodania.” - Robert G. Allen

30 listopada 2018

1 Blog o inwestowaniu indywidualnym dla inwestorów indywidualnych

Nie jestem typem pisarzem, jestem inwestorem. Stąd nie będzie tu lania wody, ani też długich wywodów na nie wiadomo jaki temat. Za cel stawiam sobie pisanie w taki sposób aby całość była jasna, spójna i krótka.

Piszę blog o:
  • Inwestowaniu w akcje i nieruchomości,
  • Tematów pokrewnych powyższym (podatki, prawo, finansowanie, opłaty, szukanie okazji, itp),
  • Sławnych inwestorach i ich podejściu do inwestycji (czego szukali, na jakie dane patrzyli),
  • Mojej drodze inwestora.
A także o:
  • Książkach o podobnej tematyce. Przeczytałem już ich ponad setkę więc wiem, że mogę Ci coś polecić,
  • Narzędziach, które wspomagają proces inwestycyjny - obiecuję Ci załączniki (np Excele) z możliwością pobrania,
  • Innych stronach o podobnej tematyce, które Ci polecę. Znam ich wiele i niektóre są naprawdę świetnym źródłem wiedzy, danych, itp.

W Blogu będę skupiał się na inwestowaniu w aktywa, które "wnoszą wartość". Czyli takie, które niosą za sobą posiadanie części biznesu (np akcje), lub posiadają realną wartość (np nieruchomość).


Czego nie będzie:
  • Wszelkiej maści produktów pochodnych, kontraktów, opcji itd...,
  • Spekulacji, czyli inwestycji w akcje na krócej niż 3 miesiące,
  • Analizy technicznej, którą osobiście uważam za bajki.


Zatem zapraszam do lektury kolejnych postów.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2018- Stanisław Gurgacz » Inwestor indywidualny