15 stycznia 2019

17 Strategie - jakich strategii na start lepiej nie stosować


Rosnący kwiat
Źródło: https://www.pexels.com/
"Nie trzeba być wybitnym naukowcem. Inwestowanie to nie gra, w której facet o ilorazie inteligencji 160 wygrywa z innym o ilorazie 130. Najważniejszy jest rozsądek" – Warren Buffett.

Parę naprawdę złych pomysłów na temat tego jak inwestować na start

Parę postów temu przedstawiłem kilka strategii inwestowania znanych inwestorów, który odnieśli niezwykły sukces. W tym poście chciałbym chwilę opowiedzieć o tym jak nie inwestować na giełdzie oraz jakich strategii powinno się wystrzegać.

  1. Kupię akcje firmy bo są tanie, na pewno zaraz będą droższe.
  2. Wiele podejść do inwestowania zakłada kupowanie tanich akcji, w rozumieniu tańszych niż dotychczas. to jednak za mało. Wszystkie znane mi rozsądne strategie inwestycyjne mówią, że to dopiero połowa sukcesu i to ta mniej istotna. Najpierw należy ustalić dlaczego akcje są obecnie tanie, jaka jest tego przyczyna. 
    Popatrzymy na przykład. Jesteś w sklepie i widzisz chleb za 2 zł, który zawsze kosztował 3 zł. Nawet jak myślisz, super dziś kupię taniej, to jednak myślisz, że może jest tu gdzieś haczyk. Sprawdzasz czy, aby chleb nie jest już czerstwy. Jak jest świeży to upewniasz się jeszcze raz czy to, aby na pewno ten sam chleb który zawsze był za 3 zł, może zmniejszono mu wagę i teraz realnie kupujesz pół tamtego chleba. Sprawdzasz czy producent, aby nie użył gorszych składników, itd.
    Tak samo powinno być z zakupem tańszych akcji. Czasem akcje także są na wyprzedaży, wtedy warto kupić je taniej. Często niska cena wynika z braku wiary w zyski firmy w przeszłości. Firma zwyczajnie przeżywa kłopoty, może nawet przynosić straty, w takiej sytuacji nikt nie chce być właścicielem takiej firmy, dlatego akcje są bardzo tanie. Akcje firmy, które są najtańsze w danym sektorze, nie wzrosną magicznie tylko dlatego, że są najtańsze. Giełda zwyczajnie tak nie działa. Inwestorzy o grubszych portfelach tak nie myślą, więc nie kupią akcji tej firmy, a jeśli je kupują to z zupełnie innych powodów.

  3. Kupie akcje firmy już tyle urosły, to okazja.
  4. Jest to jedna z modniejszych i głupszych rzeczy jakie inwestor może zrobić. Twoim zadaniem jako inwestora jest kupować tanio i sprzedawać drogo. Więc ostatnią rzeczą jaką powinieneś zrobić to kupować akcje, które mocno urosły bo na 99% one są już zwyczajnie drogie. 
    Ostatnio dobrym przykładem takiej sytuacji była spółka CD Projekt. W czasie jej szczytów przy cenach ponad 200 zł za akcję, właściwie nie było dnia abym nie widział jakiegoś artykułu na jej temat. Wszystkie opisywały gigantyczne wzrosty cen akcji,  nowe informacje, czy przecieki na temat kolejnych produkcji, świetlane perspektywy wzrostu zysków, itp. Muszę przyznać, że to świetna firma i naprawdę cieszy mnie jej międzynarodowy sukces. Nie mniej uważam także, że ilość szumu jaki jest wokoło tworzony nie służy realności wycen firmy na giełdzie. Takie działania tworzą jedynie bańkę, która prędzej czy później pęknie. Wiele osób, które podjęły decyzje zakupowe opierając się na medialnym szumie straciły swoje oszczędności.
    Nie kupuj akcji firmy dlatego że już tyle urosły. Okazja już Cię ominęła, te akcje już urosły. Teraz może Cię ominąć co najwyżej rozczarowanie i utrata gotówki.

  5. Kupie akcje firmy bo już tyle spadły, że na pewno teraz zaczną rosnąć.
  6. Jest to tak zwana strategia łapania spadającego noża. Pewnie nazwano ją tak dlatego, że stosując ją można się głównie poranić, a nie zarobić. Akcje mają to do siebie, że jeśli wiele spadły to istnieje spora szansa, że spadną jeszcze bardziej. Tak naprawdę nie da się dobrze złapać "spadającego noża". Trzeba mu pozwolić spaść i wtedy go podnieść z ziemi. Podobnie powinno być z akcjami. Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest kupować akcje, które już ustabilizowały się na niskim poziomie. Ważniejsze jednak jest to, że decyzja o zakupie akcji nie powinna być podyktowana czynnikami wewnętrznymi firmy, od tego czy sytuacja idzie ku dobremu, czy firma zwiększa zyski, czy branża notuje wzrosty, czy koniunktura uległa poprawie.

  7. Kupie akcje firmy bo ktoś mi polecił firmę lub przeczytałem, że to dobra firma / biuro maklerskie wydało rekomendację kupuj z ceną docelową dużo wyższą niż obecna.
  8. W jednym z swoich wykładów znany inwestor giełdowy Peter Lynch zwrócił uwagę, że ci sami ludzie, którzy uwielbiają wyszukiwać promocje w najróżniejszych sklepach i całymi miesiącami badać rynek przygotowując się do zakupu auta, lodówki, pralki czy telewizora (w końcu trzeba wybrać produkt firmy oferującej najlepszą relację jakości do ceny), zachowują się kompletnie nieracjonalnie podczas zakupów na giełdzie. Gdy inwestują swoje oszczędności, tzn kupują akcje firmy bo gdzieś przeczytali lub usłyszeli, że Y to dobra firma, beż żadnego analizowania czym firma Y się zajmuje i na czym zarabia. Na koniec podkreślił, iż w jego ocenie to jest główny powód dla którego ludzie tracą pieniądze na giełdzie.

O tym jak poszukiwać spółek do inwestycji piszę na przykład w tekście "Dostępne narzędzia w poszukiwaniu spółek pod inwestycję".

Zapraszam również do drugiej części tego artykułu mówiącej o błędach początkujących inwestorów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2018- Stanisław Gurgacz » Inwestor indywidualny